KRYZYS MĘSKOŚCI

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - KOBIETY DO WŁADZY - Na przykład?

chowania chłopców. Naszym celem jest pokazanie, że można być innym mężczyzną i cały czas jest się mężczyzną. Nie gorszym, po prostu innym. Czy Zachód powinien uczestniczyć w zwalczaniu patriarchatu w krajach arabskich?

Zachód ma własny problem z patriarchatem, wystarczy wspomnieć hashtag #MeToo. WPolsce prawa reprodukcyjne są zagrożone. Zachód powinien uważnie się sobie przyjrzeć, zanim zacznie mówić reszcie świata, co ma robić. W krajach arabskich mamy sieć organizacji walczących o prawa kobiet. Jeśli Zachód chce pomóc – świetnie, ale powinien słuchać ludzi, którzy od lat pracują w regionie, znają lokalne realia i zaakceptować to, że zmiana może wyglądać inaczej w krajach arabskich niż w reszcie świata.

Jednym z naszych odkryć jest to, jak bardzo mężczyźni kochają być ojcami. Zdecydowana większość bawi się z dziećmi, pilnuje ich, odprowadza je do szkoły, pomaga w pracy domowej. 80 proc. chce płatnego urlopu ojcowskiego. Mężczyźni chcą być świetnymi ojcami i Promundo ma program, w którym uczy ich, jak być lepszym rodzicem. Ojcostwo to świetny punkt wyjścia do dyskusji o równouprawnieniu. Powiedzenie mężczyznom: „Po prostu tego nie rób”, nie jest najlepszym sposobem na wpłynięcie na nich, ale gdy mó- wimy: „Jeśli nie będziesz używał przemocy, twój syn prawdopodobnie też nie będzie, gdy już się ożeni, i jest mniej prawdopodobne, że twoja córka będzie ofiarą przemocy domowej, jeśli dasz jej przykład, jak zachowuje się dobry mąż”, mężczyźni nas słuchają. Co z mężczyznami, którzy doświadczają przemocy seksualnej?

Do niedawna ludzie na Bliskim Wschodzie nie mówili o przemocy seksualnej, bo przynosiło to wstyd rodzinie. Było to jeszcze trudniejsze dla mężczyzn, ponieważ gwałt męski jest związany z homoseksualizmem, który w wielu krajach jest nielegalny. Mówienie o byciu ofiarą przemocy seksualnej mogło skończyć się dla mężczyzny problemami prawnymi. Na całym świecie gwałt jest wykorzystywany jako narzędzie walki podczas wojny.

Penetracja mężczyzny pozbawia go męskości. Gwałt, czy na mężczyźnie, czy kobiecie, nie ma nic wspólnego z pociągiem seksualnym, to manifestacja władzy i kontroli. Słyszeliśmy historie omężczyznach zgwałconych podczas wojny, którzy nie mogą pracować ze względu na fizjologiczne konsekwencje gwałtu. Żony często porzucają tych mężczyzn. Mówią: „Nie pracujesz, zostałeś spenetrowany, więc nie jesteś już mężczyzną”.

Wroku 2017 Tunezja uchwaliła postępowe prawo broniące przed przestępstwami seksualnymi. Co ważne, nowe prawo uznaje, że mężczyźni i chłopcy też mogą być ofiarami przemocy seksualnej. Gdy egipska feministka Mona Eltahawy opublikowała głośny tekst „Dlaczego oni (arabscy mężczyźni) nas (kobiet) nienawidzą”, skrytykowała go pani.

Gdy przyjrzymy się historii relacji między kobietami i mężczyznami w regionie arabskim, jasne jest, że mężczyźni nie nienawidzą kobiet. Oni się ich boją. W arabskiej i muzułmańskiej historii mamy wiele silnych kobiet – żona proroka Mahometa Aisza była przywódczynią mężczyzn w bitwach. Wdawnych arabskich książkach erotycznych to kobiety miały większe libido. Mężczyźni bali się siły kobiet w sypialni ipoza nią. Strach można okazywać agresją, ale też szacunkiem. Gdy pytaliśmy mężczyzn o najważniejszą osobę w ich życiu, mówili o swoich matkach.

Patriarchat nie polega na tym, że mężczyźni nienawidzą kobiet, ale na systemie autokratycznej władzy, który jest zły również dla mężczyzn. Tak jak w przypadku Mohameda Bouaziziego, który nie mógł utrzymać siebie i kobiet w swojej rodzinie, bo policja zakazała mu sprzedaży warzyw na ulicy. Desperacja doprowadziła go do samospalenia, które rozpoczęło arabską wiosnę. Rzeczywistość jest zbyt skomplikowana, by podsumować ją hasłem „mężczyźni nienawidzą kobiet”. Pani ojciec jest Egipcjaninem, matka – Walijką. Widziała pani różnice w podejściu do płci u rodziców?

Nie. Dorastałam w Kanadzie i nie byłam wychowywana tak, aby być idealną kobietą, tylko sobą. Gdy pisałam książkę, spotkałam się zmarokańskim seksuologiem. Zapytał mnie, czy jestem feministką. Trudno w to uwierzyć, ale przez całe życie nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Nie musiałam, bo zajmowałam się nauką i technologią, nie równouprawnieniem. Aż nagle zaczęłam badać seksualność i męskość. Przeszłam błyskawicznie drogę od niebycia feministką do bycia feministką totalną. Praca zmężczyznami to mój drobny wkład wwalkę o równouprawnienie, którą od lat prowadzą kobiety w moim regionie.

Rzeczywistość jest zbyt skomplikowana, by podsumować ją hasłem „mężczyźni nienawidzą kobiet”

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.