KOBIETY Z KRAJU NIETOPERZY

Córka powiedziała mi, że dobrze się stało, że tata umarł, bo dzięki temu mogły się uczyć, mają pracę, podróżują. Gdyby mój mąż żył, toby im na to nie pozwolił

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - ŻYCIE I SZTUKA - HONORATA ZAPAŚNIK

ŚWIAT agdalena Hernández ma na sobie długą granatową spódnicę i ręcznie wyszywaną bluzkę wróżnokolorowe kwiaty. Długie czarne włosy przeplatane siwizną splotła w warkocze. Po podwórzu jej dwupiętrowego, pomalowanego na biało domu w Zinacantán w meksykańskim stanie Chiapas chodzą kury, suszą się rozwieszone na sznurkach ubrania. – Wychowałam się w małej wiosce w górach, niedaleko stąd – mówi. – Moja mama szybko została wdową, a ja byłam jedynacz-

Mką. Nie chciała, żebym poszła do szkoły, nie miała pieniędzy. W naszej wsi ze wszystkimi rozmawiałam w tzotzil, dialekcie Majów. Jako dziecko zaczęłam pracować w piekarni i tam nauczyłam się kilku słów po hiszpańsku. Potem ćwiczyłam język z moimi córkami, kiedy już dorosły. Nadal źle mówię, ale już mogę porozumieć się z innymi ludźmi. Wcześniej wstydziłam się dokądkolwiek pojechać, nie mogłam nic sama załatwić. Niestety, dużo kobiet z mojego pokolenia nie zna hiszpańskiego. Teraz więcej młodych chodzi do szkół i tam uczy się języka.

Dobrze, że tata umarł

Zinacantán w języku nahuatl znaczy „ziemia nietoperzy”. Mieszka tutaj ponad 30 tys. Majów. Miejscowość znajduje się na trasie turystycznej wielu zagranicznych wycieczek. Położona jest kilkanaście kilometrów od San Cristóbal de las Casas, kolonialnego miasta, które do 1892 r. było stolicą stanu Chiapas. Wcentrum Zinacantán znajdują się kościół, duży plac, gdzie czasami odbywa się targ, wokół stoją domy z cegieł adobe.

– Za mąż wyszłam późno, miałam już 20 lat – wspomina Magdalena. – W moich cza-

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.