ODBITKI

Wypoczęta, promienna, opalona. Taka jest cera zaraz po urlopie. Niestety, gdy zejdzie opalenizna, czar pryska

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - ZDROWIE SMOG - TEKST MARIA KOWALCZYK

omimo że czasy kobiet skwarek mamy już raczej za sobą, wPolsce ciągle pokutuje przekonanie, że mocno opalona skóra wygląda bardzo atrakcyjnie. Jednak osoby, które usilnie o tę opaleniznę walczą, wystawiając skórę na wielogodzinne działanie promieniowania UV, pod koniec sezonu wakacyjnego widzą, że jest ona przesuszona, szorstka. Mają wrażenie ściągnięcia, napiętego ciała i twarzy lub świądu wywołanego odwodnieniem skóry. Ale to akurat jest najmniejszy powakacyjny kłopot – uważa dr Ewa Chlebus, specjalistka dermatolożka z gabinetu Nova Derm.

PPlamy jak bumerang

Gdy szorstkiej skóry w końcu się pozbędziemy za pomocą rozmaitych peelingów (np. na ciele – peelingiem zkawy i grubych ziaren soli himalajskiej), zazwyczaj bardziej widać na twarzy plamy i plamki, których nie da się „domyć” czy „zedrzeć”. Trudno je zakamuflować, dopóki nie nałożymy tapety z gładzią szpachlową. A taki kamuflaż jest bardzo daleki od tzw. holiday face, nad którą pracowałyśmy wlecie. Jak na złość, upiorne plamy powstają w miejscach dobrze widocznych.

– Przebarwienia pojawiają się najczęściej na czole, po bokach policzków, wokół ust, szczególnie nad górną wargą i wzewnętrznych kącikach oczu. To tzw. melasma, czyli skutek mikrooparzeń słonecznych. Najczęściej dotyka ona kobiety, które mają do niej skłonność genetyczną, i te, które stosują antykoncepcję hormonalną. Może się pojawić także jako wynik używania perfum ze składnikami fotouczulającymi. Gdy mamy skłonność do powstawania przebarwień, to jeśli się opalamy, będą one powracać co roku jak bumerang – mówi dermatolożka. – Często po- wstają w tych samych miejscach twarzy co rok wcześniej, nawet większe i ciemniejsze niż te z poprzedniego sezonu.

Pryszcz na złocie

Ale skąd, u licha, zaskórniki i pryszcze?! Przecież przed chwilą byłam Afrodytą ze złocistą cerą! Okazuje się, że osobom ze skłonnością do zmian trądzikowych lato również daje się we znaki. Początkowo słońce działa, wydawałoby się, zbawiennie na skórę pokrytą trądzikiem. Wysusza wypryski i zmniejsza widoczność zaskórników. Czy jest sprzymierzeńcem osób z trądzikiem?

– W tym wypadku działanie słońca jest porównywalne z bombą z opóźnionym zapłonem – problem dosłownie wybucha we wrześniu lub październiku. W związku z działaniem słońca przez całe lato doszło bowiem do utworzenia się i nagromadzenia efektywnych zaskórników, czego skutkiem jest pojawianie się coraz liczniejszych zmian trądzikowych i stanów zapalnych. W pewnym momencie stają się one bardzo trudne do wyleczenia – podkreśla dr Ewa Chlebus.

Dziś trądzik wieku dorosłego jest uznawany za chorobę cywilizacyjną i dotyka coraz więcej osób. Zwłaszcza kobiety, które stosują bardzo dużo makijażu, m.in. podkładów (tak wynika z badań dr Ewy Chlebus i jej zespołu; owynikach tych badań możecie przeczytać na portalu wysokieobcasy.pl wwywiadzie Ewy Pągowskiej z 9 września 2017 pt. „Stosowanie mocno kryjących podkładów i różu może wydłużyć leczenie trądziku o 10 lat”).

To nie koniec złych wiadomości – słońce i ciepło to płachta na byka także dla cery naczyniowej.

– Osoby, które cierpią na trądzik różowaty i mają skórę naczyniową, powinny unikać słońca. Niestety, nawet one ulegają czarowi złocistego brązu i opalają się ze względu na początkowy efekt ładniejszego kolorytu cery. U części osób nie ma większej tragedii, ale u niektórych trądzik różowaty się zaostrza – przestrzega dermatolożka.

Co na szorstkość

Jeśli przez większość upalnego lata niezbyt często sięgałaś po krem czy balsam, wrzesień to czas, kiedy skóra onawilżanie się upomni. Gdy naskórek wydaje się szorstki, mimo że stosujesz peelingi, sięgnij po szczotkę ryżową (w drogeriach Rossmann) i przed każdą kąpielą wykonuj nią na sucho masaż kolistymi ruchami. Złuszczając zrogowaciały naskórek, sprawisz, że składniki pielęgnacyjne z kosmetyków będą lepiej się wchłaniać.

– Jeśli po wakacjach skóra jest przesuszona, należy przejść na delikatne emolienty do mycia ciała i płyny micelarne do oczyszczania twarzy. I przez jeden-dwa miesiące nakładać na skórę apteczne kremy lipidowe (tzw. bazowe), by odbudować płaszcz hydrolipidowy i przywrócić cerze odpowiednią kondycję. To bardzo poprawi jej stan i komfort – radzi dr Ewa Chlebus.

Co na przebarwienia

Ale przesuszenie, jak mówi pani doktor, to najmniejszy problem. Jeśli zastanawiasz się, jak z twarzy „wywabić plamy”, nie jest tajemnicą, że lekko ani szybko nie będzie. Pomijając posiadaczki piegów, które po wakacjach często sprawiają wrażenie o 15 lat młodszych, osoby z przebarwieniami wyglądają, niestety, na znacznie starsze. I niechętnie wtedy pokazują się bez makijażu. Czy da się w ogóle pozbyć plam posłonecznych?

– Jeśli pamiątką z wakacji są duże i widoczne przebarwienia, należy do stałego menu pielęgnacyjnego wprowadzić kremy zwysoką ochroną słoneczną (SPF 30-50) i stosować je przez cały rok oraz używać kremów i preparatów odbarwiających. Z apteki np. Melascreen (Ducray), White Objective (Bioderma), Lucidin (Iwostin), C-Vit, Azelac (Sesderma), Clairial (SVR), Depiwhite (ACM). I uzbroić się w anielską cierpliwość, ponieważ takie produkty przynoszą efekty dopiero po regularnym stosowaniu przez cztery-sześć miesięcy. U wielu osób przebarwienia znika-

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.