Bohaterki dnia codziennego

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - OD REDAKCJI -

ak się złożyło, że kobiety, októrych możecie przeczytać dziś w numerze, są niezwykle dzielne. Życie wystawiło je na próby, niekiedy bardzo ciężkie. Potrafiły przez to przejść i jeszcze zadbać o innych. Ewa Szczęsna, której mąż Piotr rok temu podpalił się wproteście przeciw polityce PiS, myśli o tym, żeby założyć fundację, stawia na wiedzę obywatelską. Katarzyna Stachowicz wygrała z rakiem. Gdy wyzdrowiała, podjęła decyzję, że zawalczy o inne kobiety. Zaangażowała się w politykę – piszemy dziś o niej w cyklu „Kobiety do władzy”. Jadwiga Łaska w czasie wojny walczyła codziennie o siebie i swoje dziecko. Musiała pracować dla obcych, czasem twardych, bezwzględnych gospodarzy. Każdy dzień to była „mała bitewka”, jak pisze jej prawnuczka. Kiedy o niej czytam, przychodzi mi do głowy znajoma, matka dwóch synów, która przyjechała do Warszawy z Ukrainy.

TNa wstępie oszukał ją właściciel mieszkania – wziął kaucję za trzy miesiące, a na miejscu wyszło na jaw, że on mieszkania pod tym adresem nie ma. Potem okazało się, że Irina nie znajdzie tu pracy, chociaż jest lekarką. Pracuje więc nocami jako sprzątaczka (legalnie), we dnie się uczy i zajmuje dziećmi. Próbowała lżejszej pracy, jako masażystka, ale wciąż musiała odmawiać panom masażu erotycznego. Irina wypracowała sobie sieć koleżanek i instytucji pomagających jej zajmować się dziećmi. Znalazła kursy, fundacje i placówki, o których ja i wiele moich znajomych nie mamy pojęcia. Gdy słucham, jak Irina, Jadwiga, Ewa, Katarzyna staczają małe i większe bitwy, w których stawką jest wygranie kolejnego dnia dla siebie i innych, myślę sobie, że tak ma każda z nas. Koleżanka, szefowa, siostra, nauczycielka naszych dzieci, kasjerka – każda z nas stara się być dzielna i zwyciężać w codziennych bitwach. Wtedy od razu robi się jakoś lepiej.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.