NIE UFAM PLATFORMIE. UFAM NOWACKIEJ

Zdradziła. Zawiodła. Zmarnowała zespołowy dorobek. To gruba nielojalność. Opuściła przyjaciół. Nie mogła poczekać na Biedronia?

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - FELIETON - Agnieszka Graff

ak wypada myśleć – a raczej czuć – w mojej lewicowej bańce. Przejście Barbary Nowackiej do Koalicji Obywatelskiej odczytano jako porzucenie lewicy w imię własnej kariery. Cóż, w pierwszej chwili też poczułam rozczarowanie. Od kilku lat z nią właśnie wiązałam nadzieje na odrodzenie polskiej lewicy. A zatem zrobiło mi się okropnie smutno. Ale zaraz pojawiło się kilka refleksji.

Po pierwsze, Nowacka nigdy nie była w parlamencie. Zatkało mnie, gdy sobie to uświadomiłam. Ta wybitna polityczka – mądra, kompetentna, konkretna, budząca odruchową sympatię – od ponad dekady ma status „świetnie się zapowiadającej”. Z Polską jest bardzo źle, a pozostając „lojalną” wobec swojego środowiska, Nowacka zdecydowałaby się na dalszy polityczny niebyt.

Stało się: Nowacka poszła do polityki, której jej środowisko zwyczajnie nie umie robić. Boleję nad tym, bo to także moje środowisko, ale tak jest.

TPo drugie, ja też marzyłam o duecie Biedroń-Nowacka. Niestety, to marzenie nijak się ma do politycznego realu, który jest polityczną grą, przetasowaniem, kalkulacjami. Realne są też nadchodzące wybory. Otóż Biedroń zNowacką nie zagrają w jednej drużynie. Nie wiem, jak było, ale zgaduję, że to jego decyzja. Sławek Sierakowski pisze tak: „Biedroń powtarzał, że nie wierzy, by Nowacka mogła pójść do PO, doskonale wiedząc, że to się właśnie dzieje. To oczywiście zwykła walka polityczna byłych sojuszników, a nie szczere wyznanie”. Mówiąc wprost: wygląda na to, że Biedrońwystawił Nowacką do wiatru. Cóż, mówi się trudno i szuka się dalej. Ona tak właśnie zrobiła.

Po trzecie, nie ufam Platformie, ale ufam Basi Nowackiej. Co z tego wynika? Otóż wierzę, że gdziekolwiek Nowacka się znajdzie, pozostanie sobą. Ona po prostu ma lewicowe poglądy, tego nic nie zmieni. Będzie działać na rzecz praw kobiet (w tym prawa do aborcji), sprawiedliwości społecznej, rozdziału państwa od Kościoła. Otwierając jej drzwi, Platforma dała wyborcom jasny sygnał, że przesuwa się na lewo. Ja jednak podejrzewam, że to przesunięcie pozorne. No tak, ale ufam Nowackiej.

Sprzeczność? Nie. Po prostu zakładam, że ona wie, co robi. I trzymam za nią kciuki. Po czterech latach władzy PiS wolę pragmatyczną Nowacką w parlamencie niż czystą ideowo Nowacką na politycznym marginesie.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.