ODPOWIEDŹ ROBERTA BIEDRONIA

Wiem dobrze, jakie przyświecają mi wartości. Ale nie będę mówił Polkom i Polakom, jak mają żyć, bez wcześniejszej rozmowy z nimi

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - FELIETON - Robert Biedroń

Doroto, dziękuję Ci za wiele ciepłych słów. Jednocześnie chciałbym Cię poprosić o odrobinę cierpliwości.

Ruchu społecznego, który ma zmienić scenę polityczną, nie buduje się w tydzień. To zadanie na najbliższe miesiące. Spędzę je, rozmawiając z ludźmi. Zaplanowałem już 30 spotkań w całym kraju. Będą poświęcone najważniejszym dla Polek i Polaków tematom – godności pracy, prawom kobiet, służbie zdrowie czy pomysłom na reformę sądownictwa. Jak bardzo takich spotkań potrzeba, świadczy frekwencja na tych, które już się odbyły – chętnych, by dołączyć, były tysiące. Zauważyłem, że sporo polityków i dziennikarzy ironizuje, gdy powtarzam, że chcę rozmawiać z ludźmi. I to jest dramat naszej sfery publicznej.

Wybacz, ale nie będę mówił Polkom i Polakom, jak mają żyć, bez rozmowy z nimi. Od tego są Kaczyński i konserwatyści z PiS i PO. Dzięki rozmowom i doświadczeniu wsprawowaniu funkcji publicznych wiem już sporo otym, czego wPolsce potrzeba. Wiem, jak wiele luk istnieje w prawie. Wiem, że bez szybkiej cyfryzacji i ograniczenia biuro- kracji nie stworzymy nowoczesnego państwa dla ludzi ibiznesu oraz że jeśli nie zaczniemy wspierać innowacyjnych przedsiębiorstw, to nasza gospodarka przestanie się rozwijać. Wiem także, że potrzebujemy Polski wrażliwej społecznie, która nikogo nie zostawia w tyle i wktórej płeć i miejsce zamieszkania nie decydują o jakości życia.

Wiem, że bez nowych żłobków i przedszkoli w Polsce nie będzie rodzić się więcej dzieci. Czas na nowoczesną politykę społeczną, która włącza, a nie marginalizuje. Nie musimy przy tym wybierać między aktywnym państwem awolnością, jak do tej pory.

Nad moją inicjatywą faktycznie pracuję od miesięcy. Wcałej Polsce mamy 40 zespołów regionalnych. To setki pracujących osób, a nowe zgłaszają się codziennie. Stworzyłem sieć ponad 50 najlepszych ekspertek i ekspertów z całego kraju, którzy pomogą mi stworzyć program i zorganizować mój ruch. Chcesz nazwisk? Anaszewicz, Gotlibowska, Standerski, Morawska-Stanecka, Gdula, Gromada, Syska – to wszystko utalentowane prawniczki, ekonomiści, badacze i badaczki, którzy doświadczenie zbierali na całym świecie i nie są umoczeni w partyjne interesy. Wiele osiągnęli w swoich dziedzinach, a teraz chcą pracować dla Polski.

Mam nadzieję, że i Ty, Doroto, wesprzesz nas w tym działaniu. Nasz kraj potrzebuje zmiany – temu zaprzeczyć się przecież nie da.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.