List tygodnia

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - OD REDAKCJI -

połowie sierpnia dowiedziałam się, że jestem wciąży z wieloletnim partnerem, z którym od dawna mi się nie układało i od którego ostatecznie odeszłam parę dni przed wykonaniem testu. Wychodzenie z długiego związku bez przyszłości jest wystarczająco trudne. Zdwiema kreskami – jest miażdżące. Od początku wiedziałam dwie rzeczy: nie chcę wychowywać z nim dziecka i nie chcę/nie mogę wychowywać dziecka sama. Wiedziałam też, że nie zdołam oddać dziecka do adopcji. Szybko zaczęłam szukać pomocy, dowiadywać się, co można zrobić, choć dojrzewanie do tej okropnie trudnej decyzji nie trwało chwilę. Zależało mi na bezpieczeństwie – nigdy nie zdecydowałabym się na jakieś domowe sposoby. Wybór padł na klinikę w Słowacji. W tym

Wtraumatycznym okresie ludzie stamtąd zapewnili mi poczucie zrozumienia, brak osądu, empatię, bezpieczeństwo, poczucie, że jestem w dobrych rękach. Jestem im za to bardzo wdzięczna, było mi to potrzebne. Przeżyłam szok, kiedy okazało się, że codziennie z Polski wyjeżdża na zabieg około 200 kobiet. Każdego dnia. Skala problemu mnie poraziła. Od połowy września kilka razy przeczytałam wywiad zNatalią Przybysz w „WO”. Wielokrotnie słuchałam „Przez sen”, sporo przy tym płacząc. Wczoraj wróciłam ze Słowacji, żyję. Cieszę się, że Natalia po pięciominutowym śnie odczuła „największy wydech świata”, że to przebudzenie ją uskrzydliło. Dziś mogę powiedzieć, że mam inaczej. Czuję, że podjęłam słuszną i konieczną decyzję, nie żałuję jej, ale nie jest łatwo. Za wcześnie u mnie na radość i poczucie ulgi. Hormony szaleją i wylewają ze mnie morze łez. Jestem słaba i rozdrażniona. Umnie cały ten dramatyczny okres nie skończył się wraz z przebudzeniem. Daję sobie jednak czas, potrzebuję go teraz, by stanąć na nogi. Stanę. Jestem zmęczona tym, przez co musi wPolsce przejść kobieta wtakiej sytuacji jak moja. NIC, absolutnie nic nie wie się o tym, co czuje kobieta w niechcianej ciąży, dopóki samej się w taką nie zajdzie. Potrzebuję teraz o tym mówić, odpowiedzieć wszystkim tym, którzy mądrzą się na ten temat: jeśli jesteś przeciwko aborcji, to jej sobie nie rób. I tyle. Kropka. Ale nie wypowiadaj się o kimkolwiek innym. Nie wiesz, nie masz pojęcia.

e-mail: wysokieobcasy@wyborcza.pl Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do ich redagowania i skracania. Na stronach 7, 17, 27, 40 zamieszczony jest materiał reklamowy. „Wysokie Obcasy” nr 40 (1003)

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.