JAK CZYTAĆ TWEETY TRUMPA

Gazeta Wyborcza - - PIERWSZA STRONA - MACIEJ CZARNECKI GAZETA WYBORCZA MINNEAPOLIS-SAINT PAUL

Prezydent USA Donald Trump obwieszcza na Twitterze nowe reformy, broni się przed zarzutami w sprawie Russiagate, nierzadko zaskakując swoich doradców, atakuje przeciwników, chwali się sukcesami...

5 czerwca prezydencka doradczyni Kellyanne Conway wdała się na wizji w dyskusję z prezenterem NBC Craigiem Melvinem. Poszło o relacjonowanie działań Trumpa w mediach.

– Ta obsesja przekazywania wszystkiego, co mówi na Twitterze, i bardzo niewielu rzeczy z tych, które robi jako prezydent… – narzekała Conway.

Dziennikarz odparł zdziwiony, że prezydent sam przyzwyczaił odbiorców do twitterowych tyrad.

– Przecież od trzech tygodni nie udzielił żadnego wywiadu – zauważył Melvin.

Trump obwieszcza na Twitterze nowe reformy, broni się przed zarzutami ws. Russiagate, nierzadko zaskakując swoich doradców, atakuje przeciwników, chwali się sukcesami.

Gdy 26 lipca napisał, że po konsultacji z generałami podjął ważną decyzję, kończąc tweeta trzema kropkami, dziennikarze na całym świecie przez długie dziewięć minut czekali z wypiekami na twarzy na ciąg dalszy. Zadawali sobie pytanie, czy prezydencki tweet dotyczy ultimatum w sprawie Korei, a może Syrii, Ukrainy. Skończyło się na zakazie służby wojskowej osób transpłciowych – temat ważny, ale nie z geopolitycznego punktu widzenia.

Kiedy sieć odzieżowa Nordstrom ogłosiła, że nie będzie sprzedawać ubrań marki Ivanka Trump, 8 lutego cały świat mógł przeczytać, że prezydent uważa swoją córkę za wspaniałą osobę, a sieć potraktowała ją bardzo niesprawiedliwie.

Na początku sierpnia ludzie od Japonii po Nowy Jork z niepokojem śledzili kolejne bojowe komunikaty prezydenta dotyczące Korei Północnej. Dla mieszkańców Seulu czy położonej na Pacyfiku wyspy Guam były to, dosłownie i w przenośni, sprawy życia i śmierci.

@realDonaldTrump

Donald Trump korzysta z dwóch kont: prywatnego @realDonaldTrump (36,7 mln obserwujących) i oficjalnego @POTUS (od „President of the United States”, 20 mln). Przy czym @POTUS często podaje tweety pierwszego z tych profili; w drugą stronę raczej to nie działa.

Liberalni komentatorzy zarzucają Trumpowi, że jego tweety czasem mijają się z prawdą, bywają małostkowe lub obraźliwe.

Pewien amerykański wykładowca postanowił przyjrzeć się im bliżej. Michael O’Donnell, szef wydziału komunikacji i dziennikarstwa z University of St. Thomas w Saint Paul, od 8 czerwca do 8 sierpnia 2017 r. analizował każdy wpis @realDonaldTrump.

Spośród 350 tweetów opublikowanych w tym czasie najwięcej dotyczyło Obamacare (42). 32 O’Donnell zaliczył do kategorii spraw międzynarodowych. Kolejnymi najpopularniejszymi kategoriami były ex aequo gospodarka i śledztwa w sprawie rosyjskiej ingerencji w amerykańskie wybory (po 27).

– Nie wydaje mi się, by wszystkie wpisy były istotne. Lądowały jednak na czołówkach portali informacyjnych, bo wysłał je Donald Trump. Dziennikarze powinni zadać sobie pytanie, czy naprawdę warto przykładać do nich taką wagę – mówi O’Donnell.

Jako przykład podaje przechwałki prezydenta czy częste retweety (czyli udostępnienie swoim obserwującym tweeta kogoś innego) prawicowej stacji telewizyjnej Fox News. Na przykład 8 sierpnia Trump udostępnił sondaż dość tajemniczego profilu @ProgressPolls, z którego wynikało, że 61 proc. osób uważa, iż Trump jest lepszym prezydentem niż Barack Obama.

Nic to, że uznane ośrodki pokazują, że ocena prezydenta jest rekordowo niska (np. w sondażu Gallupa z 14 sierpnia poparcie dla jego polityki wyraziło 34 proc. badanych). A według popularnego bloga politycznego ThinkProgress (nieprzychylnego Trumpowi, ale dość wiarygodnego) konto @ProgressPolls dopiero niedawno zmieniło nazwę z @Truth_Bombers, na którym publikowano głównie proTrumpowe memy i informacje.

Metody Trumpa

O’Donnell wymienia techniki i figury retoryczne stosowane przez Trumpa:

częste używanie przymiotników – mur na granicy z Meksykiem jest „wspaniały”, weterani „dzielni”, zwycięstwo „zdecydowane” i „przytłaczające”, a problemy „ogromne”;

atrybucja stałych przymiotników – niektóre są na stałe „przylepione” do określonych podmiotów, zwykle wrogich. Hillary Clinton jest „pokrętna” (crooked), a „New York Times” „upadający/ponoszący porażki” (failing). Przez powtarzanie na okrągło tych samych zbitek Trump chce je zaszczepić w świadomości obywateli;

wyrywkowe stosowanie oficjalnego języka – zwykle Trump posługuje się prostymi zwrotami, które trafiają do wielu jego zwolenników. Kiedy jednak chce stworzyć wrażenie, że podjął istotną decyzję, nagle brzmi urzędowo. Przykład to wspomniane tweety o zakazie służby osób transpłciowych w wojsku: „Po konsultacji z moimi generałami i ekspertami wojskowymi przyjmijcie, proszę, do wiadomości, że rząd Stanów Zjednoczonych nie zaakceptuje ani nie pozwoli osobom transpłciowym służyć w armii USA w jakimkolwiek charakterze (...)”;

paralipsy – czyli figury retoryczne polegające na zwróceniu uwagi na obiekt przez pozorne pominięcie go, np.: „Niech James Comey [zdymisjonowany szef FBI] ma nadzieję, że nie było żadnych »taśm« z naszych rozmów, nim zacznie wypuszczać przecieki do prasy” – Trump nie mówi, że ma taśmy, ale sugeruje, że może je mieć (to akurat przykład sprzed analizowanego okresu);

powtarzające się oskarżenia o rozpowszechnianie fake newsów;

zygzakowanie – w serii tweetów Trump łączy wiele, wydawałoby się, niepowiązanych ze sobą wątków, przyprawiając odbiorców o zawrót głowy. W takim zygzaku łatwiej przykryć niewygodne wątki innymi. Przykładem jest sześć tweetów opublikowanych po lipcowym spotkaniu z Władimirem Putinem na szczycie G20 w Hamburgu, w których Trump odniósł się do oskarżeń Rosji o ingerencję w amerykańskie wybory, a zaraz potem przeszedł kolejno do informacji o rozejmie w Syrii, dyskusji o wspólnej jednostce ds. cyberbezpieczeństwa, działań CIA i FBI w sprawie afery e-mailowej Hillary Clinton, roli Baracka Obamy w tej sprawie – by na koniec poruszyć temat sankcji wobec Rosji.

Daleko za Katy Perry

O’Donnell przeanalizował też 105 artykułów w „NYT” z lipca i pierwszych dwóch tygodni sierpnia, w których dziennikarze powołali się na konto @realDonaldTrump.

W 60 z nich tweety Trumpa potraktowano jako cytaty służące do stworzenia newsa. Kiedy indziej na pierwszy plan wysuwała się nie tyle treść wpisu, ile sam fakt jego stworzenia (na zasadzie: „Nie do wiary! Trump powiedział to i to”) – tak było w 16 tekstach. Niekiedy tweety były cytowane tylko przy okazji, w szerszym tekście. Dziennikarze tworzyli też podsumowania wpisów prezydenta i analizowali jego twitterową aktywność.

@realDonaldTrump zajmuje 27. miejsce na globalnej liście profili z największą liczbą obserwujących. Jest tuż za CNN. @POTUS jest 77., tuż za premierem Indii. Podium zajmują kolejno: piosenkarze Katy Perry (102,7 mln) i Justin Bieber (99,5 mln) oraz Barack Obama (94 mln). Artykuł powstał dzięki stypendium World Press Institute

Donald Trump obwieszcza na Twitterze nowe reformy, broni się przed zarzutami w sprawie Russiagate, nierzadko zaskakując swoich doradców, atakuje przeciwników, chwali się sukcesami...

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.