SZWEDZKI ŁĄCZNIK

Gazeta Wyborcza - - Z DRUGIEJ STRONY - PAWEŁ SMOLEŃSKI

Miał 50 lat, gdy pierwszy raz pojechał z transportem darów charytatywnych do Polski. Był grudzień 1981 r., właśnie wprowadzono stan wojenny. Przez następne lata średnio co dwa tygodnie przywoził dary – lekarstwa, sprzęt i łóżka szpitalne. Bezpieka nigdy się nie zorientowała, że auto pełne jest sprzętu dla solidarnościowego podziemia.

Sven nawiązał kontakt ze szwedzkimi przedstawicielami polskiej opozycji od razu po powrocie z Warszawy. Za pieniądze paryskiego komitetu „Solidarności” kupiono starą ciężarówkę i założono firmę transportową.

Pierwszy, próbny, transport z powielaczami pojechał do Polski w czerwcu 1982 r.: pięć maszyn, wielkie ilości papieru i farby drukarskiej. W najbardziej owocnym 1984 r. ze Szwecji przemycono ponad pół setki maszyn, czyli więcej, niż wedle doniesień „Życia Warszawy” w sumie bezpieka nakryła w tajnych drukarniach. Sposobem na okpienie celników i bezpieki były właśnie szpitalne łóżka załadowane pionowo i w takiej liczbie, że celnikom nie chciało się ich wypakowywać. Doskonale wyciszoną skrytkę, która mieściła niemal tonę towaru, wypatrzyli tylko raz – na szczęście Szwedzi, nie Polacy.

Rozładunkiem transportów zajmowało się w Warszawie i okolicach kilku młodych podległych Regionalnej Komisji Wykonawczej NSZZ „Solidarności”. – Tylko raz, w 1983 r., miałem duszę na ramieniu – wspomina Janusz Ramotowski, organizator przemytu po polskiej stronie. – Z portu w Świnoujściu dostałem informację, że ciężarówkę Svena postawiono na bocznicy, a on siedzi na przesłuchaniu.

Bezpieka dała Järnowi wybór: podpisze deklarację współpracy albo nie wjedzie do Polski. Podpisał. Sprzęt dotarł bezpiecznie do Warszawy.

Gdy stary mercedes dokonał żywota, Järn jeździł do Polski autobusem. Skończyło się, gdy w listopadzie 1986 r. aresztowano jego brata Lennarta. Oficjalne komunikaty sugerowały, że przewozi do Polski broń.

Działacze podziemia wystąpili do IPN z prośbą o nadanie Svenowi Krzyża Wolności i Solidarności. Dostali odpowiedź odmowną: w jego teczce jest zgoda na współpracę.

Sven ostatnio ciężko chorował. Zmarł w Szwecji w ubiegłym tygodniu.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.