Serce nie lubi zimna

Lubi je za to zawał – potwierdzają naukowcy.

Gazeta Wyborcza - - NAUKA - MARGIT KOSSOBUDZKA

Po raz pierwszy odkryli to belgijscy uczeni z uniwersyteckiego szpitala w Antwerpii. W 2013 r. podczas Europejskiego Kongresu Kardiologicznego (ESC) w Amsterdamie dowodzili, że im chłodniej na zewnątrz, tym wyższe ryzyko zawału. Swoje wnioski oparli na zbieranych przez trzy lata w 32 belgijskich ośrodkach medycznych danych, które następnie porównali z raportami meteorologicznymi. Jak obliczyli, każdy 10-procentowy spadek temperatury podnosi ryzyko zawału o 7 proc.

– Niebezpieczna jest nagła zmiana temperatury, gdy słupek rtęci z dnia na dzień spada o kilka-kilkanaście stopni – tłumaczył autor badania Marc Claeys.

Teraz naukowcy – podczas tegorocznego spotkania ESC w Lizbonie – przedstawili jeszcze mocniejsze dowody na poparcie tej tezy. Analizują szwedzkie dane zawałowe z aż 16 lat, a ich badanie obejmuje ponad 280 tys. osób.

– Istnieje wyraźna sezonowa zmienność w występowaniu zawałów – podkreśla dr Moman A. Mohammad z Uniwersytetu w Lund. – Ich szczyt wypada zimą, latem natomiast liczba ataków serca dołuje.

Gdy temperatura maksymalna spada poniżej 0 st. C, w rejonach Szwecji badanych przez uczonych odnotowuje się średnio o cztery zawały więcej niż wtedy, kiedy słupek rtęci wędruje powyżej 10 st.

W jaki sposób zimno wpływa na serce?

Wcześniej uczeni m.in. sugerowali, że gdy jest zimno, dochodzi do zagęszczenia krwi przy jednoczesnym spadku objętości osocza – a to sprzyja powstawaniu zakrzepów.

Zdaniem dr. Mohammada może także chodzić o coś innego.

– Np. o zakażenia układu oddechowego i grypę, które podnoszą ryzyko zawału i są schorzeniami sezonowymi – podkreśla uczony. – Łapią nas, kiedy na dworze robi się chłodniej, wilgotniej i bardziej wietrznie. Poza tym, kiedy jest zimno, unikamy aktywności fizycznej i mamy większą ochotę na niezdrowe jedzenie.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.