Bitwa o Behemotha

Zamieszanie wokół koncertu światowej gwiazdy metalu na festiwalu MateriaFest w Szczecinku. Radni prawicy protestują już od roku. Burmistrz: – Nie godzę się na cenzurę kościelną. Behemoth zagra w tym roku tylko dwa koncerty w Polsce: w sobotę w Szczecinku

Gazeta Wyborcza - - KULTURA - MAŁGORZATA MURASZKO

Behemoth kontrowersje budzi niemal od początku istnienia. Grająca death metal grupa założona w latach 90. w Gdańsku przez Adama „Nergala” Darskiego jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich zespołów za granicą. W kraju jego występy od lat wywołują skrajne emocje.

Apogeum osiągnęły one po koncercie w gdyńskim klubie Ucho w 2007 r., na którym Nergal podarł Biblię. Prokuratura zarzuciła liderowi zespołu obrazę uczuć religijnych. Po kilku latach procesu zarzuty oddalono, jednak od tego czasu występom Behemotha towarzyszą protesty – od krucjat różańcowych po apele o odwołanie występu.

Tak jest też w Szczecinku. Wiosną list sprzeciwiający się koncertowi odczytali na mszach księża ze szczecineckich parafii. Ich akcję wsparli radni z opozycyjnego klubu Razem dla Szczecinka, którzy protestują przeciw finansowaniu koncertu przez miejską Samorządową Agencję Promocji i Kultury (SAPiK). W liście do mieszkańców radni piszą, że zespół na swoich koncertach „godzi w uczucia chrześcijan, prezentuje treści obrazoburcze i satanistyczne”.

– Nie zajmujemy się wyłącznie organizowaniem koncertów. Organizujemy także festyny parafialne. Chodzi o to, by każdy z mieszkańców znalazł coś dla siebie – mówi Łukasz Koczan, wicedyrektor SAPiK. Jak dodaje, agencja „nie miesza się w politykę”. – Wykonujemy swoje zadania. Jednym z nich, bardzo ambitnym, było ściągnięcie na festiwal zespołu Behemoth.

Koczan podkreśla, że negocjacje z zespołem trwały 1,5 roku. – Traktowaliśmy to jak zawodowe wyzwanie.

„Zabieg marketingowo skuteczny”

Burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas (PO) pytany o komentarz odsyła do swojego wpisu na portalu Miasto z Wizją. W felietonie „Na czym polega wolność” odpowiada na list czytany w parafiach. „Nie dziwię się niechęci Kościoła do zespołu muzycznego, który walkę z katolicyzmem, a przede wszystkim z klerem umieszcza na swych sztandarach. Czy to mądre? Dla mnie to zabieg niezbyt intelektualnie wyszukany, ale marketingowo skuteczny” – pisze.

Burmistrz podkreśla, że cenzurować metalowców nie zamierza: „Ludzie mają prawo chodzić na spektakle operowe albo na disco polo. Mają prawo słuchać kapel soulowych, rock’n’rolla, poezji śpiewanej, country albo kolęd i pastorałek. Mają też prawo słuchać prowokacyjnej muzyki pochwalającej satanizm i czort wie, co jeszcze. Na tym polega wolność (...). Nie godzę się na cenzurę kościelną”.

Kto zapłaci za Behemotha?

Opozycja zarzuca organizatorom, że „promowanie treści godzących w uczucia religijne” będzie opłacone z publicznych pieniędzy. Łukasz Koczan dementuje– Założyliśmy sobie, że część gaży zespołów zostanie sfinansowana z pieniędzy ze sprzedaży biletów – mówi.

Burmistrz Szczecinka w felietonie przewiduje, że widzowie na koncert Behemotha pójdą z dwóch powodów: by zobaczyć koncert jednej z bardziej rozpoznawalnych na Zachodzie grup grających heavy metal i... by zrobić na złość protestującym katolikom. „Im więcej szumu wokół koncertu, tym większa będzie frekwencja” – pisze Hardie-Douglas. Zaznacza, że sam na koncert się nie wybiera.

– Koncert Behemotha traktujemy jak widowisko muzyczne, kwestie religijne należy odłożyć na bok – mówi Michał Piesiak, wokalista i basista zespołu Materia, inicjatora festiwalu. Przyznaje, że spodziewał się protestów. – Koncert jest biletowany i nikt na siłę nie będzie zmuszał do uczestnictwa w nim – dodaje.

W tym roku poza Behemothem i Materią w Szczecinku zagrają Riverside, Illusion, Shinigami, Retrospective, Koronal oraz Spatial. Festiwal odbędzie się 2 września, bilety kosztują 60 zł.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.