W POLSKICH MEDIACH NIE MA MONOPOLU

Gazeta Wyborcza - - Z DRUGIEJ STRONY - DOMINIKA WIELOWIEYSKA GAZETA WYBORCZA

Wiceminister Sellin fałszywie opisuje nasz rynek mediów

Wiceminister kultury Jarosław Sellin zapowiedział wczoraj w TOK FM, że jesienią Sejm przeprowadzi dekoncentrację mediów. – W żadnym poważnym kraju w Europie, jak Francja, Niemcy czy Wielka Brytania, mimo zasady swobodnego przepływu osób i kapitału w UE, nie pozwolono by, żeby kapitał zagraniczny, zwłaszcza z jednego kraju – Niemiec – miał tak wielkie udziały w segmencie prasowym jak w Polsce. Czy tam [w prywatnych mediach z kapitałem niemieckim] na pewno obowiązuje wolność słowa? Jeśli jest nadmiar monopolu w jakimś segmencie biznesu, to się z monopolem walczy – mówił Sellin.

To fałszywy opis. W prasie opiniotwórczej nie ma przewagi kapitału niemieckiego; przeciwnie – jest w skromnej mniejszości. Jest obecny w kolorówkach z poradami, modą i gwiazdami. Sellin bałamutnie to miesza.

Spośród ośmiu opiniotwórczych tygodników o największej sprzedaży tylko jeden ma niemiecko-szwajcarskiego właściciela – „Newsweek”. Reszta ma właścicieli polskich.

Polski kapitał króluje w dziennikach. Jeden duży tabloid należy do niemieckiego kapitału, drugi jest własnością polską. „Gazetę Wyborczą”, „Rzeczpospolitą”, „Dziennik Gazetę Prawną”, „Nasz Dziennik”, „Gazetę Polską Codziennie” kontroluje kapitał rodzimy.

Do niemieckiego inwestora należą „Polska The Times” i dzienniki regionalne firmy Polska Press. I to zapewne ją PiS chce zmusić do sprzedaży gazet spółkom skarbu państwa czy zaprzyjaźnionym biznesmenom. Cel – kontrola władzy nad prasą lokalną przed wyborami samorządowymi, a nie żaden wymóg dekoncentracji.

Kanały TVP o największym zasięgu PiS już zaprzągł do swojej propagandy. Polsat należy do polskiego biznesmena. A TVN – do inwestorów amerykańskich.

Kto nie ma anteny satelitarnej czy kablówki z anteny naziemnej, dostaje jako całodobowe źródło informacji TVP Info opanowane przez PiS oraz TV Trwam. To zaprzeczenie pluralizmu, na który PiS się powołuje. Nie było tam np. transmisji lipcowych protestów w obronie sądów.

Ogólnopolskie Radio ZET ma właścicieli francuskich, RMF FM – niemieckich. To drugie zatrudnia bardzo różnych dziennikarzy, w tym wielu wybitnych. Było liderem wśród najostrzejszych krytyków rządu PO-PSL. Wbrew bzdurom Sellina o cenzurze w „niemieckich” mediach właściciel RMF FM nie wpływa na treść przekazu. Jeden z gospodarzy serwisów tej stacji Bogdan Zalewski pisał na blogu o Tusku: „Uśmiechający się uniżenie do swych możnych patronów, niepotrafiący w całym swoim politycznym życiu uczynić choćby jednego gestu świadczącego o pozorach niezależności będzie robił za rzekomego Unijnego Prezydenta”.

Radiowe stacje publiczne zdominował PiS. A TOK FM należy do polskich właścicieli. Podobnie jak większość kluczowych internetowych portali opiniotwórczych.

Polskie media są bardzo pluralistyczne pod względem ideowym i właścicielskim. Nie odrzucam idei dekoncentracji, bo gdyby tylko jeden rodzaj kapitału monopolizował rynek, byłoby to szkodliwe. Ale tak nie jest.

PiS zachwyca się faworyzowaniem rodzimego kapitału we Francji. Jednak media są tam w rękach najbardziej wpływowych przedsiębiorców, blisko współpracujących w rządem. Rynek mediów zmierza ku oligarchii, zawęża się swoboda dziennikarzy w pisaniu o elicie biznesu ich kraju.

W szykowanej operacji PiS przeciw „obcym” mediom chodzi o podsycanie fobii antyniemieckiej i uciszenie mediów krytycznych wobec władzy. Aby na wzór Orbána kluczowe media zostały przejęte przez koncerny zblatowane z PiS. Media i obywatele muszą temu stawić opór.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.