Robert Lewandowski zamiast gen. Świerczewskiego

Nietoperz gacek zamiast komunisty Gacka. Polacy znaleźli sposób na dekomunizację ulic

Gazeta Wyborcza - - PIERWSZA STRONA - MICHAŁ WILGOCKI

Obowiązek dekomunizacji nałożyła na władze lokalne ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego, którą Sejm uchwalił w kwietniu ubiegłego roku. Dawała samorządom rok na weryfikację patronów ulic. Ten termin właśnie upływa, ale to wcale nie oznacza, że temat dekomunizacji zostanie zamknięty. Od września do akcji wkraczają wojewodowie (z nadania PiS), którzy sprawdzą, czy radni dopełnili obowiązku. Jeżeli uznają, że są jeszcze ulice, których nazwy powinny być zmienione, to po konsultacjach z IPN mogą zmienić niesłuszną nazwę zarządzeniem zastępczym.

Tak stanie się na pewno w Warszawie, gdzie radni PiS chcieli dekomunizacji aż 30 ulic. Skończy się jednak na sześciu, a do tego radni PO skorzystali z pomysłu, by nie zmieniać nazw, ale tylko patronów. Chodzi o to, by oszczędzić mieszkańcom kłopotów. Bo po zmianie nazwy ulicy nie trzeba co prawda wymieniać dowodu osobistego, ale już prawo jazdy czy dowód rejestracyjny – tak. Mieszkańcy musieliby też aktualizować swoje dane np. w bankach.

Dlatego Józefa Ciszewskiego, komunistę zamordowanego w ZSRR w czasie czystek stalinowskich, zastąpi Jan Ciszewski, legendarny komentator sportowy. Stalinistę Juliana Bruna – spalony przez inkwizycję Giordano Bruno. A komunistycznego propagandystę Lucjana Rudnickiego – gen. Klemens Rudnicki, który w armii Andersa walczył o Monte Cassino. Radni PiS przyznają, że zaproponowani przez PO nowi patroni są „godni”, ale chcą dekomunizować kolejne ulice, m.in. Dąbrowszczaków (patrz ramka), którzy stracili już ulicę w Kielcach – nowym patronem będzie tam o. Kolumbin Tomaszewski, zakonnik.

W Radomiu Adama Rapackiego, wieloletniego szefa dyplomacji PRL, zastąpił Adam Rapacki, kompozytor i dyrygent w teatrach operetkowych. Związków z Radomiem nie ma żadnych – ale radni uznali, że skoro ma takie samo imię i nazwisko jak dekomunizowany patron, nada się na zastępstwo.

Osobna kategoria to ulice upamiętniające wydarzenia historyczne. I tak w Skarżysku-Kamiennej ul. 17 Stycznia upamiętniać będzie nie wkroczenie Armii Czerwonej, ale bitwę pod Iłżą z 1864 roku. W Niegowie (woj. śląskie) 22 Lipca nie jest już datą manifestu PKWN, lecz nadania przez Napoleona Bonapartego konstytucji Księstwu Warszawskiemu. A w zielonogórskim Przylepie ul. 22 Lipca będzie upamiętniać zwycięstwo Bolesława Chrobrego nad Jarosławem I Mądrym. Ale absolutnym hitem jest ul. Jana Gacka (działacz komunistyczny) w Sosnowcu, która będzie teraz ul. Gacka, czyli... nietoperza.

Na Śląsku trwa spór o gen. Jerzego Ziętka (patrz ramka), który jest patronem m.in. ronda w Katowicach, promenady w Chorzowie czy ulic w Tychach, Mysłowicach i Piekarach Śląskich. Radni z Chorzowa już zapowiadają, że jeżeli PiS zabierze się za Ziętka, sięgną po fortel – wnuk Ziętka, ceniony lekarz, również ma na imię Jerzy.

Jakich jeszcze nowych patronów proponują radni? W Kuźni Raciborskiej pojawił się pomysł, by gen. Karola Świerczewskiego zastąpić... Robertem Lewandowskim, kapitanem piłkarskiej reprezentacji Polski.

Spory o ulice i place to dopiero pierwsza odsłona dekomunizacji. W czerwcu Sejm do ustawy wprowadził nowe zapisy i uzupełnił zakaz propagowania komunizmu o: kopce, obeliski, kolumny, rzeźby, posągi, popiersia, kamienie pamiątkowe, płyty i tablice pamiątkowe, napisy i znaki. WSPÓŁPRACA: JAROSŁAW OSOWSKI, WARSZAWA, PRZEMYSŁAW JEDLECKI, KATOWICE, JANUSZ KĘDRACKI, KIELCE, DARIUSZ BARAŃSKI, GORZÓW, PIOTR BOJARSKI, POZNAŃ, MAREK MAMOŃ, CZĘSTOCHOWA, MAGDALENA KOZIOŁ, WROCŁAW

Warszawscy aktywiści protestujący przeciwko dekomunizacji ul. Dąbrowszczaków

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.