500+ DLA SENIORÓW

Ministerstwo Pracy chce wypłacać 500 zł jednorazowego dodatku dla emerytów. Pomoc ma być przeznaczona tylko dla najbiedniejszych.

Gazeta Wyborcza - - INFORMATOR - LESZEK KOSTRZEWSKI

Od kwietnia 2016 r. minister Elżbieta Rafalska w programie „Rodzina 500 plus” wypłaca po 500 zł na dziecko. Teraz stworzyła program dla seniorów. 500 zł ( jeszcze nie wiadomo, czy na rękę, czy brutto) jednorazowego dodatku mają dostać ci, których świadczenie nie przekracza 1500 zł*.

Wypłata ma nastąpić w marcu 2018 r. razem z coroczną waloryzacją, ale potrzebna jest zgoda premier Beaty Szydło oraz wicepremiera i ministra finansów Mateusza Morawieckiego.

JAKA WALORYZACJA

W tym roku w marcu rząd postanowił, że najniższa emerytura wzrośnie z 882,56 zł do 1 tys. zł, a więc o blisko 118 zł. Podwyższenie świadczenia do 1 tys. zł objęło 800 tys. emerytów i rencistów podlegających ZUS, a także 285 tys. osób pobierających renty socjalne i ok. 350 tys. rolników pobierających emerytury i renty z KRUS.

W 2018 r. najniższe emerytury i inne świadczenia będą podwyższane tylko o wskaźnik waloryzacji.

O wysokości podwyżki decydują: inf lacja w gospodarstwach emeryckich (czyli podwyżki cen towarów, które głównie kupują emeryci) i realny wzrost płac z roku poprzedzającego waloryzację.

Według Ministerstwa Finansów po zsumowaniu obu wskaźników emeryci będą mogli liczyć na 2,7-procentową podwyżkę.

WZROST O 27 ZŁ

Jeśli waloryzacja wyniesie 2,7 proc., to:

najniższa emerytura i renta, najniższa renta rodzinna i renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy oraz renta rolnicza wzrosną z 1 tys. zł do 1027 zł (o 27 zł);

renta socjalna wzrośnie z 840 zł do 862,68 zł (o 22,68 zł);

najniższa renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy wzrośnie z 750 zł do 770,25 zł (o 20,25 zł);

najniższa renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem lub chorobą zawodową wzrośnie z 900 zł do 924,30 zł (o 24,30 zł);

emerytura w wysokości 2000 zł wzrośnie do 2054 zł (o 54 zł);

świadczenie przedemerytalne (1040 zł) zwiększy się do 1068 zł (o 28 zł);

średnia renta (1640 zł) będzie większa o 44,28 zł;

średnia renta rodzinna (1840 zł) wzrośnie o 49,68 zł;

średnia emerytura pomostowa (2450 zł) wzrośnie o 66,15 zł.

PODWYŻSZAMY DODATKI

Dodatki także będą waloryzowane o 2,7 proc.

Dodatek pielęgnacyjny i dodatek za tajne nauczanie (209,59 zł) wzrosną o 5,65 zł.

Dodatek pielęgnacyjny dla inwalidy wojennego całkowicie niezdolnego do pracy i samodzielnej egzystencji (314,39 zł) wzrośnie o 8,48 zł.

Dodatek dla sierot zupełnych (393,93 zł) wzrośnie o 10,63 zł.

Dodatek kombatancki (209,59 zł) wzrośnie o 5,65 zł.

WALORYZACJA Z 500 PLUS

Jeśli rząd ostatecznie przegłosuje dodatki dla seniorów, ktoś, kto pobiera 1 tys. zł emerytury, w marcu 2018 r. dostanie 527 zł więcej (500 zł dodatku i 27 zł w wyniku waloryzacji). Ktoś, kto ma 1100 zł, będzie miał 529,7 zł więcej.

Osoba ze świadczeniem w wysokości 1200 zł dostanie 532,40 zł, a otrzymujący 1300 zł – 535,10 zł. Emeryci mający 1400 zł będą mogli liczyć na 537,80 zł. Najwięcej, bo 540,50 zł podwyżki, dostaną pobierający emeryturę w wysokości 1500 zł.

Tak duża podwyżka będzie tylko w marcu 2018 r. W kwietniu 2018 r. dodatki nie będą wypłacane. Emeryci i renciści dostaną jedynie podwyżkę waloryzacyjną.

Uwaga! KWOTA WOLNA

Rząd podniósł kwotę wolną od podatku do 6600 zł rocznie.

Wcześniej wynosiła 3091 zł i była równa dla wszystkich. Teraz będzie uzależniona od osiąganego dochodu. Zyskają na tym 3 mln Polaków. Najwięcej – renciści i najbiedniejsi emeryci.

Osoby osiągające roczne dochody podlegające opodatkowaniu do 6,6 tys. zł (550 zł na miesiąc), czyli na poziomie minimum egzystencji, w ogóle nie zapłacą PIT. Dzięki zmianom zyskają ponad 640 zł rocznie, czyli 53 zł do ręki na miesiąc.

Kwota wolna jest wyższa od 2017 r. – to oznacza, że będzie rozliczona w zeznaniu podatkowym w 2018 r. (za rok poprzedni).

LIKWIDACJA BUBLI

W marcu tego roku rząd zapomniał podwyższyć świadczenia do 1 tys. zł ok. 105 tys. Polaków (dokładnie 62 tys. mężczyzn i 43 tys. kobiet). Chodzi o osoby, które z renty przeszły na emeryturę.

Zgodnie z prawem każdy rencista, który osiąga wiek emerytalny, automatycznie przechodzi na emeryturę. Ustawa mówi jedynie, że przyznana mu emerytura nie może być niższa od dotychczas pobieranej renty, ale nie ma w niej zapisu, że musi być podwyższona do poziomu świadczenia minimalnego.

Tylko rencistom, którzy wykażą odpowiednio długi staż pracy (20 lat kobiety i 25 lat mężczyźni), państwo gwarantuje 1 tys. zł emerytury.

Ministerstwo Pracy przygotowało projekt nowelizacji ustawy „o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych”, w którym stara się naprawić przeoczenie.

W projekcie jest zapis, że renciści, którzy przechodzą na emeryturę, również będą „objęci gwarancją kwoty najniższego świadczenia”.

EMERYT JUŻ NIE BĘDZIE RENCISTĄ

Przy okazji podwyższania emerytur resort pracy chce zlikwidować inny bubel, który pozwala emerytom ubiegać się o rentę. Prawo mówi, że „emeryt ma prawo do wystąpienia z wnioskiem o rentę z tytułu niezdolności do pracy”. Gdy Zakład Ubezpieczeń Społecznych pozytywnie rozpatrzy jego wniosek, taki człowiek musi wybrać jedno ze świadczeń (emeryturę lub rentę) i oczywiste jest, że wybierze to, które jest wyższe. W przypadku bardzo niskich emerytur będzie to furtka do uzyskania wyższego świadczenia w postaci renty.

Renty są teraz niższe od emerytur (średnia renta to ok. 1620 zł, emerytura ok. 2140 zł), ale za pięć-sześć lat sytuacja może się zmienić. Wszystko dlatego, że emerytura zależy od naszych składek. Na starość dostaniemy takie świadczenie, jakie sobie uzbieramy.

Podobnie miało być z rentami. Przy ich wyliczaniu też miały decydować składki. Tyle że z reformy rent nic nie wyszło. Nadal dopłaca do nich państwo i w rezultacie za kilka lat będą wyższe od emerytur.

Różnicę na niekorzyść emerytur pogłębi dodatkowo październikowe obniżenie wieku emerytalnego. Krótsza praca oznacza mniej składek i niższą emeryturę. Po zmianach emeryt nie będzie się mógł już ubiegać o rentę.

ZABIERANIE EMERYTUR

Kolejną zmianą, którą chce przeprowadzić rząd – prawdopodobnie wraz z przyszłoroczną waloryzacją – jest odebranie emerytur osobom, które zbyt krótko pracowały.

Chodzi o tych, którzy z powodu krótkiego stażu nie wypracowali sobie nawet minimalnej emerytury. Pobierają np. 100 czy 200 zł emerytury. Takich osób już dziś jest ok. 100 tys.

Rząd nie chce im wypłacać emerytury, tłumacząc, że odłożyły niewiele składek i będą miały niską emeryturę, a koszty obsługi przelewów emerytalnych będą przekraczać wartość świadczenia.

Po zmianach comiesięczną emeryturę mają dostawać tylko ci, którzy udowodnią co najmniej pięć lat pracy.

Przez te pięć lat trzeba będzie jednak zarabiać tyle, by uzbierać przynajmniej jedną trzecią emerytury minimalnej (obecnie byłoby to 333 zł).

Tego drugiego warunku nie spełnią osoby z niską pensją. Aby wypracować jedną trzecią świadczenia minimalnego, trzeba zarabiać przez pięć lat 6-6,5 tys. zł miesięcznie.

Ktoś, kto nie spełni tych warunków, nie będzie dostawał żadnej emerytury.

POMYSŁ MORAWIECKIEGO

Od 1 października nastąpi obniżenie wieku emerytalnego, które może kosztować rząd nawet 10 mld zł rocznie.

Dlatego wicepremier Mateusz Morawiecki planuje wypłatę superpremii dla tych, którzy będą dłużej pracować.

Tym, którzy nie przejdą na emeryturę po obniżeniu wieku, chce wypłacić jednorazowo 10 tys. zł (za dwa lata dodatkowej pracy) lub 20 tys. (za cztery lata).

Morawiecki wyliczył, że ktoś, kto nie pobiera od razu świadczenia z ZUS, tylko dłużej pracuje, zapłaci więcej podatków, niż wyniesie superpremia. A więc rząd na całej operacji nic nie straci, a nawet zyska.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.