Pij mleko matki, będziesz wielki

Razem z matczynym mlekiem dziecko otrzymuje nie tylko pełnowartościowe jedzenie, ale też zestaw hormonów regulujących jego wzrost oraz dobroczynne bakterie.

Gazeta Wyborcza - - PIERWSZA STRONA - TO ULA ROZ MASZ NOWSKI MAWIAŁ

Razem z matczynym mlekiem dziecko otrzymuje nie tylko pełnowartościowe jedzenie, ale też zestaw hormonów regulujących jego wzrost oraz dobroczynne bakterie - to najnowsze ustalenia naukowców

TOMASZ ULANOWSKI: Z czego składa się ludzkie mleko?

PROF. KATIE HINDE: To nie tylko żywność. Dla dziecka to również źródło czystej wody pitnej. A także lekarstwa oraz różne sygnały chemiczne, za pomocą których organizm matki komunikuje się z organizmem dziecka. Jakie sygnały?

– Na przykład hormonalne. Wmleku znajdują się m.in. leptyna regulująca apetyt, grelina wiążąca się z przyrostem masy ciała, adiponektyna związana z przemianą glukozy. To hormony metaboliczne, które wpływają na to, jak dziecko rośnie. O ich obecności wpokarmie noworodków i niemowlaków dowiedzieliśmy się dopiero w ostatnich 10 latach.

Matczyne mleko jest również pełne mikroorganizmów. Ono żyje! Obecnie naukowcy intensywnie badają florę bakteryjną mleka, podobnie zresz- tą jak cały mikrobiom człowieka. Zastanawiamy się np., jak mikroby dostają się do mleka – czy mają dostęp wewnętrzny do gruczołów mlekowych, czy przechodzą do niego skórą. Dziecko dziedziczy więc od matki jej wyjątkowy mikrobiom.

– Tak. Znajdujące się w jej mleku mikroorganizmy czerpią z niego składniki odżywcze i zasiedlają organizm nowo narodzonego człowieka. A bez zdrowego, dobrego mikrobiomu nie moglibyśmy normalnie żyć, mielibyśmy problem z trawieniem pokarmów i ochroną przed chorobami. Dlatego niektórzy naukowcy mówią, że de facto jesteśmy nie pojedynczym organizmem, tylko holobiontem, zbiorem organizmów, który razem wyewoluował i wspomaga się w zwalczaniu patogenów.

Dzisiaj wiemy też, że nasze bakterie wpływają na emocje i humory, po- nieważ uwalniają różne związki chemiczne, które docierają do naszych mózgów. Tak naprawdę jesteśmy dopiero na początku drogi zmierzającej do poznania zależności pomiędzy człowiekiem a jego mikrobiomem. Ta część nauki dopiero raczkuje. To niesamowite, że matczyny organizm produkuje cukry złożone, które stają się składnikiem mleka i są przeznaczone tylko dla zasiedlających go mikroorganizmów.

– Jednak w efekcie te cukry są też dla dziecka, bo przecież żyjące w mle- ku mikroby będą żyć z dzieckiem wsymbiozie, kiedy już zasiedlą jego organizm. Mój kolega z pracy mówi nawet, że mikroorganizmy, które odżywiają się kobiecym mlekiem, są dla dziecka jak druga mama. Czy mleko jednej kobiety bardzo różni się od mleka innej kobiety?

– Ogromnie. Obojętnie, czy weźmiemy pod uwagę składniki odżywcze, czy hormony, czy mikroorganizmy – różnice w składzie mleka pochodzącego od różnych kobiet potrafią być olbrzymie. Kobiece mleko to spersonalizowana odżywka, sygnał chemiczny i mikrobiom przeznaczony dla konkretnego dziecka okonkretnej płci i wkonkretnym momencie. Jest bardziej wyjątkowe niż odcisk palca, który przez całe życie zostaje taki sam. Mleko dla dziewczynki różni się od tego dla chłopca?

– Ma różną zawartość białka i tłuszczu oraz prawdopodobnie – choć niespecjalnie jeszcze to rozumiemy – różną zawartość składników odpowiedzialnych za wzrost dziecka. Poza tym matka produkuje inne mleko dla swojego pierwszego dziecka, a inne dla kolejnych. Innym mlekiem będzie karmić w nocy, a innym w dzień. Czemu tak wiele osób oburza widok kobiet karmiących piersią publicznie?

– Dziwne, prawda? Dlaczego ktoś miałby odmawiać noworodkom czy niemowlętom dostępu do jedzenia, kiedy są głodne? Czemu mamy miałby się chować w publicznych toaletach, żeby nakarmić dzieci? Amoże niektórzy woleliby, żeby karmiące piersią ciągle siedziały w domu?

Jeśli chcemy, żeby kobiety były równoprawnymi obywatelkami, to musimy im na to pozwolić. Co więcej, pozbawiając je prawa do karmienia piersią wmiejscach publicznych, walczymy z 200 mln lat ewolucji ssaków. Kultura walczy z biologią?

– Nie znam kodów kulturowych obowiązujących wPolsce, ale wydaje się, że w USA piersi są postrzegane przede wszystkim jako obiekt seksualny. Dlatego wiele osób oczekuje, że kobiety będą karmiły, zachowując dyskrecję. Na szczęście mamy również ustawę federalną, która stanowi, że dzieci mają prawo do piersi w miejscach publicznych.

Dopiero zaczynamy poznawać zależności pomiędzy człowiekiem a jego mikrobiomem. Ta część nauki dopiero raczkuje

ROZMOWA Z PROF. KATIE HINDE* antropolożką z Uniwersytetu Stanu Arizona w Tempe, specjalistką od laktacji, autorką bloga „Mammals Suck”.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.