Apel: Przyjmijcie uchodźców

Uchodźcy potrzebują pomocy, a rolą Polski jest im tej pomocy udzielić – przekonują działacze Amnesty International. Wczoraj złożyli w kancelarii premiera petycję z 10 tys. podpisów, w której wzywają polski rząd do przyjęcia uchodźców.

Gazeta Wyborcza - - KRAJ - LUDMIŁA ANANNIKOVA

Unijny program relokacji uchodźców obowiązuje od dwóch lat. Wramach podpisanej umowy Polska zobowiązała się do przyjęcia 7 tys. osób. Ostatecznie miało do nas przyjechać 6,2 tys. W czerwcu Komisja Europejska wszczęła przeciwko Czechom, Węgrom i Polsce postępowanie dyscyplinujące, bo nie przyjęły ani jednej osoby.

„Relokacje nie są deklaracją, ale prawnym obowiązkiem. Kraje UE muszą zintensyfikować swoje działania i wywiązać się z tych obietnic albo staną przed Trybunałem Sprawiedliwości UE” – czytamy wstanowisku Amnesty International. Wczoraj działacze AI złożyli wKancelarii Prezesa Rady Ministrów petycję, w której apelują do rządu owywiązanie się zzobowiązań. – To pierwsza pula podpisów. Cały czas zbieramy kolejne – mówi Draginja Nadażdin, dyrektorka AI Polska.

– Uchodźcy potrzebują pomocy, a rolą Polski jest tej pomocy udzielić. Odkąd podpisaliśmy konwencję genewską, do Polski przez lata przybyły dziesiątki tysięcy osób. Nie ma powodów, by mówić, że nie jesteśmy przygotowani na kilka tysięcy wramach programu relokacji – podkreśla Nadażdin.

Zobowiązanie ws. relokacji podpisał w2015 r. gabinet Ewy Kopacz. Obecny rząd sprzeciwia się jego realizacji. – Wile europejskich miast mają jeszcze uderzyć terroryści, żeby Unia Europejska się obudziła? Żeby Komisja Europejska wreszcie przyznała, że przyjmowanie na oślep wszystkich, którzy dopłyną do europejskich wybrzeży, jest zakładaniem Europie pętli na szyję? – grzmiał przed miesiącem minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak, informując o przekazaniu Komisji Europejskiej kolejnej odpowiedzi Polski wramach toczącego się postępowania.

Wczoraj minął czas wyznaczony na przyjęcie uchodźców wramach programu relokacji. Poproszona okomentarz premier Beata Szydło oświadczyła, że program się nie sprawdził, bo żaden kraj nie zrealizował zobowiązań (co jest nieprawdą, bo wywiązała się Malta). – Od początku Prawo i Sprawiedliwość mówiło, że relokowanie uchodźców, którzy później okazali się migrantami ekonomicznymi, nie jest dobrym rozwiązaniem – powiedziała premier. Nie wspomniała, że relokacji podlegają jedynie zweryfikowane osoby, które złożą wniosek onadanie statusu uchodźcy. Szydło podkreśliła za to, że Polska dalej będzie pomagać ofiarom wojny poza swoimi granicami.

– Politycy często mówią, że to społeczeństwo nie chce uchodźców, ale to gra: najpierw sieją strach przed uchodźcami, apóźniej udają, że ochronią przed nimi Polaków – mówi Nadażdin. I podkreśla, że „pomaganie na miejscu”, o którym ciągle mówi rząd PiS, nie wystarcza, a Polska powinna wziąć udział wrelokacji i zezwolić na korytarze humanitarne, które chciał zorganizować Kościół. Caritas wLibanie miał szukać uchodźców, którym wciąż grozi niebezpieczeństwo, a potem samolotami transportować ich do Polski, gdzie opiekowałyby się nimi parafie. Na początek miało przyjechać 50 osób. Rząd się nie zgodził.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.