Wady pomysłów prezydenta

Władza ustawodawcza nie może mieć przewagi w tworzeniu KRS, bo byłoby to nadużyciem kompetencji. Więc ustawa, która zakłada, że posłowie będą wybierać sędziów, jest niezgodna z konstytucją.

Gazeta Wyborcza - - PIERWSZA STRONA - ROZMAWIAŁ MICHAŁ WILGOCKI

Ustawa, która zakłada, że posłowie wybierają sędziów, jest niezgodna z konstytucją. Nie kwestionuję kompetencji prezydenta, ale nie może podejmować decyzji w sprawie stanu spoczynku sędziów w sposób arbitralny – uważa b. prezes TK

Prezydent Andrzej Duda proponuje, by sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa wybierał parlament. Konstytucjonaliści twierdzą, że to niezgodne z ustawą zasadniczą, a dokładniej z art. 187, który określa, kto wybiera członków KRS. PiS ripostuje, że art. 187 jest nieprecyzyjny. Bo o ile wyjaśnia, że posłów do KRS wybiera Sejm, a senatorów – Senat, to zapis o sędziach brzmi: „ [KRS składa się] z piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych”. Nie wskazuje więc wprost, kto powinien wybierać sędziów. Do tej pory robili to oni sami, PiS chce to zmienić. a kogo Senat. Z tego należy wywnioskować, że pozostałych członków mają wybierać sędziowie. Krajowa Rada Sądownictwa to organ zbudowany w oparciu o sędziów i to oni mają głos decydujący co do tego, kto ma ich reprezentować. Ani Sejm, ani Senat nie mogą wybierać sędziów do KRS.

Ale może w konstytucji można było to zapisać wprost.

– Dziś sejmowa i senacka większość roszczą sobie prawo do wybierania sędziów. Biorąc pod uwagę to doświadczenie, być może należałoby wprowadzić takie rozstrzygnięcie, żeby nikt nie miał wątpliwości. Ale trzeba zaznaczyć, że sprawę reguluje nie tylko art. 187. Jest on także związany z art. 10 konstytucji, który mówi, że „ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej”, oraz z art. 173: „Sądy i trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz”.

Władza ustawodawcza nie może mieć przewagi w tworzeniu KRS, bo to byłoby nadużyciem kompetencji. Więc ustawa, która zakłada, że posłowie będą wybierać sędziów, jest niekonstytucyjna. Podobnie jak wygaszenie kadencji członków Rady przed ich zakończeniem.

Prezydent chce też, by sędziowie Sądu Najwyższego przechodzili w stan spoczynku po ukończeniu 65 lat.

– Tu mam poważne zastrzeżenia dotyczące nie tyle zgodności z konstytucją, co merytorycznej treści tej regulacji. W wieku 65 lat kobiety i mężczyźni są w sile wieku, szczególnie jeśli chodzi o możliwości intelektualne. Skrócenie możliwości wykonywania zawodu to najzwyczajniej w świecie głupota.

Kiedy byłem przewodniczącym komisji kodyfikacyjnej, uważnie przyglądałem się Sądowi Najwyższemu. Wyroki, które wówczas wydawały osoby po 65. roku życia, to była pierwsza klasa orzecznictwa. Dzisiaj kierowanie tych sędziów w stan spoczynku to działanie w kierunku osłabienia sądownictwa.

Mogą przecież poprosić prezydenta, by pozwolił im dalej pracować.

– A prezydent zadecyduje o tym w sposób absolutnie arbitralny. Nie ma w projekcie żadnych kryteriów, które miałyby rozstrzygnąć o podstawach przedłużenia czy nieprzedłużenia tego okresu. A powinny być określone. Nie kwestionuję kompetencji prezydenta, ale nie może podejmować decyzji na takiej zasadzie, że pierwsza prezes SN mu się nie podoba, więc nie przedłuży jej kadencji.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.