PAN PLAYBOY

Gazeta Wyborcza - - Z DRUGIEJ STRONY - KATARZYNA WĘŻYK

Ojciec chrzestny rewolucji seksualnej, reklamujący viagrę dinozaur z epoki „Mad Men”, naczelny, który w jednym numerze drukował Bertranda Russella i cycki. Hugh Hefner, legendarny twórca „Playboya”, zmarł w wieku 91 lat. Wdowa po nim jest o 60 lat młodsza.

„Byłem feministą, zanim w ogóle powstał feminizm – przekonywał. – To głównie kobiety zyskały na rewolucji seksualnej, która pozwoliła im być istotami seksualnymi z natury, jak mężczyźni”. „Wiem, jak się czuje zawieszone na haku mięso” – to słowa Glorii Steinem, założycielki feministycznego magazynu „Ms.”, która zatrudniła się jako króliczek „Playboya”, by później to opisać w słynnym tekście z 1963 r.

Pochodził z Chicago, z rodziny religijnych metodystów. Ożenił się z koleżanką z klasy, miał dwójkę dzieci, prowadził normalne życie ojca rodziny. I nudził się śmiertelnie (dosłownie, rozważał samobójstwo). W 1953 r. wpadł na pomysł: stworzy magazyn dla mężczyzn, takich, jakim on chciałby być. Nazwał go „Playboy” i na rozkładówkę dał nagie zdjęcia młodziutkiej Marilyn Monroe. Reszta, jak to się mówi, jest historią.

W latach 70., u szczytu potęgi, magazyn sprzedawał 7 milionów egzemplarzy. Oprócz rozbieranych zdjęć drukował wywiady z najgorętszymi nazwiskami, od Lennona po Castro, i utwory najmodniejszych pisarzy. Błyskawicznie powstawały kluby Playboya, gdzie klientów witały piękne, radośnie nieskomplikowane i skąpo ubrane dziewczęta z króliczymi ogonkami na pupach. Hefner był najlepszą reklamą tego stylu życia. Imprezy w Playboy Mansion obrosły legendą, a on sam szacował, że przespał się w życiu z ponad tysiącem kobiet („i wszystkie wciąż mnie lubią”).

O ile w latach 50. i 60. Hefner był obiektem oburzenia moralistów i gniewu feministek, o tyle z wiekiem coraz bardziej przesuwał się do kategorii żartu. Także „Playboy”, początkowo rewolucyjny i obrazoburczy, stawał się coraz bardziej bezpiecznym kiczem. Nagość przestała bulwersować, do tego u Hefnera zawsze była dość niewinna – przynajmniej w porównaniu z ginekologicznymi ujęciami w „Hustlerze” czy „Penthousie”, o zasobach internetu już nie wspominając. W 2016 r. „Playboy” (na rok) zrezygnował nawet z rozkładówki.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.