Uwolnienie cen gazu dla przedsiębiorców

Od 1 października koniec z administracyjnym regulowaniem cen gazu dla firm w Polsce. To oznacza liberalizację aż trzech czwartych naszego rynku gazu.

Gazeta Wyborcza - - GOSPODARKA - ANDRZEJ KUBLIK

„Rzeczpospolita Polska pozostaje ostatnim państwem członkowskim Unii Europejskiej, w którym taryfy na obrót gazem ziemnym podlegają zatwierdzeniu przez organ regulacji” – stwierdziło wiosną zeszłego roku Ministerstwo Energii, proponując przepisy o liberalizacji rynku gazu w Polsce.

Wejdą one w życie od 1 października i wtedy zostanie zniesiony obowiązek zatwierdzania przez Urząd Regulacji Energetyki (URE) taryf na gaz dla przedsiębiorstw.

Według URE w zeszłym roku ponad dwie trzecie gazu w Polsce kupiły zakłady przemysłowe, a prawie jedną dziesiątą firmy świadczące usługi oraz zakłady użyteczności publicznej. To znaczy, że po zniesieniu obowiązku zatwierdzania taryf na gaz dla przedsiębiorstw liberalizacja obejmie natychmiast około trzech czwartych rynku gazu w Polsce.

Firmy handlujące gazem będą mogły swobodniej konkurować o klientów, nieskrępowane już wymogiem stosowania cenników zatwierdzanych przez państwowy urząd.

Do końca 2023 r. obowiązywać będą jeszcze zatwierdzane przez URE taryfy na gaz dla gospodarstw domowych, na które teraz przypada mniej więcej jedna czwarta całej sprzedaży gazu w Polsce.

Liberalizację tej części rynku rząd postanowił opóźnić pod hasłem ochrony ludności przed ewentualnymi ostrymi podwyżkami rachunków z gazowni. Bo w ostatnich latach ceny gazu dla gospodarstw domowych w Polsce nominalnie należały do stosunkowo niskich w Unii Europejskiej. Ale jednocześnie w odniesieniu do siły nabywczej polskich pensji było na odwrót: domowe rachunki za gaz w Polsce należały do najwyższych w Unii Europejskiej.

O zniesieniu taryf na gaz w Polsce przesądziła Komisja Europejska. Od 2009 r. Bruksela zgłasza zastrzeżenia do administracyjnego regulowania w Polsce cen błękitnego paliwa. Jednak ministrowie gospodarki Waldemar Pawlak i Janusz Piechociński nie kwapili się ze zniesieniem taryf.

Rząd PO-PSL postanowił za to zobowiązać ustawowo Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) do sprzedaży znaczących ilości gazu za pośrednictwem warszawskiej Towarowej Giełdy Energii, mając nadzieję, iż to pozwoli odwlec likwidację taryf. Te rachuby spełzły na niczym.

W 2014 r. Komisja Europejska pozwała Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE, a ten we wrześniu 2015 r. orzekł, że Polska narusza unijne prawo, utrzymując taryfy na gaz. Dalsza obrona systemu groziła nam karami finansowymi i rząd PiS uznał, że nie warto o to kruszyć kopii.

Do tej pory przedsiębiorcy, wybierając dostawcę gazu, mogli porównywać urzędowo zatwierdzane cenniki. Czym się będą teraz kierować dostawcy gazu, na własną rękę ustalając cenniki? Trudno to ocenić.

– Zniesienie taryf 1 października tak naprawdę nic nie zmieni w ofercie cenowej Hermes Energy Group, ponieważ taryfa ta ustala cenę maksymalną. Nasza firma, chcąc utrzymać pozycję konkurencyjną na rynku gazu ziemnego w Polsce, od długiego czasu oferuje stawkę poniżej taryfy ustalonej przez Urząd Regulacji Energetyki – poinformował nas Piotr Kasprzak, prezes firmy Hermes Energy Group (HEG), jednego z najaktywniejszych graczy na polskim rynku gazu.

Jak będą tworzone nowe cenniki PGNiG? W tej sprawie koncern wypowiada się skąpo. „Kontrakty sprzedażowe PGNiG zawierane są na warunkach rynkowych. Oznacza to, że są powiązane z różnymi notowaniami” – poinformowało nas biuro prasowe koncernu.

Do końca 2023 r. obowiązywać będą jeszcze zatwierdzone przez URE taryfy na gaz dla gospodarstw domowych

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.