DALEJ DO MONOPOLOWEGO

Gminy zdecydują, ile sklepów na ich terenie może sprzedawać nocą alkohol. Reklamy piwa zobaczymy w telewizji dopiero po godz. 23.

Gazeta Wyborcza - - KRAJ - ANITA KARWOWSKA

Przygotowaną przez Ministerstwo Zdrowia zmianę ustawy o przeciwdziałaniu alkoholizmowi zaleciła Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Przepisy mają szansę wejść w życie w ciągu kilku miesięcy.

WHO szacuje, że w najbliższych latach Polacy będą pić jeszcze więcej niż teraz. A już dziś należymy do europejskiej czołówki państw, których obywatele piją najwięcej. Razem z Rosją zajmujemy czwarte miejsce w rankingu – na osobę rocznie przypada 12 litrów czystego alkoholu. Uzależnienie zdiagnozowano u ok. 800 tys. Polaków, 3 mln piją ryzykownie. Dlatego WHO zaleciła Polsce trzy kroki: podniesienie cen, ograniczenie reklam i zmniejszenie dostępności alkoholu, np. przez ograniczenie godzin jego sprzedaży i wyprowadzenie go ze stacji benzynowych.

W nocy piwa nie kupisz?

Zgodnie z nowelizacją gminy mogłyby nie tylko wyznaczać odległości sklepów z alkoholem od miejsc chronionych (np. szkół), ale też dostałyby większe uprawnienia do tego, by decydować, ile sklepów na ich terenie może sprzedawać alkohol od godz. 22 do 6 rano. Obecnie nie mają możliwości regulowania godzin ich otwarcia.

WHO zaleca, by jeden punkt sprzedaży przypadał na co najmniej tysiąc mieszkańców. W Polsce przypada na 273 osoby. Najłatwiej alkohol kupić w województwach: zachodniopomorskim ( jeden punkt na 205 osób), lubuskim (247) i warmińsko-mazurskim (248). – Specyfika polskiego picia? Dużo, najlepiej w domu. Ok. 40 proc. pytanych, dlaczego pije, odpowiada: żeby się upić – mówi Krzysztof Brzózka, dyrektor Polskiej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. – Niewiele krajów pozwala na sprzedaż alkoholu 24 godziny na dobę i na stacjach benzynowych. Jesteśmy atrakcją dla zagranicznych turystów, którzy przyjeżdżają do nas często nie po to, by zwiedzać, ale na picie – dodaje. Ograniczenie dostępności alkoholu przekłada się na spadek przemocy i chorób wenerycznych. Gdy w Los Angeles w 1992 r. zredukowano o 10 proc. liczbę punktów sprzedaży, liczba napadów spadła o 2,6 proc. Z kolei w Nowym Orleanie wzrost liczby punktów sprzedaży alkoholu o 10 proc. pociągnął za sobą wzrost zachorowań na rzeżączkę o 5,8 proc.

Alkohol znika z prime time’u

Ministerstwo Zdrowia chce również przesunąć na późny wieczór godziny reklam piwa. Dzisiaj spoty tego alkoholu pojawiają się w mediach od godz. 20. Projekt nowelizacji zakłada, że browary będą mogły reklamować się dopiero po godz. 23.

O całkowite wycofanie reklam piwa z mediów apelowała do rządów PARPA, a kilka dni temu również przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. – Sprzedawcy osiągają miliardowe zyski, media bogacą się na reklamie, politycy nie chcą się narażać wpływowym lobby. Wszystko to tworzy tragiczne połączenie bezczynności i cynizmu, które niszczy nasz naród – stwierdził duchowny.

Całkowity zakaz reklamowania alkoholu obowiązuje na Litwie, Ukrainie, w Rosji i Islandii. W Polsce reklamy piwa w mediach dozwolone są od 15 lat. W tym czasie znacząco wzrosła jego konsumpcja. Jeszcze w 2005 r. było to średnio rocznie 80,7 l na głowę; w 2014 r. już 98,9 l. – Reklamy telewizyjne nie służą producentom do walki z konkurencją, ale do wzmacniania wzorca kulturowego, według którego picie jest atrakcyjne i bezpieczne – mówi dyrektor PARPA. Jak podał serwis Press.pl, tylko w okresie od stycznia do sierpnia tego roku najwięksi producenci piwa wydali na reklamę w telewizji ponad 336 mln zł, o ponad 11 proc. więcej niż rok wcześniej. Najcenniejsze jest właśnie pasmo reklamowe 20-23. Na prime time przypada niemal dwie trzecie emitowanych w telewizji spotów alkoholu. To w tym paśmie transmitowane są zwykle mecze, a właśnie głównie wokół kibicowania budowane są przekazy reklamowe browarów.

Dr Michał Lutostański, socjolog z Uniwersytetu SWPS, który bada zachowania konsumenckie Polaków, mówi, że browary i media ukształtowały model kulturowy picia piwa kojarzący się ze spotkaniami z przyjaciółmi i sportem. – Przekaz reklam jest jeden: spotykają się koledzy, oglądają mecz i piją piwo. Kibic ma to zakodowane: w Wigilię je karpia, na Wielkanoc żurek, podczas meczu pije piwo – tłumaczy. Brytyjskie badania wykazały, że połowa dzieci kojarzy znane marki piwa z futbolem. Reklamy nakręcają konsumpcję, zwłaszcza wśród osób poniżej 18. roku życia.

Ile kalorii jest w wódce?

Zmiana obejmie też ustawę o bezpieczeństwie żywności, gdzie znajdzie się zapis nakładający na producentów alkoholu obowiązek umieszczenia na etykietach informacji o jego kaloryczności. – Świadomość tego, że alkohol może być bardziej kaloryczny od słodkich napojów, jest wciąż niewielka. A to argument, który może niektórych zniechęcić do picia – uważa Brzózka. Pół litra czteroprocentowego piwa to ponad 180 kcal. Cztery piwa wypite podczas jednej imprezy to tyle samo kalorii co dwa i pół hamburgera. Nieduży kieliszek wytrawnego czerwonego wina dostarcza 130 kcal (kilka kostek czekolady), 30 ml brandy lub whisky to około 65 kcal.

Producenci piwa zamierzają przekonywać rząd, że zmiany nie pomogą w walce z alkoholizmem, a jedynie uderzą w ich branżę. – Problemem jest kilka procent konsumentów pijących nadmiernie, ryzykownie, którzy spożywają niemal połowę całej konsumpcji krajowej alkoholu. To zjawisko, któremu należy przeciwdziałać. Ale badania wskazują, że te osoby w większości spożywają alkohole wysokoprocentowe – mówi Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego.

Niezależnie od nowelizacji przygotowanej przez resort zdrowia o ograniczenie emisji reklam piwa w telewizji publicznej zabiega Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Wiceminister resortu Krzysztof Michałkiewicz kilka dni temu przesłał list w tej sprawie do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zdaniem ministerstwa reklamy tego alkoholu mogą przekładać się na problem przemocy domowej. KRRiT nie ma jednak kompetencji, by ograniczyć jakiejkolwiek stacji prawo do emisji reklam.

- Jesteśmy atrakcją dla zagranicznych turystów, którzy przyjeżdżają do nas na picie – mówi Krzysztof Brzózka, dyrektor Polskiej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych

Bulwary nad Wisłą w Warszawie przez całe lato cieszą się ogromną popularnością. Korzystają z tego pobliskie sklepy monopolowe

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.