Kaczyński na 75 proc.

Jeśli dojdzie do zmiany premiera, to tylko na Jarosława Kaczyńskiego – mówią politycy PiS. I typują, że taki scenariusz jest bardzo realny. Zaraz zastrzegają jednak, że nic nie jest przesądzone. Mimo dobrych notowań rządu w PiS toczy się dyskusja o jego r

Gazeta Wyborcza - - PIERWSZA STRONA - AGATA KONDZIŃSKA

WPiS toczy się dyskusja o rekonstrukcji rządu na półmetku jego działalności. Jeśli dojdzie do zmiany premiera, to tylko na Jarosława Kaczyńskiego – mówią politycy PiS

Październik to miesiąc dobrej nowiny dla rządu. Gabinet premier Beaty Szydło ma najlepsze notowania od momentu zaprzysiężenia. Jego działalność w ostatnim sondażu CBOS dobrze ocenia aż 58 proc. ankietowanych, niezadowolonych jest 31 proc. badanych, a 11 proc. nie ma zdania. Mimo tak dobrych notowań w PiS toczy się dyskusja o rekonstrukcji rządu na półmetku jego działalności. Włącznie z wymianą premiera. Beatę Szydło miałby zastąpić Jarosław Kaczyński. Nasi rozmówcy wskazują, że jeśli nie teraz, to nigdy, i że lepiej przy wyższych notowaniach niż niższych. – Nawet jeśli zmiana premiera spowodowałaby spadek notowań rządu i partii, to nie będzie to tak bolesne, gdy mamy ponad 40 proc. poparcia – mówi „Wyborczej” poseł PiS.

Od początku obecnej kadencji Jarosława Kaczyńskiego na czele rządu widzą jego najbliżsi współpracownicy w partii, czyli zaufani druhowie z czasów pierwszej partii braci Kaczyńskich – Porozumienia Centrum. Nasi rozmówcy zaznaczają jednak, że rządowa układanka musi poczekać na rozstrzygnięcie w sprawie sądowych ustaw prezydenta. – To nie jest przypadek, że Kaczyński tak długo negocjuje z Dudą. Widać, że będzie potrzebował jego wsparcia, i nie idzie na zwarcie, tylko grzecznie bierze poprawki i niesie je do prawników – mówi nam polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Dobre stosunki z Pałacem Prezydenckim będą potrzebne, jeśli prezes rzeczywiście zdecyduje, by zastąpić Beatę Szydło. Powód? Zgodnie z konstytucją prezydent może odmówić przyjęcia dymisji premiera. – Teoretycznie można sobie wyobrazić taką sytuację, że przez dwa lata Szydło zbudowałaby dobre relacje z Dudą i miałaby w nim parasol ochronny. Nie zrobiła tego, ale i tak wsparcie prezydenta jest tu niezbędne – analizuje poseł PiS.

Według naszych rozmówców wariant z Jarosławem Kaczyńskim jako premierem oznaczałby głęboką rekonstrukcję rządu. Czy włącznie z dymisją Antoniego Macierewicza, który jest w jawnym konflikcie z prezydentem? – Sprawa jest otwarta, nic nie jest przesądzone – odpowiadają politycy PiS. Ale nie wykluczają, że prezes byłby w stanie poświęcić Macierewicza, żeby przeprowadzić gruntowną zmianę. – Każdy, kto go zna, wie, że Jarosław chce rządzić. Bo to oznaczałoby w końcu realną władzę. Premier Szydło do perfekcji opanowała przychodzenie na Nowogrodzką, kiwanie głową, ale potem nie starcza jej siły, by pociągnąć za cugle wrządzie, a tam nie brakuje zaległości i konfliktów personalnych – mówi polityk z otoczenia Kaczyńskiego. I ocenia prawdopodobieństwo wymiany premiera na 70-75 proc.

Co wtakiej sytuacji stanie się z Beatą Szydło? Wpartii nie zawracają sobie tym głowy: – Odejść przed prezesem nie jest dyshonorem. Będzie jej pewnie trochę przykro, ale ciosem byłoby dopiero ustąpienie Mateuszowi Morawieckiemu – słyszymy. Jednak w PiS scenariusza z premierem Morawieckim nie ma.

Wtorkowy wywiad premier Szydło dla TVN 24 odebrano w partii „jako ruch wyprzedzający”. Mówiła w nim, że „będą zmiany w rządzie” i że „ta decyzja została podjęta”. Przyznała też, że omówiła je z prezesem PiS, „co jest rzeczą naturalną, takie decyzje zapadają w gremiach partyjnych”. I zapowiedziała, że „zmiany nastąpią w ciągu najbliższych kilkunastu dni”. – Najtrafniejszy komentarz do tego zamieścił na Twitterze Wojciech Szacki z Polityki Insight, przywołując słowa polityka z obozu władzy, że „to nie karpie decydują o menu wieczerzy wigilijnej” – mówi „Wyborczej” poseł PiS.

I wskazuje, że Szydło nigdy nie miała mocnej pozycji w rządzie. Jej najbliższym współpracownikiem jest szefowa gabinetu Elżbieta Witek. Sojusznikami są jeszcze minister pracy Elżbieta Rafalska, minister edukacji Anna Zalewska czy minister wkancelarii premiera Krzysztof Kowalczyk. – To nic nie znaczy. W od- powiednim momencie i tak złożą deklaracje lojalności na Nowogrodzkiej – mówi poseł PiS.

Dywagacjom o wymianie premiera towarzyszą spekulacje o dymisjach poszczególnych ministrów. Potwierdzają się informacje „Faktu”, że stanowisko ma stracić minister cyfryzacji Anna Streżyńska. – Może próbować walczyć, jeśli w listopadzie zamiast skandalu z systemem informatycznym CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców) będzie mieć sukces. Może obroni się merytorycznie, bo politycznie nikt już jej nie broni – mówi polityk PiS. Jej resort ma być zlikwidowany.

Przesądzona zdaje się też dymisja Witolda Waszczykowskiego. Nowym ministrem spraw zagranicznych ma zostać Krzysztof Szczerski. Dziś odpowiada za politykę zagraniczną wPałacu Prezydenckim, jest szefem gabinetu Dudy i łącznikiem między Pałacem a siedzibą PiS. Przejście Szczerskiego do rządu nie byłoby jednak elementem układu, o którym Kaczyński opowiadał wwywiadzie dla „Gazety Polskiej”. Sugerował wtedy, że prezydent mógłby przejąć kontrolę nad polityką zagraniczną. Według informacji „Wyborczej” ta propozycja nie bardzo podoba się doradcom prezydenta. Według nich Duda musiałby jeździć na szczyty i „świecić oczami” za to, co wyprawiają poszczególni ministrowie. Chętniej rozmawialiby o ewentualnym wpływie na resort obrony narodowej.

– Dziś nic nie jest przesądzone. Do końca nie będzie wiadomo, jaką decyzję podejmie Kaczyński i czy Szydło się obroni – mówi „Wyborczej” polityk z rządu.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.