Kruk asem windykacji

Piotr Krupa* zrobił karierę w jednej z najniewdzięczniejszych branż, ale zrobił to po mistrzowsku. Jego firma windykacyjna Kruk jest liderem w naszej części Europy. Piotr Krupa

Gazeta Wyborcza - - PRZEDSIĘBIORCA ROKU - EDYTA BRYŁA

Z pracą, na którą inni krzywo patrzą, Piotr Krupa oswajał się od dzieciństwa. Za PRL-u rodzice prowadzili bowiem na Dolnym Śląsku własną firmę, piekarnię waf li do lodów.

Na studia prawnicze do Wrocławia pojechał za dziewczyną, potem żoną Sylwią Krupą. Chciał zostać sędzią, ale pochłonęła go własna firma. Pierwszą, doradczą, założył z kolegą ze studiów Wojciechem Kuźnickim. Za grosze robili za prawników papierkową robotę: pisali apelacje, kasacje, pozwy.

Potem założyli wydawnictwo prawne Kruk i pisali książki – komentarze do ustaw. Krupa zainwestował w jego stworzenie pieniądze, które dostał na ślub. – Pierwsza książka dotyczyła zatrudnienia i rehabilitacji osób niepełnosprawnych i na niej zarobiliśmy pierwsze prawdziwe pieniądze – mówi.

Firma poszerzyła potem usługi o porady prawne. Korzystały z nich firmy Eris, Impel, Curtis.

Kruk jako firma zarządzająca wierzytelnościami ma natomiast swoje początki pod koniec lat 90., gdy zaczęły na rynek wchodzić systemy ratalne, telefonie komórkowe. Ze spłatami rat było różnie, więc zobaczył szansę w odzyskiwaniu wierzytelności. Zaniepokojonym rodzicom i sobie tłumaczył: nic złego nie robi, bo konieczność oddawania długów to norma społeczna. I on chce stać na jej straży.

Osoby zadłużone widziały to oczywiście inaczej, a i metody ściągania długów przez pracowników Kruka kwestionował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Kilkanaście lat temu dwa razy ukarał firmę Krupy za naruszanie praw osób zadłużonych.

Pod koniec zeszłej dekady Kruk zaczął działać inaczej: zamiast odzyskiwać długi na zlecenie banku, część wykupywał na własny rachunek, a potem rozkładał zaległości osobom zadłużonym na raty. Ci mogli nawet wskazać miesięczną kwotę spłat. – Dzięki temu powoli wychodzili z zadłużenia, a firma przyzwoicie zarabia na tej polubownej działalności – mówi Krupa.

Zysk netto Kruka w zeszłym roku wyniósł 248 mln zł, a przychody były trzy raz wyższe. Natomiast Krupa, z majątkiem szacowanym na 474 mln zł, zajmuje 92. pozycję na liście najbogatszych Polaków magazynu „Forbes”. Jak mówi biznesmen, robi wszystko, by walczyć też z nieprawdziwymi według niego stereotypami i zmieniać wizerunek branży.

– Większości ludzi po prostu powinęła się noga w życiu. Nie zadłużyli się specjalnie i nie mieli złych intencji. To w gruncie rzeczy uczciwi ludzie, których obsługujemy tak, jak my sami chcielibyśmy być traktowani w takiej trudnej sytuacji – mówi Krupa. Kruk zatrudnia 3 tys. osób, obsługuje 6,3 mln zadłużonych osób i firm. Wśród tych, z którymi udaje się nawiązać kontakt, a takich jest do 60 proc., większość korzysta z oferty Kruka i stopniowo spłaca swoje długi. Resztę spraw rozpatrują sądy.

Kruk obsługuje też zadłużonych klientów w Rumunii, Czechach, na Słowacji, w Niemczech, Hiszpanii i we Włoszech.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.