USTRÓJ SIĘ ZMIENIA PRZY KAWIE I CIASTECZKACH

Gazeta Wyborcza - - OPINIE -

Jest coś niezwykle przygnębiającego w obserwowaniu Trybunału Konstytucyjnego, w tych udostępnianych w internecie relacjach z ogłaszania werdyktu. Wrażenie kompletnej amatorki, zupełnie jakby Trybunał zszedł do podziemia – co właściwie nie odbiega od prawdy.

Do tej pory sprawy były rozpatrywane na jawnych rozprawach. Przychodzili przedstawiciele Sejmu, Kancelarii Prezydenta, innych urzędów i przedstawiali swoje racje. I nieważne, że rozprawy wlokły się niemiłosiernie, a przemowy były długie. W ten sposób wszyscy odbieraliśmy lekcję szacunku dla prawa, edukacji prawniczej, a przede wszystkim – jawności życia publicznego. Trybunał jawnie tłumaczył też, dlaczego podjęto takie, a nie inne orzeczenie.

Gdy nastali sędzia Julia Przyłębska i rządzący de facto Trybunałem Mariusz Muszyński, skończyła się jawność rozpraw. Skończyła się jawność argumentów. Do Trybunału nie ma już wstępu, o ile nie jest się posłem PiS. Dziennikarze – chyba że z rządowej telewizji – nie mają czego tu szukać, i tak nie zostaną wpuszczeni. Decyzje zapadają gdzieś przy „kawie i ciasteczkach”, a opinia publiczna nie ma prawa niczego się dowiedzieć. Tylko werdykt jest znany, choć to akurat bez znaczenia, bo i tak bez żadnej wątpliwości można przewidywać, jaki będzie.

Całkowitą bezczelnością była decyzja, że w sprawie dublerów w TK będą orzekać dublerzy. Wyrok był oczywisty od początku, a sędzia sprawozdawca dubler Muszyński z nieukrywaną satysfakcją ogłaszał, że jest prawowitym sędzią. A nawet szyderczo – bo co mi zrobicie? Od czasów rzymskich obowiązuje zasada, że nie jest się sędzią we własnej sprawie. Ale PiS pogwałcił już tyle fundamentalnych zasad, że jedna więcej czy mniej... A skoro od nich, dublerów, przysięgę przyjmował prezydent, to wszystko jest już na 150 proc. lege artis.

Trybunał Konstytucyjny dla obywatela jest zamknięty. To już nie jest instytucja państwa prawa. To już nawet nie jest instytucja. To wyłącznie „zespół kolesi”, by zacytować klasyka, do specjalnych poruczeń władzy.

Za chwilę może się okazać, że sądy powszechne, gdy już przejmie je minister Ziobro, będą działać na podobnych zasadach.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.