SĘDZIOWIE TRACĄ WIARĘ W SĄDY

90 proc. ankietowanych sędziów uważa, że praworządność jest w Polsce zagrożona, a 15 proc. spotkało się już z bezpośrednimi naciskami politycznymi – wynika z raportu stowarzyszenia Iustitia.

Gazeta Wyborcza - - KRAJ - EWA IVANOVA

Największe sędziowskie stowarzyszenie w Polsce, zrzeszające blisko 4 tys. spośród 11 tys. sędziów, przedstawiło w środę raport „Stan niezależnego sądownictwa w Polsce z perspektywy sędziów”.

– Kto jeszcze miał wątpliwości, co dzieje się w polskim wymiarze sprawiedliwości, po przeczytaniu tych badań nie powinien już ich mieć – mówił sędzia Krystian Markiewicz, prezes Iustitii. – Ujawnia to jednocześnie, że głoszone przez władzę ustawodawczą i wykonawczą hasła poprawy efektywności sądownictwa nie są prawdziwą przyczyną reformy.

Sędziowie mają zastrzeżenia do działalności organów państwa. Przytłaczająca większość – w niektórych przypadkach nawet blisko 90 proc. – uważa, że Krajowa Rada Sądownictwa, Trybunał Konstytucyjny oraz sądy stały się po reformach PiS bardziej upolitycznione niż wcześniej. Blisko 80 proc. uznaje TK za instytucję nietransparentną, mocno zaangażowaną w działalność polityczną, nierealizującą funkcji strażnika konstytucji. Ma na to wpływ m.in. sposób ustalania składów orzekających przez prezes Julię Przyłębską. W wielu przypadkach skład zmieniał się tak, by w określonej sprawie orzekali sędziowie dublerzy, czyli osoby wybrane przez polityków rządzącej większości na obsadzone już miejsca w TK.

Negatywnie oceniono również zmiany w KRS, która po raz pierwszy w całości została wybrana przez Sejm głosami PiS i Kukiz’15. Ponad 80 proc. przepytanych sędziów bardzo nisko oceniło wypełnianie przez ten organ standardów demokratycznego państwa prawa, a ponad 60 proc. – kompetencje członków nowej Rady i transparentność jej działania.

Sędziowie nie mają też zaufania do nowego kierownictwa sądów. Dzięki nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych od sierpnia 2017 r. do lutego 2018 r. minister Ziobro odwołał ponad 140 prezesów i wiceprezesów. Decyzje podejmował arbitralnie i bez konsultacji ze środowiskiem sędziów. Często po to, aby dokonać czystki, przerywano kadencje dotychczasowych prezesów lub wiceprezesów. Jedynie nieco ponad 12 proc. sędziów darzy nowego prezesa większym zaufaniem niż poprzedniego.

– Zamierzamy na bieżąco monitorować i nagłaśniać wszelkie przypadki prób nacisków politycznych. Wygląda na to, że musimy wypełniać zadania, które powinny należeć do Krajowej Rady Sądownictwa. Nasze możliwości obrony przed politykami – jako stowarzyszenia – są ograniczone, albowiem to oni dysponują resortami siłowymi, pieniędzmi oraz mediami. Nam pozostaje liczyć na mądrość i wsparcie obywateli, którzy finalnie też stają się ofiarami tych działań. Apelujemy zatem do społeczeństwa o wspieranie sędziów i niezależności sądów – stwierdził prezes Markiewicz.

W raporcie opisano kilkanaście przypadków szykan, gróźb postępowań wyjaśniających i dyscyplinarnych czy innych form wpływania przez polityków na sędziów. Jednym z najbardziej jaskrawych przypadków była sprawa krakowskiej sędzi Agnieszki Pilarczyk, która uniewinniła lekarzy zajmujących się ojcem Zbigniewa Ziobry. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożyła matka ministra sprawiedliwości. Prokuratura, którą dziś kieruje właśnie Ziobro jako prokurator generalny, wszczęła śledztwo w sprawie zatwierdzenia kosztów opinii biegłych przez Pilarczyk, chcąc w ten sposób wyłączyć sędzię ze sprawy – bezskutecznie.

Nacisków doświadczył także sędzia Dominik Czeszkiewicz z Suwałk, który uniewinnił działaczy KOD oskarżonych o zakłócenie wystawy poświęconej gen. Władysławowi Andersowi (protestowali, bo ich zdaniem wystawę wykorzystała do robienia kampanii wyborczej w uzupełniających wyborach do Senatu córka generała Anna Maria Anders). Pretekstem do podjęcia sprawy przez rzecznika dyscyplinarnego były rzekome nieprawidłowości przy orzekaniu przez Czeszkiewicza kar łącznych oraz zbyt późne przesłuchanie nieletniej w jednej ze spraw.

Rzecznik dyscyplinarny zajmuje się także warszawskim sędzią Wojciechem Łączewskim, który skazał byłych szefów CBA Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika za nadużycie władzy podczas tzw. afery gruntowej w 2007 r. (chcieli udowodnić, że ówczesny wicepremier Andrzej Lepper z Samoobrony bierze łapówki). Ziobrze nie spodobało się to, że w wywiadzie dla „Wyborczej” Łączewski ujawnił, że wyrok zapadł jednogłośnie. Minister uważa, że to naruszenie tajemnicy narady.

Badania przeprowadzono na podstawie anonimowych ankiet. Wypełniło je 330 sędziów.

Jednym z sędziów wymienionych w raporcie Iustitii jest Wojciech Łączewski. Rzecznik dyscyplinarny zajmuje się nim za wywiad, którego sędzia udzielił „Wyborczej”

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.