Marek Kuchciński zmienia zdanie

Dzień po ogłoszeniu, że uznaje za niezgodny z konstytucją główny zapis ustawy dezubekizacyjnej, marszałek Sejmu pisze, że ustawa jest konstytucyjna. Nieoficjalnie wiadomo, że wcześniejszego komunikatu nie konsultował z władzami PiS.

Gazeta Wyborcza - - KRAJ - WOJCIECH CZUCHNOWSKI, LESZEK KOSTRZEWSKI

W rozgrywającą się na oczach opinii publicznej historię trudno uwierzyć: w grudniu 2016 r. partia rządząca przeforsowała ustawę odbierającą emerytury i renty mundurowe funkcjonariuszom służb PRL, którzy podjęli pracę po 1990 r. W październiku 2017 r. byli funkcjonariusze zaczęli dostawać obcięte świadczenia. Rok później – 4 października 2018 r. – sejmowa komisja ustawodawcza stwierdza (głosami posłów PiS), że obcięcie świadczeń za pracę po 1990 r. jest niezgodne z konstytucją. Dzień później takie stanowisko wysyła do Trybunału Konstytucyjnego marszałek Kuchciński z PiS. 9 października pismo zostaje umieszczone na stronie Sejmu. Wczoraj Kuchciński na Twitterze ogłasza: „W związku z wątpliwościami wokół ustawy dezubekizacyjnej informuję, że nie podzielam opinii Komisji Ustawodawczej w części dotyczącej niezgodności art. 15c ust. 2 i 3 ustawy z Konstytucją. Do TK przesłane zostanie stanowisko, zgodnie z którym ustawa jest w całości zgodna z Konstytucją”. Jednocześnie Centrum Informacyjne Sejmu podało: „Opinia Komisji z 4 października nie jest oficjalnym stanowiskiem Marszałka Sejmu. (...) Stanowisko Komisji ma jedynie charakter opinii, którą Marszałek nie jest związany. W ocenie Marszałka Sejmu przepisy przyjęte przed prawie dwoma laty są w całości zgodne z Konstytucją – takie stanowisko zostanie przedstawione TK”.

Brak konsekwencji i wyjaśnienia, co w takim razie oznacza pismo marszałka opublikowane dzień wcześniej, zauważyło wielu użytkowników Twittera. Nie dostali odpowiedzi na pytania dotyczące tego, jak doszło do zmiany.

„Wyborcza” zapytała CIS, czy stanowisko z 5 października zostało wysłane do TK i czy komunikat ze środy oznacza, że wcześniejsze stanowisko marszałka jest nieważne.

Szef CIS Andrzej Grzegrzółka pominął te pytania w swojej odpowiedzi. Jak napisał, „kluczowy pozostaje dzisiejszy komunikat CIS w tej sprawie. Głosi on iż opinia Komisji Ustawodawczej nie jest oficjalnym stanowiskiem marszałka”, a „marszałek miał okazję osobiście odnieść się do kwestii (...) na Twitterze”.

Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że Kuchciński złożył swój podpis pod pismem do TK bez konsultacji z władzami partii. Gdy w poniedziałek „Wyborcza” napisała, że PiS łagodzi dezubekizację, wybuchła awantura. Stąd zmiana. Na to, że tak właśnie było, wskazuje SMS, który dostaliśmy we wtorek od rzeczniczki PiS Beaty Mazurek. Nie wiedząc o opublikowanym już stanowisku marszałka, napisała o głosowaniu posłów komisji: „To nie jest decyzja klubu”. Zasugerowała też, że partia nie jest z decyzji zadowolona. „Głosowania posłów w tej sprawie będziemy wyjaśniać na najbliższym posiedzeniu klubu” – napisała.

Na niekonstytucyjność przepisu o służbie po 1990 r. od dawna zwracali uwagę pranicy i środowiska służb mundurowych. Ale PiS upierał się, że „realizuje sprawiedliwość społeczną”. Zmiana tego przepisu ustawy dezubekizacyjnej oznaczałaby, że renty i emerytury odzyskałoby ok. 30 tys. osób. Skarb państwa musiałby im zwrócić ponad 300 mln zł.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.