MUSICIE WYBRAĆ: PRZEMYSŁ 4.0 ALBO ŚMIERĆ

Jeśli świat będzie się rozwijał tak jak dotychczas, to za kilka lat liderem innowacyjności będą Stany Zjednoczone, wytwarzania – Chiny, usług – Indie, a Europa będzie muzeum – ostrzega Komisja Europejska. Czas więc na kolejną rewolucję w przemyśle.

Gazeta Wyborcza - - PRACOWNIA MIAST - AGATA KULCZYCKA

Są eksperci, którzy uważają, że pierwsza na świecie fabryka 4.0 powstanie dopiero pod koniec lat 20. tego wieku. Ale już dziś są technologie, które zbliżają nas do czwartej rewolucji przemysłowej. Jedną z nich jest druk 3D.

Jeszcze w tym roku firma MTU Aero Engines Polska rozpocznie pod Rzeszowem rozbudowę swojej fabryki. Części do najnowszej generacji silników lotniczych świata będą tu… drukowane. – Będziemy jedną z pierwszych firm branży lotniczej w Polsce, która zastosuje tę technologię. Zdobywa ona wiele obszarów, ale w lotnictwie nie jest powszechnie stosowana. My będziemy drukować w 3D części do silników lotniczych, co jest absolutną nowością – mówi Krzysztof Zuzak, dyrektor MTU Aero Engines Polska.

MTU zainwestowała pod Rzeszowem do tej pory 100 mln euro, a w latach 2018-20 zamierza zainwestować kolejne 80 mln euro. Najdroższe w tym będą maszyny i urządzenia oraz nowoczesne technologie.

Przemysł 4.0 zmieni technologię, model biznesu i pracowników. Rewolucja oprze się na danych, które będą zbierane, gromadzone i przetwarzane na każdym etapie prowadzenia biznesu. W firmach wykorzystywane będą nowoczesne technologie, chmury obliczeniowe, big data, internet rzeczy, poszerzona rzeczywistość, sztuczna inteligencja czy druk 3D.

Politechnika Rzeszowska liderem zmian

W trendy związane z badaniami, edukacją oraz popularyzacją Przemysłu 4.0 włącza się Politechnika Rzeszowska. W ubiegłym roku z jej inicjatywy został powołany Krajowy Klaster Industry 4.0. Oprócz uczelni tworzą go nowoczesne firmy: Dopak, Splast, SVLR, GenPlast oraz RDC Materials. Zadaniem klastra jest integracja firm z obszaru Przemysłu 4.0, wymiana doświadczeń, ale i rozpoznawanie potrzeb edukacyjnych.

Podczas konferencji klastra w lutym br. prezentowana była pierwsza polska przemysłowa drukarka 3D. 3D SONDA SYS zaprojektowana została i zbudowana zgodnie z filozofią Przemysłu 4.0. Technologia tej drukarki oparta jest na selektywnym spiekaniu proszków polimerowych. Urządzenie to z powodzeniem konkuruje z drukarkami 3D firm światowych. W dodatku jest od nich tańsze, od niemieckich – o połowę. Było prezentowane w Rzeszowie, bo naukowcy z politechniki współpracują z zespołem badawczym, który opracował konstrukcję tego innowacyjnego urządzenia.

Uczelnia już kształci na potrzeby Przemysłu 4.0. – Prowadzimy zajęcia dla studentów z obszaru komputerowego wspomagania prac inżynierskich oraz technologii szybkiego prototypowania – druku 3D jako integralnych elementów Przemysłu 4.0. Na Wydziale Budowy Maszyn i Lotnictwa realizowany jest międzynarodowy projekt TIPHYS, którego celem jest opracowanie platformy wymiany informacji dla doktorantów z zakresu Przemysłu 4.0 – wylicza prof. Tadeusz Markowski, rektor PRz.

Ścieżka Przemysłu 4.0

Ułatwiać przepływ wiedzy i technologii między uczelniami i firmami ma powołane w lutym tego roku Śląskie Centrum Kompetencji Przemysłu 4.0. To konsorcjum Politechniki Śląskiej i Katowickiej Strefy Ekonomicznej.

– Stworzyliśmy tzw. ścieżkę Przemysłu 4.0. To dziewięć nowych technologii: od technologii cyfrowych, dużych zbiorów danych, analityki, cyberbezpieczeństwa, symulacji, aż po druk 3D. Identyfikujemy potrzeby szkoleniowe firm, pokazujemy, gdzie znaleźć pieniądze na zakup nowoczesnych technologii, a później, jak je wdrażać – wyjaśnia dr hab. Anna Timofiejczuk, prezes Centrum.

Jakich kompetencji od pracowników będzie wymagał Przemysł 4.0 i jak do tego muszą się przygotowywać uczelnie? – Robiliśmy takie badania wśród naszych partnerów przemysłowych. Oczywiście potrzebne są umiejętności związane ze stosowaniem nowoczesnych technologii, przetwarzaniem danych, sztuczną inteligencją czy drukiem 3D. Ale to nie wystarczy. By dobrze przygotować studentów do wyzwań Przemysłu 4.0, potrzebne są nowe sposoby prowadzenia zajęć i nowy rodzaj studiów – uważa prezes Timofiejczuk. – Uczelnie powinny pójść w stronę organizacji nowych form nauczania, np. w trybie project based learning. Student pracuje w grupie i rozwiązuje duże zadania projektowe. Przy okazji uczy się pracy w grupie, analizy i prezentacji wyników – dodaje.

Do wyzwań Przemysłu 4.0 dobrze przygotowują studentów także studia dualne. – Na PŚ student od października do grudnia jest na uczelni, później dwa miesiące w firmie, kolejne trzy miesiące na uczelni i później znowu cztery miesiące na uczelni – podaje przykład Anna Timofiejczuk.

Najlepszy jest czarny scenariusz

O tym, jak ważne jest uświadamianie nieuchronności zmian w gospodarce i przygotowanie do nich, wie doskonale Andrzej Soldaty, założyciel projektu Inicjatywa dla Polskiego Przemysłu 4.0.

– Jeśli świat będzie się rozwijał tak jak dotychczas, to liderem innowacyjności będą Stany Zjednoczone, liderem wytwarzania – Chiny, usług – Indie, a Europa będzie muzeum. To prowokacyjne stwierdzenie było mottem podjętego kilka lat temu przez Komisję Europejską programu stymulowania zmian w europejskim sektorze przemysłowym. Jeśli mówimy o konieczności zmian, to skutecznym mo-

tywatorem jest pokazanie czarnego scenariusza, według którego może się okazać, że świat nas wyprzedził, że nie jesteśmy konkurencyjni, i zostanie nam przedstawianie dowodów świetności minionej dominacji przemysłowej w muzeach – mówi Andrzej Soldaty.

To dlatego Europa zaangażowała się w projekty, których celem jest rozwijanie Przemysłu 4.0. – Najbardziej zaawansowane we wdrażaniu technologii Przemysłu 4.0 są firmy, które należą do koncernów międzynarodowych. Branża motoryzacyjna czy lotnicza to branże z wiodącymi technologiami, dla których cyfryzacja jest etapem w ewolucji. Rozwijają się przez wykorzystywanie danych w procesach produkcyjnych – mówi Andrzej Soldaty.

Nie wszyscy idą równo

Z drugiej strony są małe i średnie firmy, które nie włączają się w te trendy. – Za chwilę rozwiązania, które one stosują, mogą być nieadekwatne do nowej rzeczywistości rynkowej. Wtedy firma przestanie mieć rację bytu – ostrzega. To prawidłowość we wszystkich krajach. Wiele o tym mówiono na wrześniowym World Manufacturing Forum.

– Wszyscy podkreślali mocne rozwarstwienie: liderzy Przemysłu 4.0 zdobywają coraz większy udział w rynku, są coraz bardziej elastyczni. Mniejsze firmy, na których zwykle bazuje dochód narodowy kraju, mają duży problem z wykonaniem tego rewolucyjnego kroku – podkreśla Andrzej Soldaty, który zaangażował się w projekt Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii: Platforma Przemysłu Przyszłości.

– Polska opiera się na modelach, które dobrze sprawdzają się w krajach wiodących w przeprowadzaniu transformacji przemysłu. Tworzone są centra kompetencji, szkoleni są doradcy, przygotowywane są interaktywne narzędzia, tzw. wirtualni asystenci, którzy mają ukierunkowywać przedsiębiorców w rozwoju, a także przygotowywać pracowników – wyjaśnia.

Jak nie wypaść z biznesu?

Co miasta mogą robić, by wspomóc firmy w przechodzeniu do Przemysłu 4.0? – Musimy rozpocząć od budowania świadomości, choćby przez organizowanie takich konferencji jak Pracownia Miast, od tworzenia punktów kontaktowych, szkolenia doradców, którzy będą dostępni lokalnie. W kraju jest kilkanaście inicjatyw, których przykładem jest Klaster Industry 4.0, powstają centra kompetencji. To inicjatywy skupiające przedsiębiorców, którzy wiedzą, że niezbędne jest budowanie całego systemu. Przemysł 4.0 nie może funkcjonować w oparciu o pojedyncze, wydzielone firmy. Przedsiębiorstwa stają się firmami Przemysłu 4.0, gdy stają się uczestnikami sieci systemu kreowania wartości. Ci, którzy nie włączają się w te sieci, ryzykują wypadnięciem z biznesu – podkreśla Soldaty.

Wszyscy nasi rozmówcy wezmą udział w dzisiejszej Pracowni Miast Rzeszów. W gronie panelistów znaleźli się także: Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, Artur Szymczyk, wiceprezydent Lublina, Dariusz Ostrowski, wiceprezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, oraz Ursula Steiner, prezes Dopak. W dyskusji o mobilności, której dotyczy druga część Pracowni, będą zaś uczestniczyć: Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa, prof. Grzegorz Budzik, prorektor Politechniki Rzeszowskiej, prof. Włodzimierz Choromański z Politechniki Warszawskiej, Łukasz Franek, zastępca dyrektora Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie, oraz Marek Gawroński z Volvo Polska.

Rewolucja 4.0 oprze się na danych, które będą zbierane, gromadzone i przetwarzane na każdym etapie prowadzenia biznesu. W firmach wykorzystywane będą nowoczesne technologie, chmury obliczeniowe, big data, internet rzeczy, poszerzona rzeczywistość, sztuczna inteligencja czy druk 3D

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.