Mieszkanie w spadku bez podatku

Najkrócej mówiąc, będzie łatwiej uniknąć PIT od sprzedawanego mieszkania, działki czy domu. Właściciele nieruchomości mogą na tym oszczędzić sporo pieniędzy.

Gazeta Wyborcza - - GOSPODARKA - PIOTR MIĄCZYŃSKI

W Sejmie i Senacie znajdują się obecnie cztery projekty ustaw podatkowych, monumentalna zmiana ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, od osób prawnych oraz ordynacji podatkowej licząca 788 stron w części pierwszej (w tym uzasadnienie) i 291 stron w części drugiej (w tym m.in. rozporządzenia).

To tu jest podatek od wyprowadzki zwany exit tax. Tu kryje się podatek od walut wirtualnych takich jak bitcoin. Posłowie i senatorowie pracują również nad podatkiem solidarnościowym noszącym miano janosikowego – 53 strony z uzasadnieniem, likwidacją od przyszłego roku składania PIT – 76 stron, i kolejną nowelizacją ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i od osób prawnych (nie, to nie jest pomyłka) mającą 101 stron. Jak widać, sporo materiału. Udogodnienia dla podatników fiskus szykuje w działce nieruchomości – tu zmiany dotkną grupę ponad 100 tys. osób.

Sprzedaż szybciej bez PIT

Najkrócej mówiąc, będzie łatwiej uniknąć obowiązku zapłacenia PIT od sprzedawanego mieszkania, działki czy domu, które otrzymaliśmy w spadku.

Dziś działa to tak, że jeśli ktoś sprzedaje nieruchomość otrzymaną w spadku, to musi zapłacić podatek. Danina dla fiskusa wynosi 19 proc. od dochodu. Ta zasada ma obecnie wyjątki. Nie płaci się podatku w ogóle, jeśli odziedziczony dom (albo mieszkanie) sprzeda się nie wcześniej niż po pięciu latach, „licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło nabycie” tej nieruchomości. To oznacza, że mieszkanie otrzymane np. 1 lutego 2017 r. można bezpiecznie (bez podatku) sprzedać w 2023 r.

Proste? Proste. Ale długie i bolesne, bo nie każdy posiada w sobie gen kamienicznika i chce lokal tak długo komuś wynajmować albo samemu utrzymywać.

Od stycznia 2019 r. przepisy mają się jednak zmienić. Owszem, ciągle zwolniona z podatku będzie sprzedaż nieruchomości po upływie pięciu lat od nabycia spadku, ale te pięć lat liczone będzie od daty nabycia nieruchomości lub użytkowania wieczystego przez spadkodawcę. To zaś oznacza, że w większości przypadków podatku nie będzie.

To nie koniec. Jeśli ktoś, mimo że ciąży na nim obowiązek podatkowy, czekać ze sprzedażą nie chce i godzi się zapłacić podatek, to może pokazać fiskusowi, że miał koszty.

I tutaj też kroi się zmiana. Obecnie za koszty uważa się tylko udokumentowane nakłady, które zwiększyły wartość nieruchomości, poczynione w czasie jej posiadania (patrz remont, na który trzeba mieć rachunki), oraz kwotę zapłaconego podatku od spadków i darowizn (którego się zazwyczaj i tak nie płaci, bo mieszkanie czy dom dostaje się zazwyczaj od najbliższej rodziny, a w takim przypadku jest zwolnienie podatkowe).

Zgodnie ze zmianą ustawy zaliczyć do kosztów będzie jednak można koszty na kupno bądź wybudowanie nieruchomości przez spadkodawcę, a także długi i ciężary spadkowe (np. wypłacony zachowek). Przy czym podatnik będzie mógł uwzględnić w kosztach podatkowych długi i ciężary spadkowe poniesione zarówno przed uzyskaniem przychodu, jak i po, a także po złożeniu zeznania PIT-39.

Ucieczka w ulgę mieszkaniową

Obecnie przed podatkiem od sprzedaży nieruchomości można się uchronić, stosując tzw. ulgę mieszkaniową. Chodzi tutaj o sytuację, gdy pieniądze z transakcji wydaje się na własne cele mieszkaniowe. Ot, ktoś za pieniądze z mieszkania po dziadkach w Łodzi kupuje mieszkanie/dom w Krakowie, gdzie pracuje. Przepisy zwalniają z opodatkowania taki dochód, jeżeli podatnik wyda te pieniądze na nową nieruchomość „nie później niż w okresie dwóch lat liczonych od końca roku, w którym nastąpiło zbycie”.

I tu szykuje się jednak reforma. Bo co w sytuacji, gdy ktoś w dobrej wierze podpisał umowę z deweloperem, ale budowa się ślimaczy? Takich przypadków jest sporo.

Termin dwóch lat będzie więc wydłużony do lat trzech. Aby skorzystać z ulgi w tym czasie, trzeba podpisać akt notarialny własności.

Wreszcie do wydatków na własne cele mieszkaniowe będzie można doliczyć to, co się wydało na przebudowę, remont lokalu, zanim się stało jego właścicielem. Chodzi tu np. o sytuację, gdy ktoś wykańcza mieszkanie w stanie deweloperskim.

Projekt ustawy w tej sprawie najpewniej opuści Sejm na najbliższym posiedzeniu 23-24 października.

Pięć lat – po tym czasie obecnie można sprzedać nieruchomość nabytą w spadku bez obowiązku zapłacenia 19 proc. PIT. Po zmianach te pięć lat liczone będzie od daty nabycia jej przez spadkodawcę

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.