NIGDY NIE MIAŁA WIECZORU AUTORSKIEGO

Gazeta Wyborcza - - Z DRUGIEJ STRONY - MACIEJ GRZENKOWICZ

Autorka m.in. nagradzanej książki „Ocalenie Atlantydy”, dziennikarka, działaczka opozycyjna w PRL. Zyta Oryszyn urodziła się w 1940 r. jako Zyta Anna Kaczyńska w Zagórzu na Podkarpaciu. Po ukończeniu szkoły wyjechała na studia do Warszawy; studiowała filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. W wieku 30 lat opublikowała pierwszą książkę, „Najadę”, za którą dostała Nagrodę im. Wilhelma Macha przyznawaną przez Zarząd Główny Związku Literatów Polskich.

Potem wydała jeszcze sześć książek, z których najnowsza, zbiór opowiadań „Ocalenie Atlantydy”, była nominowana do Nagrody Literackiej Nike w 2013 r. i zdobyła Ogólnopolską Nagrodę Literacką „Gryfia” oraz Nagrodę Literacką „Gdynia”. Fabuła „Ocalenia Atlantydy” rozciąga się od początku II wojny światowej do wprowadzenia stanu wojennego.

W 1962 r. Oryszyn wyszła za Edwarda Stachurę, po dziesięciu latach się rozeszli. Była działaczką opozycyjną; publikowała w czasopismach drugiego obiegu i działała w Komitecie Kultury Niezależnej. Pracowała też w „Rzeczpospolitej”. Rzadko udzielała wywiadów.

– Przez 40 lat swojego pisania nigdy nie miałam wieczorów autorskich, nigdy nie opowiadałam o swojej twórczości. Uważałam, że to jest właściwie niewłaściwe – wyjaśniała Karolinie Sulej w rozmowie dla „Wysokich Obcasów”. – Ja piszę, jeśli ktoś przeczyta i coś pomyśli, to fajnie. Dlaczego ma mnie indagować? Niech sam poszuka odpowiedzi.

– Kiedy chodziłam na cudze wieczory autorskie, przerażały mnie pytania, na jakie czasem trzeba odpowiadać. Pamiętam, jak Stachura złamał sobie na jednym ząb. To było na spotkaniu na okoliczność wydania „Całej jaskrawości”. Jest tam fragment o tym, jak on z kolegą szlamują stawy w Ciechocinku. Stachura nigdy nie szlamował stawów w Ciechocinku, a jego rozmowy z kolegą były zmyślone. Pytanie z sali brzmiało jednak: „Czy pan nagrywał te wszystkie rozmowy na magnetofon?”. Stachura zaniemówił. Żeby zyskać na czasie, sięgnął po orzecha, bo tam furę orzechów na tacy postawili, jesień była. I złamał sobie ząb. Wtedy pomyślałam: „O nie, ja chcę zachować wszystkie zęby” – mówiła.

Zyta Oryszyn zmarła wczoraj w nocy. O jej śmierci poinformowała facebookowa strona „Tygodnika Solidarność 1981”.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.