Irlandczycy znów pytają o praworządność

Gazeta Wyborcza - - KRAJ - EWA IVANOVA

Irlandzki sąd wysłał drugą serię pytań do Sądu Okręgowego w Warszawie. Tym razem chce odpowiedzi od sędziego, który wydał europejski nakaz aresztowania Artura C. podejrzewanego o handel narkotykami. Prezes sądu powołanej przez Zbigniewa Ziobrę Irlandczycy już nie pytają. W lipcu Trybunał Sprawiedliwości UE uznał – w odpowiedzi na pytania irlandzkiej sędzi w sprawie wydania Polsce Artura C. – że sądy państw unijnych mogą badać stan praworządności w Polsce. Muszą także wstrzymać wykonanie europejskiego nakazu aresztowania (ENA), jeśli stwierdzą zagrożenie dla rzetelnego procesu w danej sprawie. Po tym orzeczeniu wiele sądów innych państw UE wstrzymało wydawanie osób, wobec których te polskie wydały ENA. I dopytują o stan niezależności sądownictwa oraz czy wydawane osoby będą miały zagwarantowane prawo do rzetelnego procesu.

Takie pytania 8 sierpnia 2018 r. dostał warszawski sąd od sądu w Irlandii w sprawie Artura C. Odpowiedziała prezes (z nadania Ziobry) Joanna Bitner. Przekonywała Irlandczyków, że niezawisłość sędziów w Polsce nie jest zagrożona i Artur C. będzie miał rzetelny proces. Dlaczego odpowiedziała prezes, która nie zajmuje się sprawami karnymi? Sąd odpowiedział nam, że sprawa jest zawieszona i od 2012 r. nie ma referenta. A prezes wystąpiła jako organ reprezentujący sąd na zewnątrz.

Ale 3 października irlandzki sąd wysłał nowe zapytania. Ich adresatem jest sędzia Piotr Gąciarek, który w 2012 r. wystawił ENA dla Artura C. Od 2012 r. nie orzeka w wydziale, w którym zawisła sprawa C. Sędzia to członek Iustitii.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.