Nowa karuzela vatowska?

Firmy zaczynają się skarżyć na podzieloną płatność. Ustawa ma dziury. Będą one zmienione dopiero wtedy, gdy Unia Europejska pozwoli Polsce stosować obowiązkowy split payment. A firmy już dziś mają poważne problemy.

Gazeta Wyborcza - - GOSPODARKA - PIOTR MIĄCZYŃSKI

„W związku z powołaniem Pana na Przewodniczącego Komisji ds. wyłudzeń podatku VAT, niniejszym chciałbym donieść Panu o trwającym procederze niezwykle skutecznego wyłudzania podatku VAT przez polskie Państwo, które wyłudza ten podatek od polskich przedsiębiorców” – pisze Bartłomiej Austen, przedsiębiorca z Gdyni do posła PiS Marcina Horały, przewodniczącego komisji ds. wyłudzeń podatku VAT oraz kandydata na prezydenta Gdyni.

List robi teraz karierę w internecie, wywołując burzliwą dyskusję.

O co chodzi? Od lipca rząd PiS wprowadził nowy sposób rozliczania podatku VAT dla firm. Tłumacząc najprościej – zapłata firmie faktury VAT za towary i usługi może być podzielona na VAT oraz należność główną i wpłacona na dwa konta. Jak to wygląda w praktyce? – Mam fakturę za beton: 1 mln zł + 230 tys. zł (VAT). Czyli 1,23 mln zł – tyle płacę dostawcy – opowiada przedsiębiorca z Warszawy. Za beton, który sprzedaje deweloperowi wystawia fakturę na 1 mln zł. Czyli płaci 1,23 mln zł, a otrzymuje za sprzedaż tego towaru 1 mln i występuje do US o zwrot nadwyżki VAT, czyli właśnie o te 230 tys. zł.

– Czekam na to 60 dni !!!! Od dnia złożenia. Czyli finansuje skarb państwa 60 dni – mówi.

Pieniądze z VAT są zamrożone

Firma Barłomieja Austena, autora listu, zajmuje się importem towarów spożywczych do Polski spoza UE. By je sprzedać odbiorcy w Polsce, musi uiścić cały VAT w agencji celnej. Do końca miesiąca będzie miała zamrożone na koncie VAT 50 tys. zł. Do końca listopada będzie to 100 tys. zł. – Wiele firm w Polsce czeka już bezskutecznie od 3 miesięcy na zwrot VAT mimo cyklicznych pism wysyłanych do urzędów skarbowych i jeżeli ten proceder będzie się utrzymywał, to zbankrutują. W efekcie takiego działania państwo zamraża w systemie bankowym pieniądze, którymi przedsiębiorca miał płacić pracownikom i innym firmom – oskarża Austen.

Sporo skarg na spli payment

Od początku eksperci ostrzegali, że split payment pomoże w ograniczeniu przestępstw VAT-owskich, ale będzie bił w płynność finansową firm, zwłaszcza małych i średnich.

Z danych Ministerstwa Finansów za lipiec i sierpień wynika, że w systemie podzielonej płatności zostało opłacone 2,4 mln faktur. Użyło tego mechanizmu ponad 7 proc. podatników (120 tys. podmiotów z 1,6 mln firm), rozliczono 1,5 proc. transakcji. Niewiele, ale w ten sposób szły głównie grube przelewy. Wartościowo było to już 5 proc. transakcji.

Ministerstwo Finansów twierdzi, że problem z płynnością, jeśli nawet istnieje, to jest jednak marginalny. Dlaczego? Bo niska jest liczba wniosków o przelanie środków z rachunków VAT na rachunki rozliczeniowe firm. Dla resortu wniosek to sygnał, że firma koniecznie potrzebuje tych pieniędzy. Przez wspomniane dwa miesiące takich podań było zaś ok. 700 tys. (na 120 tys. podatników).

Dla resortu to sukces. Ministerstwo twierdzi, że 90 proc. wniosków jest rozpatrywanych pozytywnie, a pieniądze przelewa w 35 dni, a nie 60.

Cztery dziury w ustawie

Eksperci alarmują jednak, że ustawa o split payment ma dziury. Według firmy konsultingowej PwC pierwsza dziura to niemożliwość opłacenia pieniędzmi z rachunku VAT należności celnych. Resort obiecuje na razie tylko tyle, że z konta VAT będzie można płacić również np. PIT czy składki ZUS.

Dziura druga – nie można przenosić pieniędzy z rachunków VAT w różnych bankach na jeden rachunek. Dziura trzecia – mechanizm podzielonej płatności dotyczy wyłącznie rozliczeń w złotówkach. Transakcje dotyczące towarów wrażliwych, np. elektroniki, często są w walutach obcych. Split payment – według PwC – powinien obejmować inne waluty.

Dziura czwarta – split payment można stosować tylko do pojedynczych faktur – trzeba np. robić 100 pojedynczych przelewów, płacąc za każdy np. 1 zł. Ktoś musi przy tym siąść i te transfery zrobić. A to trwa.

Ministerstwo ze wszystkimi zmianami czeka, aż UE pozwoli polskiemu rządowi wprowadzić obligatoryjny split payment. Decyzja ma zapaść w przyszłym roku.

Rząd szacował, że w 2019 r. podzielona płatność da budżetowi 3,4 mld zł. Za dwa lata – 7,6 mld zł i kwota ta ma rosnąć

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.