Wyspa prawie bezludna

Tą premierą powraca po latach ceniona seria skandynawska Wydawnictwa Poznańskiego. W życiu bohaterów „Niewidzialnych” – nominacja do Międzynarodowego Bookera 2017 – dzieje się niby niewiele, ale zarazem wciąż zmienia mnóstwo.

Gazeta Wyborcza - - KULTURA - NATALIA SZOSTAK W kioskach już we wtorek

Początek XX w., norweska wysepka, na której mieszka jedna rodzina. Są z nią tak związani, tak od niej zależni, że nawet nazywają się tak samo jak ich skrawek ziemi – Baroy. Ta wyspa to zarazem oaza wolności – kawałek lądu na bezkresnym morzu – i bezlitosne więzienie, którym rządzą żywioły.

Ci wyspiarze to Martin, ojciec rodu, jego dzieci: Barbro i Hans, a także Maria, żona Hansa. Jest jeszcze Ingrid, córka Hansa i Marii, którą poznajemy jako kilkulatkę. Parę lat później dziewczynka umie sterować łódką, naprawiać sieci i łapać małe ryby. Jako nastolatka pewnego dnia postanawia opuścić wyspę. Czy jej się uda?

„Niewidzialni” to bardzo subtelna powieść, w której na pozór niewiele Rozmowa z Royem Jacobsenem w najbliższym numerze „KSIĄŻEK. MAGAZYNU DO CZYTANIA”. się dzieje. Mijają kolejne pory roku, a wyspiarze walczą o przetrwanie, usiłują na swoim skrawku budować na przekór sztormom, łowią ryby, wyjeżdżają, wracają. Ktoś się rodzi, ktoś umiera.

Ale w tle tej codziennej krzątaniny zachodzą wielkie zmiany. Na początku niezauważalne, na zawsze przeobrażą wyspę i życie jej mieszkańców. – Na tak małym wycinku społeczeństwa łatwo jest je pokazać – przekonuje Jacobsen. – Kontrast pomiędzy „teraz” i „kiedyś” jest tu idealnie widoczny.

Człowiek jest bezradny w starciu z żywiołem, musi się dostosować do natury i żyć w zgodzie z jej rytmem. Autor poznał takie życie, bo z wyspy takiej jak Baroy pochodziła jego matka. Spędzał tam wakacje, towarzyszył dziadkowi w łowieniu ryb, wiązaniu sieci czy przerzucaniu siana. Po latach wrócił na wyspę i wybudował tam letni dom. Ponoć najlepiej mu się tam pracuje, choć nieraz szalejący sztorm zrywa przewody.

Premiera „Niewidzialnych” jest ważna nie tylko dlatego, że to po prostu dobra powieść. Inauguruje ona powrót popularnej w czasach PRL serii skandynawskiej Wydawnictwa Poznańskiego, wydawanej w latach 1956-90. Wśród tłumaczy kolejnych pozycji byli m.in. Jarosław Iwaszkiewicz, Maria Dąbrowska i Leopold Staff, a prym wiedli właśnie pisarze norwescy – wydano niemal 50 pozycji z tego kraju.

Wśród kolejnych książek wydawanych w serii znajdzie się także miejsce na dalsze losy rodziny Baroy. Druga powieść Jacobsena o wyspiarzach w polskich księgarniach już w przyszłym roku, trzecia – w 2020. Pisarz zdradził nam, że pracuje już nad czwartym tomem.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.