Dlaczego wrócił pozew sędziego

Gazeta Wyborcza - - WYDARZENIA -

W środę informowaliśmy o pozwie, który sędzia Waldemar Żurek złożył przeciwko prezes Sądu Okręgowego w Krakowie – mianowanej przez ministra Ziobrę Dagmarze Pawełczyk-Woickiej. Zarzucił jej mobbing. Pozew złożył w sądzie w Opolu, ten jednak zwrócił go do Krakowa. Część sędziów odebrała to jako możliwe działanie „efektu mrożącego” w wyniku zmian dokonywanych w sądownictwie przez PiS. Kierownictwo sądu w Opolu twierdzi jednak, że do takiej decyzji zmuszały przepisy. – To wprost wynika z przepisu kodeksu postępowania cywilnego dotyczącego właściwości miejscowej sądu w sprawach z zakresu prawa pracy – zapewnia sędzia Daniel Kliś, rzecznik opolskiego sądu. – Powództwo w tego typu sprawach może być wytoczone bądź przed sądem, w którego okręgu jest wykonywana praca, bądź przed tym, gdzie znajduje się zakład pracy. W tym przypadku właściwym do rozpatrzenia sprawy jest sąd w Krakowie.

Sędzia Żurek tłumaczył, że skierował pozew do Opola, bo tam trafiła już inna jego sprawa. – Ta kwestia nie ma znaczenia – twierdzi rzecznik opolskiego sądu. SPROSTOWANIE

We wczorajszym wspomnieniu zmarłej pisarki Zyty Oryszyn napisaliśmy błędnie: „Zyta Oryszyn urodziła się w 1940 r. jako Zyta Anna Kaczyńska”. Pisarka Zyta Bartkowska używała pseudonimu Zyta Oryszyn, a po mężu była Kaczyńska. Rodzinę i bliskich przepraszamy. 1 RP

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.