W TURNIEJU KATOWICE OPEN JEST POTENCJAŁ

ROZMOWA Z MARTINĄ LUTKOVĄ - SUPERVISOREM ZESZŁOROCZNEJ I TEGOROCZNEJ EDYCJI TURNIEJU KATOWICE OPEN

GEM - - News -

GEM: Cieszy się Pani, że będzie mogła po raz trzeci pracować w Katowicach?

ML: - Bardzo się cieszę, że po raz kolejny wracam do stolicy Śląska. Byłam zaangażowana w ten turniej od samego początku, widziałam jak się rozwijał. Jestem z nim szczególnie związana i widzę, że jego potencjał rośnie z każdym rokiem.

GEM: Ma Pani okazję praco- wać w różnych krajach przy turniejach. Jak Pani ocenia jedyny polski turniej?

ML: - Polska ma bogatą w sukcesy historię rozgrywek kobiecego tenisa. Polska drużyna tenisowa gra na czele Pucharu Federacji. Utrzymując tak dobry poziom gry polskiego zespołu, to oczywiste, że to w Waszej ojczyźnie powinny odbywać się turnieje, gdzie kibicie mogą podziwiać swoich ulubieńców. To niesamowita szansa na promocję tenisa w kraju, a zwłaszcza kobiecych rozgrywek.

GEM: Do Touru wraca turniej w Pradze. Czy chciałaby Pani, żeby wyglądał on tak samo jak ten w Katowicach?

ML: - W Hali Spodka może spotkać się 11 tysięcy kibiców. Z pewnością, wielu organizatorów chciałoby mieć takie możliwości.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.