katowice po raz czwarty

HISTORIA TURNIEJÓW WTA W POLSCE ROZPOCZĘŁA SIĘ DOPIERO POD KONIEC XX WIEKU

GEM - - Front Page -

W kraju nad Wisłą, a konkretnie w stolicy Górnego Śląska, odbywa się w tej chwili 23. turniej rangi WTA. Światowy cykl tych rozgrywek zainaugurowany został w 1968 roku, ale Polska musiała poczekać jeszcze 27 lat.

Gdy Aga była mała

W końcu ruszyło - w 1995 roku, naturalnie w stolicy, gdzie odbyła się pierwsza edycja Warsaw Cup by Heroes. Żeński tenisowy świat spotkał się we wrześniu na kortach Warszawianki. Pula nagród wynosiła 161250 dolarów amerykańskich, a historyczną pierwszą zwyciężczynią została Austriaczka Barbara Paulus. Agnieszka Radwańska chyba jeszcze wtedy nie chodziła do... szkoły. W kolejnej edycji (1996) Paulus przegrała w finale, a rok później znów wygrała, ale było to jej ostatnie zwycięstwo w karierze. W decydującej rozgrywce Austriaczka wygrała wówczas ze Słowaczką Henriette Nagyovą, z którą rok wcześniej w finale przegrała. Bodaj najbardziej utytułowaną zwyciężczynią polskiego WTA była w 1998 roku 26-letnia wtedy Hiszpanka Conchita Martinez - podwójna medalistka olimpijska i triumfatorka Wimbledonu.

Były nawet dwa

A w roku 1999 w Polsce po raz pierwszy odbyły się dwa turnieje rangi WTA - piąty w Warszawie i pierwszy w Sopocie. Taka sytuacja miała miejsce do 2004 roku z małym wyjątkiem - w 2001 nie było turnieju w stolicy. Po roku impreza wróciła do Warszawy jako J&S Cup. Wspomniana już Nagyova i nad Wisłą, i na wybrzeżu dotarła do finału, ale dwa razy przegrała - z Rosjankami, odpowiednio z Jeleną Bowiną i Dinarą Safiną. Pierwsze warszawskie turnieje w XXI wieku przyciągnęły niekwestionowane gwiazdy, m.in. pewnie dlatego, że w 2003 roku, w porównaniu z rokiem 2002, pula nagród wzrosła... sześciokrotnie - ze 170 tysięcy dolarów do 700 tysięcy „zielonych”. 103 tysiące to była nagroda dla zwyciężczyni, a walczyły o nią Francuzka Amelie Mauresmo i Amerykanka Venus Williams. Wygrała ta pierwsza, gdy ta druga skreczowała. Venus wygrała za to następną edycję.

Sopot w odwrocie

Rok 2004 był ostatnim dla Idea Prokom Open w Sopocie. Na do widzenia wygrała Włoszka Flavia Pennetta, rozpoczynając w ten sposób karierę uświetnioną dziesięcioma wygranymi turniejami. Ponad pół roku po tym wydarzeniu, w J&S Cup debiutowała 16-letnia Agnieszka Radwańska. Szału nie było - odpadła w pierwszej rundzie... eliminacji. Druga połowa pierwszej dekady XXI wieku to w Warszawie dominacja Belgijek Justine Henin i Kim Clijsters, a ostatnie dwa turnieje, nazywane znów - choć krócej - Warsaw Open, wygrała Rumunka Alexandra Dulgheru i właśnie ona pozostaje jedyną tenisistką, która zdołała obronić tytuł zdobyty rok wcześniej. W 2009 roku Agnieszka Radwańska w ostatniej chwili zrezygnowała z występu w Warszawie, przedstawiając zaświadczenie lekarskie o urazie... barku. Jej ojciec i ówczesny trener Robert Piotr Radwański przyznał wówczas publicznie, że wpływ na tę decyzję miał fakt, iż organizatorzy nie chcieli jego córce wypłacić tzw. startowego, które otrzymało kilka innych uczestniczek. Jak widać, żadnego turnieju nie zdołała wygrać Polka. Najbliżej tej sztuki były Magdalena Grzybowska w 1998 roku oraz Marta Domachowska sześć lat później. Obie dotarły do półfinałów.

W stolicy Górnego Śląska

Na początku drugiej dekady obecnego wieku WTA „wyprowadziła się” z Polski. Wróciła w 2013 roku do Katowic, jako PNB Paribas - z pulą nagród 235 tysięcy dolarów. Pierwszą zwyciężczynią została Roberta Vinci. Nie przeszkodziła jej będąca już na światowym topie Agnieszka Radwańska, bo przepisy nie pozwoliły jej zagrać, o czym piszemy na str. 2. Tamten turniej był największą imprezą sportową tej rangi, jaka odbyła się w 2013 roku w Polsce. W realizację przedsięwzięcia zaangażowanych było 250 osób, w tym 70 wolontariuszy i 30 dzieci do podawania piłek. Łączna liczba kibiców w katowickim „Spodku” przekroczyła 18 tysięcy osób, a w przekazie informacji z turnieju wzięło udział 120 dziennikarzy.

Agnieszka zagrała

W 2014 roku w „Spodku” debiutowała w końcu Agnieszka Radwańska, wówczas trzecia rakieta świata. Najwięcej emocji wzbudził jej półfinał z Francuzką Alize Cornet, która potem wygrała cały turniej. Ta impreza zapisała się w historii WTA, ponieważ rozpoczęła się na dwóch „równoległych” kortach i po raz pierwszy w ciągu jednej nocy dokonano kompleksowej przebudowy. Pozostał jeden kort, widoczny z każdego miejsca w „Spodku”. Sygnał telewizyjny przekazywany był do 52 krajów, przez co turniej był w zasięgu ponad 170 milionów widzów. Katowice Open 2015 miał pulę nagród 250 tysięcy dolarów. Po raz pierwszy ten turniej odbył się na dwóch arenach - tradycyjnie w „Spodku” oraz w położonym obok i połączonym tunelem Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Agnieszka Radwańska znów dotarła do półfinału, w którym przegrała z Włoszką Camilą Giorgi. Włoszka turnieju nie wygrała, bo w finale lepsza okazała się Słowaczka, Anna Karolina Schmiedlova. Teraz impreza po raz drugi odbywa się w tych samych dwóch obiektach, a także pula nagród pozostała bez zmian. Wiemy już, że znów nie wygra Agnieszka Radwańska i tytułu nie obroni Anna Schmiedlova.

Polk’i

były w czterech półfinałach: Magdalena Grzybowska w 1998 roku, Marta Domachowska sześć lat później, a Agnieszka Radwańska w dwóch ostatnich edycjach.

W ROKU 2004 DEBIUTOWAŁA 16-LETNIA AGNIESZKA. TURNIEJE WTA W POLSCE ODBYWAŁY SIĘ OD 1995 ROKU.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.