TAK BYŁO: KSW 30 GENESIS

PIERWSZA W HISTORII FEDERACJI KSW GALA W POZNANIU OKAZAŁA SIE WIELKIM SUKCESEM. W WYPEŁNIONEJ PO BRZEGI ARENIE WIDZOWIE MIELI OKAZJE ZOBACZYC SWOICH ULUBIENCÓW W OSMIU ZACIETYCH I EFEKTOWNYCH POJEDYNKACH. PODCZAS KSW 30: GENESIS FANI BYLI SWIADKAMI ZARÓWN

KSW News - - News -

Wieczór rozpocz¹³ siê od niezwykle wyrównanego starcia w kategorii lekkiej. Szczeciñski Berserker, Kamil Gniadek star³ siê z e³czaninem, Mateuszem Zawadzkim. W ka¿dej rundzie obaj zawodnicy pokazali, co potrafią w każdej płaszczyźnie. Gniadek przeważał na ziemi, z kolei „Barni” by³ skuteczniejszy w stójce. Po piêtnastu minutach sêdziowie nie wskazali na ¿adnego z fighterów i orzekli remis.

RAJEWSKI VS KOWALEWICZ

W drugim pojedynku po raz pierwszy tego wieczoru kibice mieli okazjê zobaczyæ dobrze znanego im zawodnika. Do okr¹g³ej klatki KSW wszed³ bowiem reprezentant poznañskiego Ankosu, £ukasz Rajewski, aby zmierzyæ siê z Jakubem Kowalewiczem. Ku uciesze zgromadzonych w hali, „Raju” rozpocz¹³ walkê o celnych i mocnych ciosów w stójce. Gdy wydawa³o siê, ¿e pojedynek bêdzie toczony pod dyktando 25-latka, Kowalewicz niezwykle efektownym rzutem przeniós³ starcie na ziemiê, a tam b³yskawicznie zapi¹³ duszenie zza pleców, którym uciszy³ widowniê.

WŁODAREK VS BAJOR

Po tym boju przyszed³ czas na wagê ciê¿k¹. Zarówno Micha³ W³odarek, jak i Szymon Bajor zdawali sobie sprawê ze wzajemnej si³y i nie chcieli daæ rywalowi okazji do mocniejszych uderzeñ. W wyniku takiej taktyki wiêkszooeæ walki toczy³a siê w wyniszczaj¹cym klinczu. W ka¿dej rundzie zdarza³y siê ostrzejsze wymiany, ale ostatecznie sêdziowie zdecydowali, ¿e to uwielbiany w Poznaniu „Komar” zrobi³ wiêcej, by wygraæ.

ERBST VS AZHIEV

Czwarty pojedynek wieczoru przyniós³ jeden z najbardziej elektryzuj¹cych i zaskakuj¹cych wystêpów w historii Konfrontacji Sztuk Walki. Skazywany na po¿arcie Kleber Koike Erbst wszed³ do klatki i z ka¿d¹ sekund¹ zaskakiwa³ coraz bardziej zarówno swojego rywala, Anzora Azhieva, jak i wszystkich ogl¹daj¹cych. Japoñczyk najpierw rzuci³ o ziemiê znanym ze oewietnych zapasów Czeczenem, nastêpnie zrani³ go potê¿nym uderzeniem w stójce, a na koñcu zapi¹³ duszenie trójk¹tne nogami niczym czarny pas brazylijskiego jiu-jitsu, który pokazuje technikê nowemu adeptowi. Mimo ¿e Erbst nie by³ faworytem publicznooeci, ta okaza³a mu nale¿yty szacunek za spektakularny popis umiejêtnooeci.

GAMROT VS CAVALHEIRO

W kolejnym pojedynku Mateusz Gamrot pokaza³, dlaczego jest przez wielu uwa¿any za najwiêkszy talent w Europie. M³ody zawodnik Ankosu Zapasy Poznañ mia³ co prawda trochê problemów z nieprzewidywalnym Rodrigo Cavalheiro, ale ju¿ w pierwszej rundzie powa¿nie zrani³ rywala. Tylko gong uchroni³ Brazylijczyka przed pora¿k¹. Dziêki przerwie 32-latek z Kurytyby doszed³ do siebie i w kolejnych ods³onach odgryza³ siê poznaniakowi k¹oeliwymi ciosami oraz kolanami, gdy „Gamer” szuka³ sprowadzeñ. Podopieczny Andrzeja Kooecielskiego d¹¿y³ jednak nieustannie do skoñczenia przeciwnika i wci¹¿ naciera³. Na szeoeæ sekund przed koñcem walki Gamrot zaatakowa³ niezliczon¹ liczb¹ ciosów z dosiadu i sêdzia musia³ wkroczyæ, aby uchroniæ Brazylijczyka przed kolejnymi obra¿eniami.

KOWALKIEWICZ VS FARIA

Jak się okazało chwilę później, pojedynek Gamrota z Cavalheiro by³o przedsmakiem do walki, która zosta³a uznana nie tylko za najlepsz¹ tego wieczoru, ale wielu obserwatorów okrzyknê³o j¹ tak¿e jedn¹ z najlepszych w historii ko- biecego MMA. Pochodz¹ca z Brazylii Kalindra Faria pokazała, że jej groźne miny z wa¿enia nie by³y tylko gr¹ pod publiczkê i napsu³a jedynej mistrzyni KSW, Karolinie Kowalkiewicz, sporo krwi. Ju¿ pod koniec pierwszej rundy zawodniczka z zagranicy zdoby³a plecy Polki i przez kilkadziesi¹t sekund stara³a siê zapi¹æ skuteczn¹ technikê na jej szyi. £odzianka wyrwa³a siê jednak z uoecisku i przez kolejne rundy udowodni³a, ¿e to ona zas³uguje na zwyciêstwo. Po trzech rundach toczonych w bardzo szybkim tempie, w których obie panie zasypywa³y siê niezliczon¹ liczb¹ ciosów i ¿adna z nich nie pozwoli³a odpocz¹æ rywalce choæby na sekundê, sêdziowie wskazali niejednog³ooenie na Kowalkiewicz.

SAIDOV VS MOKSA

W przedostatnim starciu gali wracaj¹cy po stracie pasa Aslambek Saidow w mistrzowskim stylu zdominowa³ Rafa³a Moksa. Berserker ze Szczecina tylko w pierwszej rundzie potrafił nawiązać walkę z silnym i oewietnie przygotowanym taktycznie olsztynianinem. Po kilku nieudanych próbach dźwigni na nogê, „As³an” przej¹³ kontrolê nad biegiem wydarzeñ. Ju¿ pod koniec pierwszej ods³ony Saidow uszkodzi³ ponadto nos rywala jednym z ciosów. Od tego momentu podopieczny

Piotra Bagiñskiego walczy³ nie tylko z przeciwnikiem, ale tak¿e z krwi¹, która uniemo¿liwia³a mu oddy- chanie. Zawodnik Arrachionu pokaza³ w kolejnych rundach, ¿e mimo utraty tytu³u, dalej zachowuje siê jak mistrz. Mimo i¿ móg³ wielokrotnie doskoczyæ do Berserkera, który cofa³ siê w celu oczyszczenia nosa, Aslambek czeka³ spokojnie na rywala i atakowa³ go dopiero wtedy, gdy ten ponownie unosi³ rêkawice. Honorowe zachowanie podopiecznego Paw³a Derlacza i Szymona Boñkowskiego nie przeszkodzi³o mu w wygranej na kartach punktowych u wszystkich sêdziów.

WALKA WIECZORU: MANKOWSKI VS BAHARI

Zwieñczeniem wieczoru historycznej, trzydziestej gali KSW by³o starcie w kategorii pó³oeredniej pomiêdzy mistrzem, Borysem Mañkowskim, a Norwegiem Mohsenem Baharim. Zawodnik z zagranicy sprawi³ ulubieñcowi poznañskiej publiki spore trudnooeci, szczególnie pod koniec pojedynku. Przez pierwsz¹ czêoeæ walki „Diabe³ Tasmañski” raz za razem rzuca³ przeciwnikiem o ziemiê i kontrolowa³ go w tej płaszczyźnie. Jednak wraz z up³ywem czasu Ankosiak traci³ coraz wiêcej si³, a Bahari nie przestawa³a napieraæ. W ostatniej

ods³onie ca³a publicznooeæ zgromadzona w Arenie dopingowa³a swojego mistrza z nadziej¹, i¿ ten dotrwa do ostatniego gongu i zwyciê¿y, dziêki przewadze w poprzednich ods³onach.

Mañkowski pokaza³ ogromne serce do walki i przewalczy³ ostatnie minuty niemal bez tlenu. Czêsto powtarza siê, ¿e mistrza poznaje siê po tym, jak radzi sobie w pojedynkach, w których by³ w tarapatach. „Diabe³ Tasmañski” podczas KSW 30 pokaza³ wszystkim, ¿e jest prawdziwym mistrzem i nawet gdy nie bêdzie mia³ ju¿ si³y, to i tak nigdy nie zabraknie mu charakteru czempiona. Po ostatnim gongu sêdziowie wskazali na Mañkowskiego, a publika na stoj¹co oklaskiwa³a lokalnego bohatera.

NA SZESC SEKUND PRZED KONCEM WALKI GAMROT ZAATAKOWAŁ NIEZLICZONA LICZBA CIOSÓW Z‹DOSIADU

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.