ARTYKUŁ

GÓRY PRZYZYWAJĄ BIEGACZY

Maraton Bieszczadzki - - Pierwsza Strona - Marcin Kijowski

Mówienie o tym, że bieganie po górach staje się coraz bardziej popularne to dziś czysty truizm. Wystarczy spojrzeć na listy startowe tych najbardziej znanych biegów – wypełnione do ostatniego limitowanego miejsca. Dość powiedzieć, że pakiety na tegorocznym Biegu Rzeźnika, Biegu im. dh Marduły czy Biegu pod Górę skończyły się w ciągu kilku minut. Chętnych było tak wielu, że rozgrzane do czerwoności serwery stawały dęba, a o udziale w zawodach decydował ślepy los. Tak było właśnie w przypadku Rzeźnika czy biegu na Kasprowy. Niestety, większość biegaczy musiała obejść się smakiem. W zeszłym roku odbyła się pierwsza edycja Biegu Ultra Granią Tatr, który przebojem wtargnął w kalendarz górskich imprez biegowych. Ze względu na ograniczenia stawiane przez TPN druga edycja odbędzie się za rok. Sądząc po zainteresowaniu, przy zapisach też będą się dziać dantejskie sceny: społeczne listy kolejkowe, kartki, „pan tu nie stał…”

BIEGNIJ LATEM I ZIMĄ

Jeszcze do niedawna biegi górskie można było dość łatwo policzyć. Może nie na palcach jednej ręki, ale nie było ich zbyt wiele. Dziś nie ma właściwie weekendu, by gdzieś w górach i dolinach nie odbywały się jakieś zawody. I tak od wczesnej wiosny aż do późnej jesieni. – W ubiegłorocznym Maratonie Bieszczadzkim wystartowało niespełna 300 osób, na tegoroczny zarejestrowanych jest dziś blisko 900 – mówi Mirosław Bieniecki z gliwickiego OTK Rzeźnik. - W Biegu Rzeźnika osiągnęliśmy już górny limit. Przekroczenie go spowodowałoby zapewne pogorszenie jakości biegu, do czego nie chcemy dopuścić, więc jeżeli utrzymamy tą samą formułę biegu (jedna seria) to zamkniemy się w 1200 startujących – dodaje. Pojawiły się też imprezy zimowe, np. organizowany w tym roku po raz pierwszy i cieszący się olbrzymim zainteresowaniem Zimowy Ultramaraton Karkonoski, czy Icebug Winter Trail. Są i zapowiedzi nowych. - Zimowy Bieg Rzeźnika na przełomie stycznia i lutego oraz Bieg Rzeźnika Ultra na dystansie ok. 130 km tydzień przed Biegiem Rzeźnika. Do tego Bieg Rzeźnika Na Raty. To impreza dla początkujących oraz tych, którzy

W UBIEGŁOROCZNYM MARATONIE BIESZCZADZKIM WYSTARTOWAŁO NIESPEŁNA 300 OSÓB, NA TEGOROCZNY ZAREJESTROWANYCH JEST DZIŚ BLISKO 900

będą chcieli zapewnić sobie start w 2016 – wyjawia Bieniecki.

CZEGO GÓRALOWI ŻAL

Co więc takiego jest w tych górach, że ściągają tam tabuny biegaczy? Co jest zabawnego w tym mozolnym wspinaniu lub zbiegach na złamanie karku? W deszczu, po kostki w błocie, po śliskich kamieniach. Kto nie spróbował, ten nigdy się nie dowie. A kto posmakował, za asfaltem już nie zatęskni. Dla Marcina Świerca, najlepszego polskiego górala, takie bieganie to pasja. - Dla tych chwil na szlaku o wschodzie słońca warto żyć – mówi. Piotr Herzog, najlepszy Polak w historii UTMB w górach znajduje spokój i ładuje energię. A dla Ryszarda Tyca, ul tra maratończyka i organizatora Półmaratonu Jurajskiego, długi bieg w górach to jak pobyt w aszramie. - Im dłuższy dystans, tym lepiej można poczuć możliwości swojego organizmu. Wprowadzamy się w niezwykły stan, w którym dystansujemy się od naszego codziennego życia. Selektywność myśli powoduje odkrywanie naszych skrywanych pragnień, a góry i doliny przyjaźnie przyjmują nasz wysiłek – dodaje Tyc. Każdy biegacz oczywiście ma swój własny wewnętrzny świat, w którym przebywa czasami i kilka, kilkanaście godzin. Ale góral ma w pakiecie jeszcze coś: czyste powietrze, piękne widoki, dziką naturę. Coś, czego nie ma nawet maraton w Nowym Jorku!

DOWIEDZ SIĘ O MARATONIE

Czy to odpowiednia zachęta? Zanim jednak ruszycie w góry, warto uzmysłowić sobie jeszcze jeden aspekt górskiego biegania. Wysyp imprez biegowych – najróżniejsze ultra, biegi błotne, rzeczne, na 200 a może i na 1000 km, najtrudniejsze, najwyższe, naj… naj… - i rosnąca liczba uczestników dowodzą, że bieganie staje się coraz bardziej popularne. Zrobił się więc z tego całkiem spory biznes, co poznać po tym, jak zorganizowane są niektóre imprezy. A raczej jak niezorganizowane. Warto więc dowiedzieć się jak najwięcej o zawodach, posłuchać uczestników wcześniejszych edycji, poczytać opinii. – Dla biegaczy ważne jest to, jak organizatorzy zadbają o nich i w jaki sposób docenią ich wyniki. Wszyscy jesteśmy zwycięzcami – uważa Ryszard Tyc. Potem już tylko pakować plecak…

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.