ZAPOWIEDŹ ULTRAMARATONU:

WYZWANIE DLA ARDZIELI

Maraton Bieszczadzki - - Pierwsza Strona -

Nie będziemy was przekonywać, że tak jest, bo uważamy to za zbędne. A jeśli już musimy, poszukajcie sobie zdjęc w internecie. To proste i jest dowodem samym w sobie.

ROGRZEWKA PRZED "RZEŹNIKIEM"

Tym razem nadarza się okazja, aby połączyć to ze sportem, bo przed nami Maraton Bieszczadzki. Wyzwanie dla twardzieli. Tych, którzy lubią mierzyć się z rywalami, ale może przede wszystkim, z samym sobą i własnymi słabościami. Absolutnie wyjątkowa sprawa dla wszystkich ultramaniaków. Druga edycja tej imprezy zapowiada się wyjątkowo. Wiemy, że to koniec sezonu, że może Was czekać pokonywanie trasy w błocie i generalnie trudnych warunkach, ale naprawdę warto. Zresztą, przy okazji można spędzić kilka dni w Bieszczadach, a to zawsze wartość sama w sobie. Organizatorzy przekonują, że to też świetna okazja do treningu przed Biegiem Rzeźnika a także do znalezienia pary na tę imprezę. W Cisnej wszystko to możecie zrobić.

START - ORLIK W CISNEJ

Bieg rozpocznie się w niedzielę, czyli 12 października, dokladnie o 7:30. Z powodu remontu remizy w Wetlinie, ruszamy ze Orlika w Cisnej. O dłuższej trasie już pisaliśmy, ale przypominamy, że to nieco więcej niż tradycyjny maraton, czyli około 53 kilometrów. Jak podają organizatorzy, wiąże się to z mniejszą liczbą punktów odświeżania, co z kolei wynika z wymagań, jakie stawia się biegom zaliczanym do kwalifikacji cyklu The North Face® Ultra-Trail du Mont-Blanc®.

TRASA MARATONU

Organizatorzy przewidzieli punkty odżywcze co dziesięć kilometrów. Będą na Przełęczy Nad Roztokami, przed Balnicą, na Hyrlatej oraz znowu na Przełęczy Nad Roztokami. A trasa? Cóż, jest bardziej górska niż rok temu. Z centrum Cisnej prowadzi fragmentem Wielkiej Obwodnicy Bieszczadzkiej w stronę Ustrzyk Górnych, dalej koło bazy ZHP i w stronę Majdanu, skąd pod górę aż do przełęczy Nad Roztokami Górnymi. Tam pasmem granicznym, skąd przed Balnicą trzeba zbiec w kierunku na Solinkę i w kierunku Żubracznego obiegając masyw Hyrlatej, na który później trzeba się wspiąć. Później wspinaczka na Berdo i dalej: Hyrlata, Rosocha i do Roztok Górnych. To oczywiście nie koniec, bo trzeba wrócić drogą asfgaltową znowu na przełęcz Nad Roztokami aż wreszcie czas na wspinaczkę na Okrąglik. Stamtąd do Cisnej w kierunku Jasła, Szczawnika i Małego Jasła. Skomplikowany ten opis, ale na pewno dacie radę. Według organizatorów powinno wyjść łącznie 53 kilometry, 3 tysiące metrów przewyższenia, a trasa będzie oczywiście oznakowana. Są też oczywiście nagrody, choć nie o nie tutaj chodzi. W każdym razie podczas tegorocznej edycji przewidziano nagrody finansowe dla sześciu pierwszych w klasyfikacji generalnej, zarówno w kategorii pań jak i panów (1. miejsce – 700 zł; 2. miejsce – 600 zł; 3. miejsce – 500 zł; 4. miejsce – 400 zł; 5. miejsce – 300 zł; 6. miejsce – 200 zł). Będą też nagrody rzeczowe dla pierwszych trójek w kategoriach wiekowych.

"ĆWIARTKA", CZYLI 14 KILOMETRÓW DLA NIECO MNIEJ ZAAWANSOWANYCH

To nie koniec wydarzeń przy okazji Maratonu Bieszczadzkiego, bo liczymy też na tych mniej „ultra”. O co chodzi? Już tłumaczymy – w tym roku zostanie zorganizowany też Ćwierćultramaraton Bieszczadzki. Ta impreza wystartuje pół godziny po „właściwym” maratonie i będzie częściowo pokrywać się z jego trasą. To w pewnym sensie bieg dla tych, którzy będą na miejscu, aby kibicować maratończykom, a sami jeszcze nie czują się na siłach, aby spróbować swoich sił na pełnej trasie. Chociaż oczywiście nie tylko.. W każdym razie przygotowana trasa jest dość szybka, ale wymagająca. Całość liczy około 14 kilometrów. A na koniec kolejna atrakcja, przede wszystkim wizualna – mamy już potwierdzenie, że odwiedzi nas zaprzyjaźniona SLóldzielnia Mleczarska Ryki. Do Cisnej pofatyguje się... balonem. Jeśłi tylko pogoda dopisze, a mocno w to wierzymy, będziemy latali nad trasą biegów, a kilka takich lotów zostanie rozlosowanych wśród uczestnikow biegu. Prognozy już sprawdzaliśmy i (nie chcemy zapeszać) powinno być nieźle. Zresztą, tak czy inaczej będzie wyjątkowo. Bo i o wyjątkową imprezę chodzi, prawda?

WYZWANIE DLA TWARDZIELI. TYCH, KTÓRZY LUBIĄ MIERZYĆ SIĘ Z RYWALAMI, ALE MOŻE PRZEDE WSZYSTKIM, Z SAMYM SOBĄ I WŁASNYMI SŁABOŚCIAMI.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.