DOKŁADNIE STO LAT TEMU

PIERWSZE WARSZAWSKIE ZAWODY NA DYSTANSIE MARATONU

Maraton Warszawski - - 25 września 2016r -

Dolata 1915 r. w Warszawie działały tylko dwie państwowe wyższe uczelnie: Uniwersytet i Politechnika. Włodarze uczelni, z reguły ściągani z Moskwy czy Petersburga z podejrzliwością spoglądali na jakiekolwiek próby organizowania się studentów. Rzecz zmieniła się po wyparciu Rosjan z Warszawy i po wkroczeniu w sierpniu 1915 r. do miasta nowych okupantów – Niemców. Niemcy, chcąc pokazać społeczeństwu polskiemu nową, przyjazną polskości postawę zgodzili się na reaktywowanie polskich uczelni, a także, po długich negocjacjach, powołanie do życia akademickich związków sportowych.

GWÓŹDŹ PROGRAMU

W sierpniu 1916 roku działacze dwóch pierwszych klubów, z Uniwersytetu Warszawskiego i Politechniki Warszawskiej, rozpoczęli przygotowania do szeroko reklamowanego mitingu lekkoatletycznego między studentami-sportowcami z UW i PW. „Gwoździem programu” miały być zawody maratońskie na trasie: Grójec –Tarczyn-Raszynwarszawska Agrykola.

CHÓD ZAMIAST BIEGU

Pomysłodawca meczu lekkoatletycznego, student Kazimierz Biernacki, zaproponował, by bieg maratoński przekształcić w … chód maratoński. On i inni organizatorzy mieli poważną obawę, że nikt ze studentów nie przebiegnie 42 km. Każdy, kto zdecydował się uczestniczyć w pierwszym warszawskim chodzie maratońskim musiał wykazać się sportową formą, dać gwarancje, że trenuje od co najmniej 6 tygodni i być, rzecz jasna studentem PW lub UW. Do końca sierpnia zgłosiło się ośmiu chętnych (3 z UW, 5 z PW) i organizatorzy listę zamknęli. Zawody zaplanowano na niedzielę 24 września 1916 r. Zwycięzcą pierwszych w Warszawie zawodów na dystansie maratońskim został Kazimierz Biernacki (1892-1976), drugi był Jerzy Grabowski (18961981), a trzeci Zygmunt Prasałek (1896-1972). Tego dnia na trybunach zasiadło 3 tysiące widzów.

ORGANIZATORZY MIELI POWAŻNĄ OBAWĘ, ŻE NIKT ZE STUDENTÓW NIE PRZEBIEGNIE 42 KM. BIEG MARATOŃSKI PRZEKSZTAŁCONO W CHÓD MARATOŃSKI

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.