ZAPOWIEDŹ

KOLEJNYM RYWALEM „NIEBIESKICH” W RUNDZIE FINAŁOWEJ BĘDZIE PIAST, KTÓRY W POPRZEDNIEJ KOLEJCE PRZEGRAŁ Z GÓRNIKIEM ŁĘCZNA 2:3, MIMO ŻE PROWADZIŁ JUŻ 2:0. GLIWICZANIE SKOMPLIKOWALI SOBIE SYTUACJĘ W TABELI I ZAPOWIADAJĄ, ŻE DO CHORZOWA PRZYJADĄ ZMAZAĆ PLAMĘ

Niebieska eRka - - Pierwsza Strona -

RYWAL: Podrażniony Piast na Cichej

Zaczęliśmy zmagania w grupie spadkowej od porażki w bardzo ważnym meczu, ale wierzę, że w Chorzowie pokażemy się z lepszej strony. Skuteczniej też powalczymy o dobry wynik i przede wszystkim zdobędziemy kolejne punkty – mówi trener Piasta Gliwice Radoslav Latal.

DO TRZECH RAZY SZTUKA?

– Teraz wyjdzie jaką drużyną jesteśmy – stwierdził przed wizytą w Chorzowie pomocnik Piasta Łukasz Hanzel zdegustowany postawą swojej drużyny w poprzednim meczu na własnym boisku. Gliwiczanie prowadzili z Górnikiem Łęczna już 2:0 i po strzeleniu drugiej bramki w ciągu pięciu minut roztrwonili to, na co pracowali 50 minut, a potem stracili kolejnego gola, w efekcie przegrywając bardzo ważne spotkanie na inaugurację zmagań w grupie spadkowej. – Można powiedzieć, że oddaliśmy „górnikom” te punkty. Już tego jednak nie cofniemy, teraz trzeba zrobić wszystko, by z Cichej przywieźć punkty – to jeszcze raz pomocnik Piasta, który zimą znalazł się na celowniku chorzowskich działaczy, ale ostatecznie do tego transferu nie doszło.

NIE JEST TRAGICZNIE, ALE...

Hanzel doskonale zdaje sobie sprawę, że wraz z kolegami bardzo skomplikowali sobie sytuację w dolnej części tabeli. Wygrywając u siebie z Łęczną byliby w komfortowej sytuacji, a tak, choć sytuacja nie jest jeszcze tragiczna, to na pewno jest poważna, a ewentualna porażka z „Niebieskimi” może sprawić, że widmo spadku już bardzo poważnie zaglądnie do oczu „Piastunek”. – To była nasza najsłabsza połowa na własnym stadionie. Porażka w tak fatalnym stylu nie powinna w ogóle mieć miejsca. Nie wiem dlaczego, ale gościom bardziej chciało się biegać, na dodatek wiedzieli co mają grać – pieklił się z kolei Kamil Wilczek, który w tym sezonie znajduje się w wybornej formie. „Willi” jest gwiazdą i niekwestionowanym liderem Piasta, z 16. bramkami przewodzi w rankingu najskuteczniejszych zawodników T-Mobile Ekstraklasy. Po kilku dniach nastroje w Gliwicach są już bardziej stonowane, choć nie sposób nie wracać do niedalekiej przeszłości. RUCH FAWORYTEM LATALA – Przeanalizowaliśmy tamto spotkanie i o nim zapominamy, choć jednak trudno powiedzieć, co tak naprawdę sprawiło, że przegraliśmy wygrany mecz. Chyba za bardzo uwierzyliśmy, że jest już po meczu. Po straconych dwóch bramkach zabrakło nam pewności siebie. Dlatego teraz jesteśmy zdeterminowani, bo wiemy jak ważny czeka nas mecz – to słowa bramkarza gości, Jakuba Szmatuły, którego poparł trener Radoslav Latal. – Ruch zagrał wyborne spotkanie w Kielcach i będzie w sobotę faworytem meczu, bo zagra przed własną publicznością – twierdzi trener Piasta. – My zaczęliśmy od porażki w bardzo ważnym meczu, ale wierzę, że w kolejnym spotkaniu pokażemy się z lepszej strony. Skuteczniej powalczymy o dobry wynik i przede wszystkim zdobędziemy kolejne punkty. Przyjedziemy do Chorzowa w komplecie. Wszyscy zawodnicy są do mojej dyspozycji. Wznowił już treningi Sasza Żivec i on niemalże w stu procentach jest także gotowy do gry.

BRAK KUŚWIKA TO PLUS

Goście nie ukrywają, że absencja czołowego snajpera ligi i Ruchu, Grzegorza Kuświka jest im na rękę. – Zawsze staram się koncentrować na całym zespole, a nie na jednostkach. Nie ma jednak co ukrywać, że brak Kuświka, to plus dla nas. Wszyscy wiedzą jak ważny jest to zawodnik dla Ruchu. Zdobył 13 bramek, dzięki czemu chorzowianie zaczęli punktować. Jeszcze kilka miesięcy temu mieliśmy osiem punktów przewagi nad nimi w tabeli, a obecnie mamy taki sam dorobek. Cóż, wiosną nie graliśmy tak dobrze, ale teraz liczy się tylko i wyłącznie walka o utrzymanie – to jeszcze raz Szmatuła, dla którego w przeciwieństwie do trenera Latala nie będą to pierwsze derby w karierze. – Trener pytał się nas, jak zagraliśmy ostatnio tutaj, jaki przebieg miało to spotkanie. Jeśli będzie chciał wiedzieć więcej, to na pewno mu pomożemy. Wiadomo, że takie mecze są wyjątkowe. Osobiście lubię grać w derbowych spotkaniach. Co prawda z Ruchem nie mamy dobrego bilansu, w sezonie zasadniczym dwa razy przegraliśmy, ale jest takie powiedzenie „do trzech razy sztuka”. Wierzymy, że teraz przyszła kolej na naszą wygraną. Ostatnio sporo goli strzelamy po stałych fragmentach gry i robią to zawodnicy, którzy długo czekali na bramki. To nasza „tajna” broń! Oczywiście to żart, natomiast nie ma co ukrywać, że z trenerem Latalem sporo pracujemy nad stałymi fragmentami gry. Zaczyna to przynosić efekty, bo gole strzelili ostatnio Horvath, Hebert czy Osyra. To cieszy, szczególnie jak nasi młodsi defensorzy radzą sobie coraz lepiej.

Cień

Lech Poznań Legia Warszawa

Jagiellonia Wisła Kraków Śląsk Wrocław Lechia Gdańsk Górnik Zabrze Pogoń Szczecin Podbeskidzie b-b

Korona Kielce

• Poprzednia wizyta Piasta w Chorzowie zakończyła się zwycięstwem Ruchu 2:0. Jedną z bramek strzelił wówczas Grzegorz Kuświk. W sobotę Ruch będzie musiał radzić sobie bez niego.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.