BEZCENNE DOŚWIADCZENIE

W RUNDZIE FINAŁOWEJ KLUCZOWĄ ROLĘ W ZESPOLE ODGRYWALI NAJBARDZIEJ DOŚWIADCZENI ZAWODNICY. TO GŁÓWNIE DZIĘKI NIM ZESPÓŁ UDŹWIGNĄŁ PRESJĘ ZWIĄZANĄ Z WALKĄ O UTRZYMANIE NIEMAL DO SAMEGO KOŃCA ROZGRYWEK.

Niebieska eRka - - Sezon -

Po bardzo emocjonującej końcówce sezonu fani „Niebieskich” mogą odetchnąć z ulgą. Bardzo dobra postawa w meczach wyjazdowych rundy finałowej zadecydowała o tym, że na kolejkę przed końcem chorzowianie są pewni utrzymania. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie najbardziej doświadczeni zawodnicy w drużynie Waldemara Fornalika, którzy przez cały sezon byli filarami „Niebieskich”, po pierwsze dzięki dobrej postawie na boisku, a po drugie poprzez pomoc i motywowanie młodszych piłkarzy, którzy mają od kogo się uczyć.

REKORdZISTA

Tę listę wypadałoby zacząć oczywiście od rekordzisty pod względem ekstraklasowych występów, czyli Łukasza Surmy, dla którego spotkanie z Cracovią było meczem nr 486 w najwyższej klasie rozgrywkowej. „Surmik” nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Zgodnie z zapisem w kontrakcie kolejny rok środkowy pomocnik spędzi na Cichej, co jest okazją do „dobicia” do liczby 500. spotkań - Jestem z natury skromną osobą i patrzę na tydzień do przodu, tak jak idą kolejki ligowe. Tutaj wszystko zależy od zdrowia, trzeba przede wszystkim o nie zadbać i nie wybiegać za daleko w przyszłość – mówił Łukasz Surma, który przyznał również, że te rozgrywki były dla niego i kolegów wyjątkowo trudne. - To był dla nas bardzo wyczerpujący sezon. Prawie rok graliśmy „pod kreską”. Gram już wiele lat, ale pierwszy raz zdarzyło mi się walczyć w dolnej ósemce, gdzie naprawdę każdy mecz może zdecydować o losach zespołu, także gratulacje dla całej drużyny – zaznaczył popularny „Surmik”, który w rundzie finałowej wystąpił we wszystkich spotkaniach w pełnym wymiarze czasowym.

SZEF OBRONY

Dużym wzmocnieniem okazał się powrót do Chorzowa Rafała Grodzickiego. W rundzie finałowej „Grodek” doszedł do formy i znów przypomina siebie z okresu pierwszej przygody z „Niebieskimi”. W szczególności dobrze, kierowana przez byłego gracza Śląska Wrocław defensywa prezentowała się w meczach wyjazdowych, które w końcowym rozrachunku okazały się kluczowe w kontekście walki o utrzymanie. W czterech trudnych potyczkach, chorzowianie zwyciężyli aż trzy razy, nie tracąc przy tym żadnego gola. Dopiero Cracovii udało się pokonać szczelną obronę drużyny Waldemara Fornalika. - Gramy przede wszystkim bardzo dobrze w defensywie, bronimy całą drużyną. Nie można chwalić pojedynczych zawodników, bo taką samą pracę w obronie wykonuje Filip Starzyński czy Grzesiek Kuświk. Na pewno poprawiliśmy ten element gry, dzięki czemu w wielu spotkaniach zagraliśmy na „zero” z tyłu mówił popularny „Grodek”.

„ZIENIU” W FORMIE

- Miejsce takiego klubu jak Ruch jest w Ekstraklasie! podkreślał Marek Zieńczuk i postanowił zrobić wszystko, aby nie dopuścić do innego scenariusza. W rundzie finałowej skrzydłowy „Niebieskich” przyczynił się znacznie do odniesienia sukcesu. Najpierw pokazał to w Kielcach, dobrą grę koronując cudownym trafieniem z dystansu. Bardzo dobrze zaprezentował się również w meczu z Piastem, a punkt kulminacyjny przyszedł w bardzo ważnym pojedynku z Podbeskidziem, gdzie „Zieniu” zaliczył dwie asysty, dające

chorzowianom niezwykle cenne trzy punkty. Doświadczony pomocnik może być zadowolony ze swojej formy. - Na pewno dobrze to wygląda jeśli chodzi o liczby: asysty i bramki. Rzeczywiście nieźle się czuję, cieszę się że trener to widzi i pozwala mi grać – mówił po spotkaniu w Bielsku. W swojej ekstraklasowej karierze Zieńczuk rozegrał już 383 mecze, zdobywając przy tym 71 bramek. Na tym nie zamierza poprzestać. Mam wielką nadzieję, że to nie będzie ostatni sezon w mojej karierze – przyznał pomocnik „Niebieskich”.

NIESAMOWITY „PUTO”

Kolejnym niezwykle ważnym zawodnikiem w walce o utrzymanie okazał się oczywiście bramkarz drużyny z Cichej, Matus Putnocky. Doświadczenie zbierał na Słowacji, gdzie rozegrał ponad 200 spotkań, zdobywając w tym czasie 3 mistrzostwa i 4 krajowe puchary. Na swoim koncie ma więc wiele tytułów, a wiedzę i umiejętności zdobyte w swojej ojczyźnie wykorzystuje na naszych boiskach. Statystyki „Puto” od przyjścia do Ruchu są imponujące. W 17 spotkaniach 8-krotnie zachowywał czyste konto. Tyle samo razy jego obrony wybierane były interwencjami kolejki. - Na Słowacji nie było takich plebiscytów, a w Polsce udało mi się wygrać już tyle razy. Bardzo mnie cieszy takie uznanie kibiców. To na pewno dodaje bramkarzowi pewności siebie – zaznaczył Putnocky. Dodatkowo respekt budzą 3 obronione „jedenastki”. Sprowadzenie słowackiego golkipera okazało się „strzałem w dziesiątkę”.

PRZEWODNICY DLA MŁODYCH

Podsumowując dobiegające końca rozgrywki nie należy zapominać o Marcinie Malinowskim, który przez większą część sezonu był kapitanem zespołu. Swoją rolę odegrał również Marek Szyndrowski, czy Piotr Stawarczyk. Trener Fornalik wyraził nadzieję, że w przyszłym sezonie Ruch powalczy o wyższe lokaty. Wierzymy, że swoją postawą na treningach i podczas meczów „Niebiescy” najbardziej doświadczeni zawodnicy pomogą zespołowi osiągać dobre rezultaty, a młodszym zawodnikom wciąż się rozwijać.

Zawodnicy z ogromnym doświadczeniem byli filarami „Niebieskiej” ekipy w dobiegającym końca sezonie Gramy przede wszystkim bardzo dobrze w defensywie, bronimy całą drużyną. Na pewno poprawiliśmy ten element gry

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.