NADARZYŃSKA TRASA CZEKA

Poland Bike Magazyn Rowerowy - - WWW. POLANDBIKE. PL -

Start i meta oraz kolarskie miasteczko będzie zlokalizowane w przepięknym Parku Pałacowym w Młochowie koło Nadarzyna. I tak samo, jak przed rokiem, rywalizacja rozegra się na niemal 20-kilometrowej rundzie poprowadzonej prawie w całości na obszarze Lasu Młochowskiego. Uczestnicy Mini pokonają ją jeden raz, a zawodnicy z Maxa dwukrotnie. Dojazd na pętlę to około 6 km po trasie, którą pokonuje Fan, a po zaliczeniu okrążenia pozostaje finiszowy, ponad kilometrowy odcinek do mety (również wspólny dla wszystkich trzech dystansów).

Z PARKU NA RUNDĘ

Sektory i pierwsza prosta to brukowana alejka (ul. Markiewicza), którą ruszymy wprost na asfalt ul. Mazowieckiej i po 200 m skręt w lewo w ul. Źródlaną – kolejne 300 m i na dobre znikamy w lesie. Dominującą część nawierzchni stanowią dukty leśne, zasadniczo dosyć twarde (szutrowe, po ubitym piasku lub igliwiu), ale czasem z rozjeżdżo- nymi koleinami, a chwilami z korzeniami, piaskiem lub trawą. Mogą się zdarzyć krótkie fragmenty trasy, gdzie natkniemy się na kałuże lub podmokłe dróżki - zwłaszcza, jeśli popada. Po drodze mamy też odcinki singli, które wiją się pomiędzy zaroślami, kilkakrotnie przecinamy szutrową drogę wskroś lasu. Sam szuter stanowi mniej więcej 1/3 całości dystansu. Dwa razy na rundzie pojawia się asfalt: około 300 m odcinek w miejscowości Krakowiany oraz dwa przecięcia o charakterze „wyboistym”, po południowej stronie Młochowskiego Lasu na wysokości Żelechowa.

TECHNICZNA KOŃCÓWKA

Trochę bardziej technicznie będzie w połowie i pod koniec każdej rundy, gdzie trasa wiedzie odpowiednio w pobliżu jeziorka na byłej żwirowni oraz przez mini-dolinkę okolicznego strumyka. Poza tym nie ma trudnych podjazdów czy karkołomnych zjazdów, ale teren nieustannie faluje, co daje w efekcie sumę podjazdów niemal 180 m na rundzie Mini i nieco ponad 300 m na rundzie Max. Ani dużo, ani mało - ale biorąc pod uwagę interwałowy charakter (ze względu na częstą zmianę kierunku jazdy) oraz miejscami miękkie podłoże, sumaryczny wysiłek może mimo wszystko dać się niektórym zawodnikom mocno we znaki. Ostatnie kilkaset metrów do mety prowadzi żwirowymi alejkami po parku aż do finiszowej prostej po bruku.

DLA KAŻDEGO

Stosunkowo prosta technicznie trasa - w sam raz na złapanie oddechu po dość wymagających poprzednich etapach. Do przejechania absolutnie dla wszystkich bez względu na wiek i poziom rowerowego zaawansowania. Przy okazji dobra szansa na ewentualne podreperowanie „ratingu”. Traktujemy ją trochę jako sposób na regenerację sił przed kolejnymi wyzwaniami sezonu, a te od Urszulina już do samego finału w Wawrze będą rosły z etapu na etap. Połamania kół!

TRASA DO PRZEJECHANIA ABSOLUTNIE DLA WSZYSTKICH BEZ WZGLĘDU NA WIEK I POZIOM JAZDY

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.