WRACA PŁOCK Z KULTOWĄ TRASĄ

Poland Bike Magazyn Rowerowy - - WWW.POLANDBIKE.PL -

Trasa prowadzi niemal w 100% tymi samymi drogami, co w roku ubiegłym, ale nie będzie taka sama dzięki odwróceniu kierunku jazdy na całej rundzie wspólnej dla Mini/ Max. Druga istotna zmiana to zupełnie inny start ze względu na bieżące przebudowy. Zamiast jechać w kierunku zachodnim, tym razem ruszymy w przeciwną stronę, aby dostać się wokół Wzgórza Tumskiego bezpośrednio do bulwaru nad Wisłą. Dystans Mini (34 km) nie uległ zmianie, Fan skrócił się do 7 km, a Max (55 km) jest teraz dłuższy niż rok temu o prawie 3 km. Fan pojedzie tymi samymi drogami, co Mini/Max – nie będzie tym razem trudny pod względem technicznym, ale będzie wymagał wzmożonej uwagi na pierwszym kilometrze oraz jak zwykle siły i wytrzymałości podczas wspinaczki na skarpę tuż przed finiszem.

START I META NA STARÓWCE

Pierwsze 500m to brukowane uliczki po Starym Mieście, potem zjazd ulicą Mostową - uwaga! - średnie nachylenie ok. 5%, a następnie wzdłuż bulwaru nad Wisłą (ul. Rybaki) wokół Zalewu Sobótka i powrót wzdłuż skarpy. Na ostatnim kilometrze ścieżka trawersująca wiślaną skarpę zwieńczona schodkami i na koniec finisz uliczkami do mety w Rynku. Mini/Max od startu i do mety identycznie, a od i do ulicy Traktowej rozegra się walka na dystansach. Suma podjazdów na dystansie Mini to ok. 300 m, na Max prawie 500 m.

ATRAKCYJNA TRASA

Zasadnicza część wyścigu to leśne dukty i ścieżki po igliwiu oraz polne drogi – wszystko twarde, do przejechania nawet na wąskich semi-slickach (pod warunkiem, że nie dobijemy powietrza na maximum). Trasa bardzo zróżnicowana pod względem nawierzchni. Nie brakuje tu niczego i chyba to m.in. stanowi wielki walor tego terenu, oprócz niezłych jak na Mazowsze „górek”. Tu po prostu nie sposób się nudzić – podłoże zmienia się nieustannie. Szutry stanowią nieco ponad 10%. Niewiele trawiastych odcinków, a piasku jak na lekarstwo. Błoto i woda pojawiają się sporadycznie i jedynie na chwilę. Asfalt na zjeździe na pierwszym kilometrze od startu, potem prawie 3 km po betonowych płytach, a następnie mocny podjazd szosowy, który z pewnością „ustawi” peleton w odpowiednim szyku przed prawdziwymi atrakcjami mtb. Kolejne (bardzo krótkie) odcinki „po czarnym” na ok.14 km i 17 km (oba dystanse) oraz w sumie prawie 1000-metrowy fragment brukowanymi uliczkami od startu i do mety na rynku. Na dystansie Max dodatkowo dwa dłuższe fragmenty między 36 a 38 kilometrem. Najpierw szybki zjazd drogą woj. nr 555 (tam prosimy o szczególną UWAGĘ i rozsądek w rozwijaniu prędkości), chwilę później dość stromy podjazd (przekracza 10%). Największą trudność stanowią sztywne podjazdy i techniczne zjazdy: 4 na pętli Mini, +5 na pętli Max + asfaltem od startu na początku piątego kilometra (ten, który przetasuje stawkę) oraz finiszowy podjazd trawersujący skarpę, zwieńczony schodkami, przed dojazdem na finisz.

UWAGA!

Przestrzegam zwłaszcza przed zbyt brawurową jazdą na pierwszym kilometrze od startu (na końcu zjazdu zakręt, który przy dużej prędkości może być niebezpieczny) oraz na zjeździe ścieżką wzdłuż wąwozu na 21 km. To najtrudniejszy technicznie singiel na stokach Góry Brwilno zwieńczony naprawdę mocnym podjazdem w jarze, którego końcówka niewiele ustępuje słynnej „Wajsgórze”.

PIĘKNE KRAJOBRAZY

Dystans Max na 19 km (w tym samym miejscu, jak na edycji 2014) odbija na własną rundę i po pokonaniu ponad 20 km, ponownie dołącza do pętli Mini na jej 17 km. Po drodze m.in. 3-krotnie forsuje w poprzek koryto wyschniętego strumienia oraz konkretny podjazd z drewnianego mostu nad Skrwą pod kościół w Sikorzu. Przy okazji piękne krajobrazy gratis. Do zobaczenia u podnóża Książęcego Grodu!

TRASA BARDZO ZRÓŻNICOWANA POD WZGLĘDEM NAWIERZCHNI. NIE BRAKUJE TU NICZEGO I CHYBA TO M.IN. STANOWI WIELKI WALOR TEGO TERENU, OPRÓCZ NIEZŁYCH JAK NA MAZOWSZE „GÓREK”.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.