TRASA: JASIENICA

O TRASIE W JASIENICY W POWIECIE OSTROWSKIM OPOWIADA MAREK GRONOWSKI, KOORDYNATOR TRAS LOTTO POLAND BIKE MARATHON

Poland Bike Magazyn Rowerowy - - PIERWSZA STRONA -

Dla tych, którzy zaliczyli prawdziwe górskie ściganie w Wąchocku, ten etap będzie przysłowiowym spacerkiem. Zrobiliśmy jednak parę zmian w stosunku do edycji 2014. Już na początkowych kilometrach wspólnej jazdy od startu zostało dodane ponad 5 km po pagórkach, dzięki czemu wzrosła suma podjazdów, a co za tym idzie bardziej efektywna stała się selekcja od samego początku. Na rundzie Max doszedł ok. 1,5 km interwałowy, techniczny fragment tuż przed zjazdem obydwu dystansów. Są jeszcze drobne korekty na obu pętlach, gdzie dodano kilka technicznych odcinków. Reszta pozostała taka sama, a zatem: suma podjazdów na dystansie Mini (30 km) prawie 210 m, na Max (57 km) ok. 400 m.

PUSZCZAŃSKIE KLIMATY

Zasadnicza część trasy to leśne dukty, ścieżki po igliwiu oraz szutrowe i chwilami piaskowe leśne drogi – jednak w większości piasku można uniknąć korzystając z bocznych ścieżek lub trawy pomiędzy koleinami. Na dodatek ostatnimi dniami trochę popadało i zagęściło nawierzchnię, więc nie powinno to stanowić najmniejszego problemu. Miejscami pojawiło się kilka kałuż, ale bodajże tylko jednej z nich, kilkumetrowej długości (na ok. 11 km) nie da się objechać - podłoże jest jednak twarde, więc kąpiel raczej nie grozi, a jedynie prysznic spod kół. Będzie też kilka trawiastych odcinków w różnych częściach trasy. Bruku tym razem brak. Asfalt to pierwsze 3 km od startu i podobny dystans przy dojeździe do mety. Na całej trasie dominują długie łagodne podjazdy, których czasem nawet nie widać, ale za to czuć jakby coś trzymało. Tu należy nastawić się raczej na szybką, wytrzymałościową jazdę, gdzie taktyka złapania odpowiedniego kola może przynieść duże korzyści.

SZYBKA SELEKCJA

Pierwsze rozciągnięcie peletonu powinno nastąpić między 3 a 4 kilometrem, gdzie trasa prowadzi wąskim, krętym i nieco pofałdowanym duktem z koleinami. Po przekroczeniu asfaltu na 7 km zaczyna się kolejny podjazd, a zaraz za nim interwałowa jazda, gdzie dokona się następna selekcja. Po powrocie na „stary” szlak, po wyjeździe z lasu, długi (ok. 1 km), chwilami dość wymagający technicznie, podjazd polną drogą na płaskowyż (na wsch. Od Ostrowi) – tam też należy spodziewać się ostatecznego przetasowania stawki. Na 17 km tuż przed torami rozjazd dystansu Mini. Max przecina tory, zaraz potem drogę woj. nr 627 aby przez ponad 20km przemierzać leśne ostępy Puszczy Białej. Po drodze kilka technicznych singli, interwałowych odcinków po pagórkach oraz całkiem wymagających podjazdów. Dystanse łączą się ponownie na odpowiednio 20/41 km Mini/Max. Kolejną sekcję wzniesień napotkacie między 51 a 54 kilometrem (24 a 27 w przypadku Mini). Tuż przed nimi przejazd przez wąski strumyk (na 6 km przed metą) - jest nieco ucywilizowany: na jego dnie ułożono solidne, betonowe płyty. Można go spokojnie pokonać „z siodła”, ale trzeba mocno zwolnić tempa, gdyż najazd i podjazd jest trochę stromy i co nieco grząski. A potem jeszcze ostatnia górka i już tylko finiszowa prosta w kierunku Jasienicy.

TRASA Z NOWOŚCIAMI

Trasa została nieco zmodyfikowana w porównaniu do roku ubiegłego – bardziej dotyczy to dystansu Mini, który będzie sporo dłuższy, ale też nieco ciekawszy. Na większej pętli zmian trochę mniej, ale sumarycznie (więcej kilometrów + dołożone atrakcje) powinny wywołać efekt „banana” na kresce. Stosunkowo łatwa technicznie, ale na pewno znajdą się takie fragmenty (jak podjazdy, korzenie, niespodziewane uskoki czy miękkie podłoże), które mniej zaawansowanym technicznie zawodnikom mogą przysporzyć pewnych trudności. W sam raz na gorącą niedzielę w samym środku lata! Do zobaczenia na szlakach Puszczy Białej, połamania kół!

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.