OPIS TRASY: KIELCE

O TRASIE W KIELCACH OPOWIADA MAREK GRONOWSKI, KOORDYNATOR TRAS LOTTO POLAND BIKE MARATHON

Poland Bike Magazyn Rowerowy - - FRONT PAGE -

Nie będzie to etap aż tak trudny, jak ten niedawno rozegrany w ramach LOTTO Poland Bike Marathon w Nowinach, ale na pewno i tu nie zabraknie prawdziwych wrażeń mtb. Dystans Fan niemalże w standardach „mazowieckich”, zatem i trasa nieco dłuższa, ale nawet najmłodsi nie powinni mieć z jej pokonaniem wielkiego kłopotu. Zwłaszcza Ci, którzy doświadczyli prawdziwych gór na poprzednim etapie „Korony Świętokrzyskiej” w Nowinach. Dystans Mini to swoista mieszanka zarówno kieleckich, jak i prawie mazowieckich klimatów. Prawdziwie górskie wspinaczki będą się tu przeplatać z płaskimi odcinkami. Prawdziwe góry, trasa obfitująca we wszelkie atrybuty mtb to domena najdłuższego dystansu Max. Na nim znajdą się mozolne wspinaczki (chociażby stok narciarski), szalone zjazdy, bardzo techniczne single, ale też interwałowe fragmenty czy kamieniste odcinki. Na rundzie Max nie powinno zabraknąć niczego, co jest istotą ścigania w górach. Dla każdego coś miłego.

START I META NA TARGACH

Start z miasteczka usytuowanego na terenie Centrum Targowego Kielce Expo. Pierwsze kilometry od startu oraz powrót do mety prowadzi po asfalcie. Po ok. 3,5 km wjazd w teren. Na 5 km przejazd pod torami, gdzie zbiera się woda i bywa mokro (zwłaszcza po deszczu). Chwilę potem przejazd przez drogę wojewódzką nr 786 i przez ok. 3 km niemal „mazowiecka jazda”. Pierwszy poważny podjazd na 9 km pod Machnowice, a stamtąd niesamowita panorama na pobliską kopalnię (czasem słychać odstrzały skał). Po przeprawie przez strumień (Bobrza) na 12 km kolejna selekcja peletonu. Wjazd na Podzamecką Górę – nie jest może bardzo stromo, ale za to dość długo. Na 15 km rozjazd: Max jedzie w prawo na swoją pętlę, a Mini znów ma dłuższą chwilę oddechu aż do 17 km, gdzie na zawodników czeka wymagający podjazd pod Górę Stokową. Stamtąd po stokach Bruszni powrót do drogi woj. nr 786, a następnie powrót w kierunku mety. Max od rozjazdu ma również chwilę wytchnienia, gdyż szlak wiedzie przez jakiś czas spokojną polną drogą wzdłuż torów, a potem pokonuje coś w rodzaju „drogi czołgowej” usytuowanej na wiadukcie. Ten, kto był na poligonie w warszawskim Rembertowie już zapewne wie o co chodzi, tyle że ta jest dodatkowo usłana tłuczniem!

MAX, CZYLI OSTRA JAZDA

Po zjeździe z wiaduktu zaczyna się prawdziwie górska jazda. Między 19 a 30 km dłuższy dystans ma do pokonania kolejno Górę Kolejową, Biesak, Ostrą, stok narciarski pod Pierścienicą oraz Kamienną. To będzie niemal nieustanna walka na podjazdach i górskich szlakach wiodących zboczami Pasma Posłowickiego. Na koniec długi spokojny zjazd przez Góry Wszelakiego do opłotków Kielc. Przejazd pod ul. Krakowską wzdłuż strumienia, a na deser (36 km) podjazd na Brusznię, a z niej szlakiem do rundy Mini i w ślad za nim powrót w kierunku mety.

CO POD KOŁAMI?

Na swojej drodze kolarze spotkają wszystkie bez wyjątku nawierzchnie. Procentowo wygląda to następująco: mniej więcej po równo kamienistych nawierzchni i szutru, co daje w sumie ok. 40% trasy. Na drugie tyle składają się piaskowe dukty leśne, dróżki pokryte igliwiem, zjazdy po kamienistych ścieżkach oraz drogi polne. Asfalt od startu oraz na dojeździe do mety oraz sporadycznie na trasie stanowi nieco ponad 15%. Reszta (niecałe 5%) to fragmenty po trawie. Jest też odrobina bruku. Na trasie możemy napotkać również drobne strumyki (jak to w górach) zwłaszcza, gdy popada, ale zasadniczo staraliśmy się ominąć tereny nieodporne na deszczową pogodę. Do zobaczenia na świętokrzyskich szlakach i tradycyjnie już połamania kół!

PRAWDZIWE GÓRY, TRASA OBFITUJĄCA WE WSZELKIE ATRYBUTY MTB TO DOMENA NAJDŁUŻSZEGO DYSTANSU MAX.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.