„CUD NAD WISŁĄ” NA ROWERZE

O TRASIE W RADZYMINIE OPOWIADA MAREK GRONOWSKI, KOORDYNATOR TRAS LOTTO POLAND BIKE MARATHON

Poland Bike Magazyn Rowerowy - - NEWS -

Tak samo, jak w poprzednim sezonie kolarskie miasteczko będzie usytuowane na terenie Zespołu Szkół im. Eleonory Czartoryskiej przy ul. Marii Konopnickiej, a start/ meta oraz sektory obok tejże szkoły na ulicy Marii Skłodowskiej-Curie. Dystanse tym razem nieco krótsze, ale dzięki temu po długim i wymagającym etapie w Legionowie będzie można nieco pofolgować.

BĘDZIE TECHNICZNIE

Trasa Mini, podobnie jak rok temu, okrąża Beniaminów ze słynnymi fortami, zaliczając po drodze obfitujące w pagórki Uroczysko Białobrzegi oraz przepiękne szlaki wytyczone na II Linii Obrony Bitwy Warszawskiej 1920 roku. Na dystansie Max (także jak przed rokiem) obraliśmy azymut północny i tym razem duża runda również zamknie się w widłach Bugu i Narwi wokół miejscowości Załubice. Trasa Fan oraz końcówka obu „dorosłych dystansów” wiedzie duktami i ścieżkami leśnymi pomiędzy Wólką Radzymińską a Radzyminem, gdzie również nie brakuje pagórków i technicznych fragmentów.

PIERWSZE KILOMETRY

Cała stawka rusza ulicami Radzymina: pierwsze 4 km jedziemy asfaltem, ale już na trzecim kilometrze pierwsza okazja na rozerwanie peletonu na podjeź- dzie pod wiadukt kolejowy. Za nim ostre hamowanie i sekcja trzech szybko następujących po sobie skrętów (lewo-prawo-lewo). Chwilę później asfalt płynnie przechodzi w drogę gruntową i zaczynamy prawdziwe ściganie w terenie. Już około 6km następuje rozjazd dystansów: Max jedzie prosto, a Mini skręca w lewo i kieruje się leśnymi duktami w stronę Beniaminowa. Pierwsze górki napotyka niespełna 2 km od rozjazdu, po przecięciu asfaltu w letnisku Rejentówka. Ale prawdziwe „atrakcje” czekają na zawodników mniej więcej w połowie dystansu, gdzie wjadą na Uroczysko Białobrzegi. Interwałowa jazda zakończy się na skraju lasu, skąd pojedziemy przepięknym (ale również momentami technicznym) szlakiem rowerowym przez beniaminowskie Łąki. Tuż przed wyjazdem na łąki do krótszego dystansu przyłączą się ponownie zawodnicy z Maxa. Ale zanim to nastąpi muszą pokonać ok. 30 km pętlę wokół Starych i Nowych Załubic.

DYSTANS MAX

Zaraz za rozjazdem na moment powrót na asfalt w Łosiach, aby przekroczyć rzeczkę Strugę. Utwardzona droga kończy się kilometr dalej - szybki singiel między działkami i na 10 km atak na Górki Radzymińskie. Tam teren wznosi się chwilami na 100 m npm., więc wytrawni „górale” po raz pierwszy będą mogli pokazać próbkę swoich możliwości. Potem dłuższa chwila na złapanie oddechu i kolejne wyzwanie: singiel po pagórkach nad doliną Starego Bugu koło Kuligowa – krótko, ale intensywnie. Wracamy na asfalt - to już połowa dystansu Max, więc pora na bufet (ok. 23 km). Po posiłku kilka kilometrów względnie spokojnej jazdy w siodle. W Arciechowie nawrotka w okolicy jeziorek meandrowych na styku Bugu i Narwi, a kolejne nieco większe wzniesienia i trochę techniki przyda się na 28 km. Szybki przeskok przez Rządzę i wjazd wzdłuż rzeczki na wał, który prowadzi dość „wertepiastą” ścieżką w kierunku Ryni. Tam zaczynają się prawdziwe „schody” - bardzo selektywny odcinek trasy: począwszy od Siwka, przez Parów Karski, Uroczysko Białobrzegi i dawne bunkry aż do Dąbkowizny, gdzie ponownie spotykamy się z trasą Mini.

UROKLIWA KOŃCÓWKA

Od 32km, przez prawie 9 km mocno interwałowy wysiłek, po drodze przynajmniej dwa podjazdy, gdzie „młynek” będzie raczej koniecznością – tu będzie można pokazać swoją prawdziwą wartość mtb i prawdopodobnie rozstrzygnie się kolejność na „kresce”. W Łąkach (8 km do mety) wspólny bufet (Mini/ Max), a potem jeszcze szybka, ale niepozbawiona uroku końcówka. Finiszowe kilometry to na przemian leśne dukty, ścieżki i szersze drogi dające szanse na wyprzedzanie, a ostatnie 1000 m małe uliczki w opłotkach Radzymina kierujące wprost na metę.

NIESTRZEŻONY PRZEJAZD!

Uwaga! Na ok. 5 km przed metą przejazd przez niestrzeżony przejazd kolejowy (dotyczy obu dystansów: Mini/Max). Widoczność w obu kierunkach doskonała, ale dla większego bezpieczeństwa przejazdu będą pilnować nasze służby. To te same tory, z którymi stykamy się w Nieporęcie na etapie legionowskim, więc widok Intercity ze wschodu nie powinien nikogo zdziwić.

MARATON DLA KAŻDEGO

Trasa ogólnie bardzo zróżnicowana, ale przez to (w ocenie wielu uczestników) bardzo sympatyczna. Poza początkowymi kilometrami po ulicach Radzymina, z asfaltami mamy do czynienia sporadycznie. Największą część stanowią leśne dukty oraz ścieżki po igliwiu, gdzie niegdzie „okraszone” korzeniami. Od czasu do czasu wpadamy na szybkie szutrówki. Częsta zmiana nawierzchni i charakteru jazdy: są miejsca wymagające siły, wytrzymałości i techniki, ale też dużo szerokich duktów odpowiednich do wyprzedzania i płaskich odcinków, gdzie można złapać „drugi oddech”. Zapraszam do Radzymina i tradycyjnie życzę połamania szprych!

TRASA MINI, OKRĄŻA BENIAMINÓW ZE SŁYNNYMI FORTAMI, ZALICZAJĄC PO DRODZE OBFITUJĄCE W PAGÓRKI UROCZYSKO BIAŁOBRZEGI ORAZ PRZEPIĘKNE SZLAKI BITWY WARSZAWSKIEJ 1920 ROKU FINISZOWE KILOMETRY TO NA PRZEMIAN LEŚNE DUKTY, ŚCIEŻKI I SZERSZE DROGI DAJĄCE SZANSE NA WYPRZEDZANIE, A OSTATNIE 1000 M MAŁE ULICZKI W OPŁOTKACH RADZYMINA

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.