PRZEZ POLESKI PARK NARODOWY

O TRASIE W GMINIE URSZULIN OPOWIADA MAREK GRONOWSKI, KOORDYNATOR TRAS LOTTO POLAND BIKE MARATHON

Poland Bike Magazyn Rowerowy - - NEWS -

Szykuje nam się gorący weekend w Urszulinie i mam nadzieję, że ściganie też. Największym walorem tego terenu jest dziewicza przyroda, czyste powietrze (żadnego przemysłu w promieniu kilkudziesięciu kilometrów) i przepiękne widoki w Poleskim Parku Narodowym. Przy odrobinie szczęścia można tu spotkać zwierzaki, których gdzie indziej nie uwidzisz (łoś, drapieżne ptaki itp.)

SPRINTEM PRZEZ URSZULIN

Start, meta i biuro zawodów oraz całe kolarskie miasteczko będzie rozlokowane (tak, jak przed rokiem) na Placu Targowym w Ur- szulinie przy ul. Szkolnej. Wyścigi na wszystkich dystansach biegną w przeważającej większości szlakami turystycznymi Poleskiego Parku Narodowego. Jako, że trasa nie jest szczególnie wymagająca technicznie, prawdopodobnie wyścig będzie przebiegał pod dyktando mocnych zawodników o walorach sprin- terskich. Umiejętność jazdy „na kole” na pewno będzie dawała duże fory. Paradoksalnie, mimo że próżno tu szukać górek, pofałdowanie terenu sprawia, że suma podjazdów wcale nie jest taka mała, jak można by oczekiwać. Tyle, że nie będzie jazdy interwałowej jak w Radzyminie czy choćby w Nadarzynie, a mocno wytrzymałościowa. Po prostu nie ma tu gdzie odpocząć – trzeba cisnąć równo od startu do samej mety.

MARATON DLA KAŻDEGO

Trasa prowadzi na zmianę po groblach, leśnych duktach, chwilami ścieżkami, ale zasadniczo cały dystans biegnie po dość gładkiej nawierzchni. Dominują piaskowe drogi, ale stosunkowo twarde – bez najmniejszego problemu można je przejechać na oponach semi-slick czy wręcz niemal przeznaczonych na szosę (szerokości rzędu 1.9 do 2.0). Gdzie niegdzie mogą trafić się kałuże. Miejsca do wyprzedzania jest aż nadto, bo przeważająca część trasy to szerokie drogi.

MINI I MAX

Pierwsze prawie 3 km jedziemy asfaltem (dotyczy to również trasy Fan), później jeszcze tylko ok. 600 m na 10 km, a cała reszta drogami gruntowymi – lokalne „asfalciki” są jedynie przecinane. Od trzeciego do siódmego kilometra cały peleton chowa się w lesie, potem na kolejne 4 km wyjeżdżamy na otwartą przestrzeń w okolicy Jeziora Wytyckiego. Ponownie zażyjemy cienia między 10 km a 13 km, a później prawie 6 km po grobli wśród okolicznych bagien. Tam też będzie zlokalizowany bufet: Mini zaliczy go raz na 18 km, Max dwukrotnie (18 km i 33 km). Synoptycy nie zapowiadają upału (ma być ok. 25 stopni), ale nie zapomnijcie o zaopatrzeniu się w wodę czy izotoniki, bo na podmokłych terenach wystarczy trochę słońca, żeby zrobiła się „sauna”, a odwodnienie też mocno negatywnie wpływa na wydolność. Rozjazd dystansów ok. 1 km za bufetem. Mini zawraca na południe w kierunku Urszulina, a dłuższy dystans odbija na północ i zatacza kilkunastokilometrową pętlę pejzażowym szlakiem rowerowym „Mietiulka” wokół Dobrego Lasu. Po powtórnym przejeździe przez strefę bufetową, Max również kieruje się do mety w ślad za krótszym dystansem. Na końcówce (0,5 km przed metą), tuż przed dojazdem na finisz, króciutki singiel pośród zarośli, a potem już tylko wiraż na wjeździe przez bramę i szybki finisz wokół Placu Targowego. Tradycyjnie połamania kół!

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.