STĘŻYCA ABSOLUTNIE DLA KAŻDEGO

O TRASIE W STĘŻYCY OPOWIADA MAREK GRONOWSKI, KOORDYNATOR TRAS LOTTO POLAND BIKE MARATHON

Poland Bike Magazyn Rowerowy - - NEWS -

Start i meta oraz kolarskie miasteczko zostało usytuowane tak samo, jak przed rokiem na przepięknym terenie ośrodka rekreacyjnego „Wyspa Wisła” w Stężycy. Trasa wiedzie w kierunku północno-zachodnim, pagórkami wzdłuż doliny Wisły, a w początkowych fragmentach i na końcówce rozległymi łęgami wokół Stężycy (w czasach historycznych służyły jako miejsce zwoływania sejmików).

KOREKTY NA TRASIE

Dla tych, którzy zaliczyli prawdziwe górskie ściganie na „Koronie Świętokrzyskiej”, ten etap będzie przysłowiowym spacerkiem. Zrobiliśmy jednak parę zmian w stosunku do edycji 2015, aby zawody „na nizinach” nieco uatrakcyjnić. Rozjazd dystansów znajdzie się już na początkowych kilometrach wspólnej jazdy (nieco ponad 5 km od startu), dzięki czemu Max zyska dodatkowe przewyższenia zamiast forsować długi odcinek piaskowej drogi. To oznacza bardziej efektywną selekcję od samego po- czątku jazdy. Dodatkowo na rundzie Max doszedł liczący ok. 1,5 km interwałowy, techniczny fragment mniej więcej w połowie dystansu. Są jeszcze drobne korekty na obu pętlach, gdzie dodaliśmy kilka technicznych odcinków.

SZYBKA SELEKCJA

Po starcie z sektorów i przekroczeniu bramy wyjazdowej, pierwszy kilometr wiedzie uliczkami Stężycy. Przeskok przez „Nadwiślankę” (droga wojewódzka nr 801), krótki odcinek leśnym duktem, następnie fragment szutrowy i ponownie 300 m asfaltem. Od tego miejsca peleton na dobre znika w terenie. Pierwsze rozciągnięcie stawki powinno nastąpić między 3 km a 4 km, gdzie trasa prowadzi wąskim, krętym i nieco pofałdowanym duktem.

CO NA TRASIE?

Po rozjeździe na ok. 6 km Max zaczyna delikatny podjazd, a zaraz za nim interwałowy odcinek zaraz za jednostką w Podebłociu, gdzie z pewnością dokona się kolejne przetasowanie grupy. Na 14 km krótka chwila na złapanie oddechu, a potem test techniki w okolicznym wąwozie. Miedzy 16 km a 24 km stosunkowo płaski odcinek trasy – tu przyda się wytrzymałość i umiejętność jazdy „na kole”. Od 25 km do 29 km wspomniana wcześniej sekcja interwałowa, gdzie zapewne dojdzie do ostatecznej selekcji. Kolejne kilka kilometrów to przeprawa wąskimi dróżkami wśród bagien w stronę Paprotni, a stamtąd docieramy polną drogą do ponownego zjazdu z Mini. W ślad za zawodnikami z krótszego dystansu podążamy w kierunku Stężycy. Najpierw ok. 3 km lekko technicznym leśnym duktem, przeskok „betonką” w trawiaste łęgi, a następnie leśną drogą do opłotków Stężycy. Po przekroczeniu „801” do mety pozostaje niespełna 5 km – kolejno: polna droga, „sejmikowe” pastwiska, powrót asfaltem do zabudowań i na koniec szybki finisz wzdłuż stadionu do mety obok amfiteatru. Mini od rozjazdu (6 km) do ponownego połączenia z dystansem Max (15 km) pokonuje niezbyt trudny, ale dość urozmaicony odcinek: trochę szutru, dukty leśne, ścieżki po igliwiu, krótki podjazd asfaltem i nieustanna zmiana kierunku jazdy. Znajdzie się też nieco wertepów.

MARATON DLA KAŻDEGO

Zasadnicza część trasy to leśne dukty, ścieżki po igliwiu oraz szutrowe i chwilami piaskowe leśne oraz polne drogi – jednak w większości piasku można uniknąć korzystając z bocznych ścieżek lub trawy pomiędzy koleinami. Na dodatek ostatnimi dniami trochę popadało i zagęściło nawierzchnię, więc nie powinno to stanowić większego problemu. Kałuż raczej nie należy się spodziewać nawet po większych opadach – podłoże jest w większości piaskowe, więc chłonie wodę niczym gąbka. Będzie też kilka trawiastych odcinków w różnych częściach trasy. Na całej trasie dominują długie łagodne podjazdy, których czasem nawet nie widać, ale za to czuć jakby coś trzymało. Tu należy nastawić się raczej na szybką, wytrzymałościową jazdę, gdzie taktyka złapania odpowiedniego kola może przynieść duże korzyści. Stosunkowo łatwa technicznie trasa, ale na pewno znajdą się takie fragmenty (jak podjazdy, korzenie, niespodziewane uskoki czy miękkie podłoże), które mniej zaawansowanym technicznie zawodnikom mogą przysporzyć pewnych trudności. Trasa została nieco zmodyfikowana w porównaniu do roku ubiegłego – bardziej dotyczy to dystansu Max, który będzie nieco krótszy, ale za to ciekawszy. Do zobaczenia na stężyckich szlakach!

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.