WAWERSKI SZLAK MTB - TRASA GODNA FINAŁU

O TRASIE W WARSZAWSKIM WAWRZE OPOWIADA MAREK GRONOWSKI, KOORDYNATOR TRAS LOTTO POLAND BIKE MARATHON

Poland Bike Magazyn Rowerowy - - NEWS -

Start i meta oraz kolarskie miasteczko umiejscowione jak zwykle na dziedzińcu przed Hotelem Patron na terenie Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu. Stąd dosłownie tylko krok i jesteśmy na obszarze Lasów Miejskich Warszawy. Prawie 100% szlaku wiedzie przez Mazowiecki Park Krajobrazowy, zatem dominują leśne dukty, ścieżki po igliwiu oraz szutrowe i chwilami piaskowe leśne drogi. Na dystansie Max będzie przeprawa przez wysoką kładkę nad wodą. Tu trzeba będzie się wykazać umiejętnościami „przełajowca”, gdyż jest ona zbyt wąska na normalne pokonanie „z siodła”.

JAK W GÓRACH!

Trasa bardzo ceniona przez amatorów prawdziwie terenowej czy niemal górskiej jazdy na rowerze. W dużej części wiedzie Wawerskim Szlakiem MTB. Mimo, że to Mazowsze, chwilami można poczuć prawdziwie górski klimat. Suma podjazdów na dystansie Mini ok. 170 m, na Max trochę ponad 300 m. Niby niedużo, ale niech Was nie zmylą suche liczby. Ci, którzy już tu jechali w latach poprzednich, dobrze wiedzą, na czym polega trudność tej trasy. Niemal nieustanna walka z pofałdowanym terenem, korzenie zarówno na zjazdach, jak i podjazdach, mnóstwo zakrętów - czyli dużo rozpędzania i hamowania. Oznacza to mocno interwałowy wysiłek, a do tego mnóstwo tech- niki oraz koncentracji. Podobnie jak na etapach świętokrzyskich, bardziej będą się liczyć moc oraz indywidualne umiejętności niż jazda „na kole” czy długotrwała wytrzymałość na dużych prędkościach.

STARTUJEMY

Pierwsze 4 km to typowa rozbiegówka (wspólna z dystansem Fan): szeroka, prawie płaska, dająca wiele okazji do wyprzedzania. Na 5 km przedsmak prawdziwej górskiej jazdy jako, że wkraczamy na Wawerski Szlak MTB - trochę wspinaczek, sporo techniki, pierwsza możliwość rozerwania peletonu. Po 8 km przejazd przez dawne bagienko (obok Torfów) - obecnie prawie wyschnięte, ale wymagające nieco koncentracji na krętych ścieżkach pośród brzezinowych kęp. Kolejny test techniki na wymagającym singlu na pokaźnym pagórku tuż za Białym Łu- giem (11 km), a po prawie 13 km wspólnej jazdy rozjazd Mini/Max.

ZA ROZJAZDEM

Dłuższy dystans pojedzie na południe w kierunku Góry Lotników, a Mini prosto i Traktem Napoleońskim dotrze do pagórków w okolicy Góraszki, gdzie kolejny liczący niemal 2 km singiel sprawdzi techniczne umiejętności uczestników. Po objechaniu szpitala w Zagórzu przejazd przez Maciejowskie Góry - ostatnia szansa na przetasowanie stawki i akcje ofensywne, a potem już tylko zjazd w „doliny” i długi, szybki finisz wzdłuż opłotków Międzylesia aż do samej mety.

PĘTLA MAX

Max zaraz za rozjazdem wspina się na Borową Górę i od tego momentu na dłuższym dystansie zaczną się prawdziwe „schody”. Kolejno: Góra Lotników, Boryszewska Góra, a zaraz potem dwa bardzo piękne, ale zarazem wymagające sporo techniki single wzdłuż Świdra (18-21km). Następne wyzwania czekające na kolarzy to wzgórza wokół Tolina i Wydma Świderska. Chwila na regenerację sił (na 24 km bufet), a po nim liczący prawie 3 km płaski odcinek do Wólki Mlądzkiej. Tutaj będzie wreszcie okazja na sformowanie klasycznego „mazowieckiego pociągu”. Ponownie techniczna ścieżka nad Świdrem, która wyprowadzi stawkę wprost na most. Po skręcie w prawo asfaltowy podjazd i krótki fragment po betonowych płytach. Na 32 km przeskok przez drogę wojewódzką nr 721 i po krótkiej wprawce na przecince ppoż kolejny mocno techniczny singiel (tym razem nad Mienią). Tuż przed powrotem na trasę Mini na 38 km pokaźne wzniesienie przy bunkrach koło Emowa. Od tego miejsca powrót do mety w ślad za krótszym dystansem. Połamania kół!

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.