1

Polityka - - Rynek -

udzielona na osiem lat. Bierzemy na siebie pełne biznesowe ryzyko. Zarabiać będziemy na przychodach z wypożyczeń, a miastu oddamy pieniądze, jakie dostaniemy dzięki reklamom umieszczanym na rowerach. Jednak nie boimy się tego modelu – twierdzi Marcin Jeż, dyrektor ds. rozwoju BikeU.

Ryzyko jest spore, bo dotychczasowe próby utrzymania takich wypożyczalni bez dotacji miast (w Sopocie czy Rzeszowie) zakończyły się fiaskiem. Kraków odważył się na koncesję, bo liczy na turystów, których pod Wawelem jest aż 10 mln rocznie. Wavelo ma już zupełnie inny cennik niż choćby wypożyczalnie tej samej firmy BikeU w Bydgoszczy, Szczecinie czy Bielsku-Białej. Darmowe jest co prawda aż 60 minut jazdy dziennie, ale najpierw trzeba za 19 zł wykupić miesięczny abonament. Turyści mogą korzystać z Wavelo bez abonamentu, jednak wówczas za każdą minutę zapłacą 19 gr, czyli ponad 11 zł za godzinę. Całodzienne wypożyczenie roweru kosztuje zaś 29 zł. Pod względem statystyk wypożyczeń Wavelo nie będzie mógł zatem konkurować z wypożyczalniami w stolicy, Łodzi, Poznaniu czy Wrocławiu. Jednak może to mieć dobre strony. – Chcemy, żeby nasz system wyróżniał się dobrą jakością rowerów i wysoką dostępnością. Czyli, żeby łatwo było znaleźć stację z wolnymi rowerami – przekonuje Marcin Jeż.

Polskie wypożyczalnie padają bowiem ofiarą własnego sukcesu. Chętnych jest tylu, że w ładne dni znalezienie wolnego roweru jest trudne, a ekipy serwisowe nie nadążają z naprawami. W Krakowie ma być inaczej. Jeśli krakowski model bez miejskich dopłat się uda, może szybko znaleźć naśladowców. Wiele miast po cichu narzeka, że wpadły w pułapkę. Rowerów przybywa, ale mieszkańcy oczekują kolejnych stacji. W każdym następnym przetargu

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.