2

Polityka - - Rynek -

Daimler czy BMW. Jeśli dojdą do wniosku, że i Polsce podobna działalność się opłaci, 4Mobility czy Traficar będą musiały zacząć walczyć z potężną konkurencją. Wiele zależy od decyzji władz polskich miast. Jeśli pójdą śladami Wrocławia i udzielą koncesji na oficjalną miejską wypożyczalnię, wiele osób po raz pierwszy usłyszy o takiej możliwości i być może zdecyduje się z niej skorzystać.

Samochody, rowery czy skutery na minuty to jeden z przykładów tzw. ekonomii dzielenia się, podbijającej dziś bogate kraje. Po co kupować coś na własność i martwić się naprawami czy groźbą kradzieży, skoro można pożyczyć? Kłopot tylko w tym, że nasze miasta przez dekady projektowano jako przyjazne prywatnym samochodom i nikomu więcej. A teraz zaroiło się w nich od innych pojazdów.

Eksplozja rowerów miejskich spowodowała, że niebezpiecznie zrobiło się na wąskich chodnikach, bo dróg rowerowych, zwłaszcza w centrach, wciąż brakuje, a po jezdni mniej doświadczeni rowerzyści słusznie boją się jeździć. Nowe elektryczne skutery zachęcą wiele osób do przejażdżki, ale kierowcy będą musieli bardziej uważać, jeśli nie chcą, by ofiar na polskich drogach jeszcze przybyło. Miejskie wypożyczalnie samochodów to świetny pomysł, jeśli z ich powodu ktoś zrezygnuje z własnego auta. Ale gdy przesiądą się do nich pasażerowie autobusów i tramwajów, to korki, zamiast zmaleć, jeszcze wzrosną. A kto straci cenne minuty na poszukiwanie wolnego miejsca parkingowego, towaru wyjątkowo deficytowego z powodu śmiesznie niskich opłat postojowych, ten drugi raz wypożyczalnię ominie szerokim łukiem. Na nowych formach mobilności wielu chce dziś zarobić. Tylko czy nasze miasta, a przede wszystkim ich mieszkańcy, na taką rewolucję są gotowi?

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.